Akcja odświeżania istną klęska?! + prezenty:)

Pamiętam jak kilka miesięcy temu psiaczyłam sama na siebie, że nie sprawdziłam pojemności maseczek z Oriflame przed ich zakupem.A później okazały się 50 ml maleństwami- w tym przypadku akurat dobrze.
Odświeżająca maseczka wydawała mi się potrzebna w mojej kosmetyczce, bo czasami skóra faktycznie ma dość i trzeba ją lekko przywrócić do życia.
Opakowanie- mała odkręcana tubka o ubogiej , acz przejrzystej szacie graficznej.
Zapach - obłędnie pachnie cytrusami, daje powera.
Konsystencja- przezroczysty żel, ani gęsty ani rzadki.

Użyłam jej kilkukrotnie ponieważ mojej buźce robi więcej szkody niż dobrego. Po użyciu wg wskazań moja twarz jest mega ściągnięta. W miejscach bardziej suchych od razu zaczyna się nieestetycznie łuszczyć. W bardziej wrażliwych okolicach wywołuje pieczenie.Ulgę daje jedynie gruba warstwa dobrze nawilżającego kremu.I takim oto sposobem o odświeżeniu można zapomnieć :P
Koszt to ok 9,90zł.

A teraz część przyjemniejsza...
Prezent , ale nie w ramach gwiazdki , lecz za małą przysługę:)
Jeśli chodzi o prezenty od bliskich nie uraczę Was zdjęciami, ponieważ w moim domu taki zwyczaj nie panuję:)
Święta minęły w miarę leniwie i spokojnie, gdyby nie liczyć wigilii i zaginięcia mojego kociaka. Okazało się, że mój złośliwy sąsiad przetrzymał ją w domu cały dzień, podczas gdy my z M przeszukiwaliśmy okolicę.Na szczęście wieczorem do nas wróciła...

26 komentarzy:

  1. kociak słodki, zapraszam do siebie http://madziakowo.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słodki , ale urwis też z niego niezły:)Dziękuję za zaproszenie.

      Usuń
  2. Uwielbiam takie kociaki śpiące ;)

    Zapraszam na rozdanie u mnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również. Słodziaki:) Dziękuję za zaproszenie:)

      Usuń
  3. nie lubię kosmetyków z oriflame, są stosunkowo drogę i dla mnie to szajs ... no przepraszam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja zależy. Niektóre to prawdziwe perełki...

      Usuń
  4. nie znam produktów z O. "fajny" sąsiad ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja już co nieco próbowałam tej firmy. A sąsiad owszem, lubi nam wyciąć od czasu do czasu jakiś mało przyjemny numer....

      Usuń
  5. Ojej jaka słodka kicia, dobrze, że się znalazła. A co do maseczki z oriflame - przynajmniej wiem na co się nie skusić :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj dobrze, bo świąt sobie bez niej nie wyobrażałam.

      Usuń
  6. weź wyrzuć ta maseczkę a nie się jeszcze katujesz od czasu do czasu :P
    kotek słodki :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już się nie katuję :) A słodki to on jest- zwłaszcza na zdjęciach:)

      Usuń
  7. również witam malinową koleżankę :)
    a sąsiad naprawdę :/, oby nie wpadł na jakiś kolejny pomysł...

    OdpowiedzUsuń
  8. Różową z glinką bardzo lubię, ale ta też nie przypadła mi do gustu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A różowej chyba nie miałam... chociaż... nie pamiętam:)

      Usuń
  9. śliczny kotuś:* ja miałam też którąś z tych maseczek hmmm zapomniałam jaką taka w różowej tubce i działała nawet nawet, ale dla wrażliwszej skóry może nie być zbyt dobra...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No jedne kosmetyki to perełki, inne buble... Takie życie:)

      Usuń
  10. Witam, witam Malinkę:))) Ach, jak ja uwielbiam koty! Dobrze, że znalazła się ta zguba:)

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dobrze, że się znalazła :D Pozdrawiam:)

      Usuń
  11. Mnie też maseczki Oriflame nie zachwyciły - kiedyś miałam dwie i więcej nie kupię.

    OdpowiedzUsuń
  12. Co za złośliwy sąsiad-u mnie to samo, jak tylko mój Felek wyjdzie na podwórko, to sąsiadka zaraz" odejdź szatanie, a-kysz" itp-boi się, że jej narobi w te jej przepiękne kwiatki-paskudny babsztyl.

    OdpowiedzUsuń
  13. Miałam maseczkę z tej serii,tyle,że w różowym opakowaniu,przyjemnie się ją użytkowało :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Coraz mniej lubię Oriflame i Avon, poza żelami do kąpieli chyba już nic tam nie kupię.

    OdpowiedzUsuń
  15. nie miałam jeszcze tej maseczki, ale chyba muszę to zmienić przy najbliższej promocji;)

    OdpowiedzUsuń

Komentarze są Waszą odpowiedzią na moje posty.
Dziękuję za cenne uwagi w nich zawarte, opinie, miłe słowa...
Autoreklama nie jest tu mile widziana.Zawsze odwiedzam blogi osób , które zostawiają coś od siebie;)

Copyright © 2014 Praktycznie kosmetycznie. , Blogger