Z dedykacją dla rzęs i kilka słów o tym co robię w wolnym czasie

Z dedykacją dla rzęs i kilka słów o tym co robię w wolnym czasie

W mojej szkole zapanowała ostatnio moda na olejek rycynowy ,a dokładniej na jego stosowanie w pielęgnacji rzęs. Ja też dałam się wciągnąć i zakupiłam 30 g oleju. Zapłaciłam za tą buteleczkę 4,30zł.

Nakładam go na oczyszczone rzęsy (zwykle na noc) przy pomocy starej szczoteczki od tuszu.

A teraz o tym co robię kiedy nie bloguję- przynajmniej obecnie.
W związku z wariacją na uczelni praktycznie każdy weekend mam zajęty. W tygodniu natomiast uciekając przed nudą lub większymi czy mniejszymi smutkami - robótkuję.
Mój czas obecnie wypełnia kusudama...

Działa na mniej tak uspokajająco i na tyle mnie wciągnęła, że zapomniałam na pewien czas o blogerskim świecie.
Porównywarka: peeling do ciała Lirene&Perfecta

Porównywarka: peeling do ciała Lirene&Perfecta

Dzisiaj o kosmetykach bez których ja nie wyobrażam sobie pielęgnacji ciała- o peelingach.Chciałabym jednak na wstępie zaznaczyć, że pomimo iż oba kosmetyki mają zadanie walczyć z cellulitem- ja nie sprawdzałam ich pod względem skuteczności w tej kwestii, bo po prostu w takowe działanie nie wierzę.

Ocenie poddałam:
Extra Slim gruboziarnisty peeling masaż antycellulitowy Perfecta - Dax Cosmetics
Stop Celluli antycellulitowy peeling myjący  Lirene- dr. Irena Eris


Oba kosmetyki zamknięte są w elastycznych tubkach mieszczących tą samą pojemność kosmetyku - 200ml, ale jak widać na zdjęciu, tubka Lirene jest minimalnie większa. Z aplikacją w obu przypadkach nie ma problemu.Według mnie tubka w której zamknięty został kosmetyk Lirene jest o tyle lepsza, że przezroczysta. Daje to możliwość sprawdzenia na bieżąco ilości jaka została jeszcze w opakowaniu .Antycellulitowy masaż od Perfecta  jest  pod względem konsystencji znacznie rzadszy niż Stop Cellulit , przez co jego aplikacja sprawiła mi trochę trudności. Niestety przelewał się przez palce , a nałożony na ciało równie szybko z niego spływał przez co przy jego aplikacji wymuszone było zdecydowanie szybsze tempo. Pomarańczowa tubka natomiast wypełniona była gęstym żelem przez co i podczas masażu drobiny były mocniej wyczuwalne. Nie mogę jednak narzekać na ich ilość bo w obu kosmetykach była ona zadowalająca. Dodatkowo peeling z Perfecty zawiera drobinki ziaren kawy, ale i tak są one łagodniejsze niż te zastosowane w kosmetyku Lirene, 


Zapach: Lirene pokochałam za obłędny orzeźwiający zapach pomarańczy wyczuwalny podczas aplikacji i chwilę po. Perfecta miała natomiast być w zamierzeniu zapachem kawowo- pomarańczowym. Niestety coś im nie wyszło. Dla mnie pachnie przypalonym karmelem. Niby słodko, a z mdlącą nutą- i raczej nie pomarańczy. Podczas dłuższych kąpieli niestety za bardzo mnie męczy, więc używam go wyłącznie" na szybko" ( nie tylko ze względu na konsystencję jak widać), biorąc prysznic.Oba skutecznie oczyszczają skórę. Stosuje je z powodzeniem na całe ciało i nigdy nie wyrządziły mi krzywdy. Jak jednak możecie wywnioskować po treści posta, bliższy mojemu sercu jest peeling z Lirene i to do niego zapewne jeszcze nie raz i nie dwa powrócę...Koszty obu są porównywalne: Lirene około 12zł/200ml, Perfecta 14zł/200ml.


Copyright © 2014 Praktycznie kosmetycznie. , Blogger