poniedziałek, 1 października 2012

O pokazie na którym miało mnie nie być...

W marcu miałam przyjemność wziąć udział w pokazie makijaży marki Peggy Sage z ich propozycjami na wiosnę i lato 2012 . Wczoraj natomiast miejsce miał pokaz makijaży-jesień/zima. W związku z tym, że akurat miałam zjazd w szkole nie myślałam nawet o uczestnictwie w nim. Tak się jednak złożyło, że w ramach zajęć całą grupą udałyśmy się na makijażowe szaleństwo.
Pierwszy z makijaży utrzymany był w kolorystyce brązu i szarości i stylizowany został na lata 20- Retro Chic, natomiast drugi był smokiem z kolorem. Połączono w nim czerń granat i zieleń, co dało niewątpliwie zaskakujący efekt.
Niestety prowadzącą nie była już ta fantastyczna babeczka, która wykonywała makijaże w marcu. Wczorajsza prowadząca również miała wiedzę, ale niestety nie potrafiła jej już przekazać pomimo usilnych starań.
Nie miałam pojęcia , że firma Peggy Sage tak naprawdę nie jest producentem swoich kosmetyków , a jedynie wychwytuje z rynku kosmetycznego interesujące ją nowości i prezentuje je pod swoją nazwą. Tak jest z paletami obecnymi w katalogu na jesień i zimę. Podobno są to te same palety , które dostępne są w Sephorze, natomiast ich cena jest sporo niższa właśnie dlatego, że nie są sygnowane logo Sephory. Ile w tym prawdy, nie wiem.Takie informacje przekazała nam wczoraj na pokazie pani będąca od 9 lat instruktorem ekspertem marki.
Kolorystyka jaką proponuje firma niestety mnie osobiście nie przypadła do gustu. Muszę się posiłkować zdjęciem dostępnym na stronie hurtowni organizującej pokaz...
P.S. pierwszy makijaż inspirowany był tym z powyższego plakatu:)

Następnie, co mniej bardziej zainteresowało, przedstawiony został zabieg na dłonie- Sekret Azji.
Urzekły mnie użyte w nim kosmetyki, które każda z uczestniczek mogła wypróbować na sobie. Wrzucę krótki opis zabiegu, co by było wiadomo o czym mowa :
Zabieg składa się z czterech etapów. Po pierwsze - manicure czyli usunięciu lub odepchnięcie skórek, nadaniu kształtu paznokciom, wypolerowaniu płytki, kąpieli ze specjalną tabletką z dodatkiem kwiatem lotosu lub rozjaśniającą.Kolejnym etapem jest peeling, z dodatkiem pudru ryżowego, który nadaje skórze świetlistość i miękkość. Zawiera też olejek z bawełny, wosku ryżowego i lotosu o właściwościach nawilżających i łagodzących. Następnie wykonujemy masaż dłoni wytopionym,ciepłym olejkiem ze świecy o zapachu kwiatu wiśni. Świecę zapala się już na początku zabiegu i przekształca się w letni gęsty olejek o delikatnym zapachu kwiatu wiśni, zapewniający intensywny relaks.Ostatnim etapem zabiegu na dłonie Świat Azji jest maseczka na dłonie - balsam z kwiatem wiśni, wsercu tej formuły tkwi masło karite, wosk ryżowy, olejek z bawełny, lotos i biała herbata. <http://www.echodnia.eu>
Za świecę i za peeling dałabym się pociąć :D

Przedstawiany był też sposób aplikacji rzęs metodą blink&go.
Uzyskany efekt podbił moje serce, ale jak mówiła przedstawicielka marki Nouveau Lashes, jest to zabieg typowo bankietowy, ponieważ dłuższe noszenie tych rzęs, niestety negatywnie odbiłoby się na naszych naturalnych.


Z rzeczy ciekawszych - poczyniłam też małe zakupy, ale o tym w innym poście, bo ten i tak wyszedł już niebotycznie długi....

5 komentarzy:

  1. oo ten zabieg na dłonie bajkaaa :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo przyjemny, no i te zapachy:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Z niecierpliwością czekam na post dotyczący zakupów:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mógłby się ktoś zająć moimi dłońmi :D zawsze robię to ja zajmuję się dłońmi innych,a taki relaks i mi się należy! :D

    OdpowiedzUsuń

Komentarze są Waszą odpowiedzią na moje posty.
Dziękuję za cenne uwagi w nich zawarte, opinie, miłe słowa...
Autoreklama nie jest tu mile widziana.Zawsze odwiedzam blogi osób , które zostawiają coś od siebie;)

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia