sobota, 26 stycznia 2013

O tym peelingu mogłabym bez końca... Paloma Spa

Sobota rozleniwiła mnie całkowicie. Ma to swoje dobre strony, bo wszelki czas mogę poświęcić sobie. Tak też stało się u tym razem. Od pewnego czasu jestem w posiadaniu osławionego już na blogach peelingu do rąk Paloma Spa.Jak widać na załączonym obrazu jest to peeling z olejkiem makadamia i migdałowym.



Kosmetyk zamknięty jest w prostym, plastikowym słoiczku z którego łatwo wydobyć produkt. Sam zapach jest może nieco duszący i słodki, ale w końcu nie towarzyszy nam tak długo by mógł okazać się męczący. Delikatnie wybijają się kwiatowe nuty. Konsystencja kosmetyku jest mocno zbita. Wydaje się , że tworzy jednolitą taflę, ale... jest dość miękki i plastyczny. Peeling jest mocno wilgotny za sprawą olei . Cukrowe drobiny dość szybko rozpuszczają się pod wpływem ciepła i wody. Wykonują jednak dobrze swoje zadanie i nie tylko złuszczają i wygładzają dłonie, ale otulają je dodatkowo przyjemną, miękką otoczką ( pewnie za sprawą parafiny w składzie).Jest to jeden z nielicznych kosmetyków do rąk, po które sięgam z przyjemnością.



Czytaj dalej »

czwartek, 17 stycznia 2013

Ku zmianie- na lepsze :)

Prywatnie dzisiaj...
W ostatnich dniach mało mnie tutaj. Ale myślę, że mam całkiem dobre wytłumaczenie:) Udało nam się wynająć mieszkanie w mieście w którym M ma pracę. Całkiem spore, bo 3 pokojowe. Mmm... w końcu będzie oddzielna sypialnia :) Co prawda , trochę pracy tam będzie, żeby mieszkanie było dla nas przyjemnym gniazdkiem.Po pierwsze malowanie... później kompletowanie mebli- bo sporo już jest, ale muszę wszystko ogarnąć i sprowadzić do w miarę jednolitego stylu:) Powoli już nas pakuję, chociaż  "na swoje" pójdziemy pod koniec stycznia. Na początku mogę być kilka dni odcięta od internetu , ale będziemy coś działać w tej sprawie.Jestem mega pozytywnie nastawiona, chociaż łatwo nie będzie - kuchnia jest tam w totalnej rozsypce , więc kompletuję już przepisy na dania do kombiwaru ew. mikrofali :) Posty opisujące krok po kroku zmiany pojawiać się będą na moim drugim blogu- to tak dla wiadomości tych  z Was, które śledzą też bloga robótkowego:)

Lecę pakować dalej.
Pozdrawiam:)
Czytaj dalej »

środa, 16 stycznia 2013

Wrażliwcom dziękujemy! - Zaczynam kurację Acne-derm.

Moje problemy z trądzikiem praktycznie zupełnie zniknęły po stosowaniu :
- Effaclar Duo na dzień
- Pharmaceris 5% krem peelingujący na noc.


Z trądzikiem i dbaniem o moją skórę radziły sobie bardzo dobrze. Dzięki nim uregulowało się jej nadmierne przetłuszczanie i mogę teraz śmiało powiedzieć, że jestem właścicielka skóry normalnej. Stosuję je jednak około 2 razy w tygodniu w celu podtrzymania efektu. Niestety Effaclar na początku dał mi spore nadzieje, na rozjaśnienie przebarwień potrądzikowych.Był okres , gdy zupełnie odstawiłam podkłady i korektory, bo zwyczajnie nie miałam potrzeby ich używać. Niestety było to przejściowe. Im dłużej krem stosowałam , tym bardziej przebarwienia powracały ( na szczęście trądzik już nie powrócił). Zaczęłam namiętnie czytać Wasze blogi i zdecydowałam na kurację Acne- derm.
Dlaczego? Ma działanie złuszczające, a poza tym sporej ilości osób pomógł. Zmieniłam również swoje nawyki demakijażowe. Nie stosuję obecnie żadnych żeli do mycia twarzy. Makijaż usuwam aloesowym mleczkiem z Ziaji - cera normalna/sucha , a następnie tonikiem nagietkowym tej samej firmy z przeznaczeniem do skóry normalnej i suchej.Mam zaufanie do tych kosmetyków, chwalę sobie ich możliwości "czyszczące" , a wersje do skóry normalnej i suchej wybrałam dla równowagi. Kremy które stosowałam i stosuję mocno wysuszają...


Stosowanie Acne- derm rozpoczęłam od poniedziałku tj.14.01.
Moja cera na ten dzień prezentowała się tak -


Mój problem nie dotyczy całej twarzy  , a jedynie okolic ust i brody. 
Dzisiaj po 4 aplikacjach kremu .jestem pełna optymizmu. Ale nie chce zapeszać:)
Za jakiś czas pojawią się kolejne zdjęcia  i same będziecie mogły dojść do wniosku czy jest jakaś poprawa czy nie.



Czytaj dalej »

czwartek, 10 stycznia 2013

Cytrusowa algóweczka - Bielenda

Z maskami algowymi zetknęłam się po raz pierwszy w szkole.I przepadłam! Tam również algówki  w większości pochodzą z Bielendy,więc z wyborem firmy nie miałam problemu. W czasie zbiegło się też szkolenie tej firmy, na którym kosmetyki dla uczestników miały być w niższej cenie. I tak oto trafiła w moje ręce Cytrusowa maska algowa do twarzy- skóra mieszana/ tłusta /trądzikowa.

Jak widzicie mam wersję w torebce, bo niestety tych w plastikowym opakowaniu już nie było. Poza tym jest znaczna różnica w cenie...za 190g zapłaciłam ok 35zł.Maski używam raz na 2 tygodnie i zostało mi jej jeszcze ja jakieś 4/5 użyć.Maska jest sproszkowana i ma lekko ceglasty kolor- niestety nie widać tego na zdjęciu.Powinno się wykorzystywać 2,5 miarki na 3 miarki wody. Ale u mnie spokojnie 1,5-2 miarek maski wystarcza na twarz i szyję.

Składniki aktywne:
Niacinamide PC- bezpieczna dla skóry wit. B3, która wzmacnia bariery ochronne skóry, podnosi odporność na uszkodzenia.
Olejek pomarańczowy- tonizuje i oczyszcza
Alginat- ekstrakt z alg brunatnych bogaty m.in w aminokwasy, witaminy

Maska pomogła mi w walce z wypryskami. Używam ją po manualnym oczyszczaniu skóry, dzięki czemu wycisza się.Skóra po użyciu  jest miękka, a kosmetyki lepiej się wchłaniają. Uzyskany efekt bardzo mi się podoba.Jedyny minus jaki zauważyłam to zapach. Niestety świeże cytrusy to nie są.Ja określiłabym go jako pudrową , chemiczną pomarańczkę.

Czytaj dalej »

sobota, 5 stycznia 2013

Wróciłam do korzeni...

Przyznam się bez bicia, że zrobiłam sobie dzisiaj małe wagary. Zwiałam z połowy zajęć i "zmarnowałam" ten czas z czystą przyjemnością błądząc po nowym centrum handlowym.
No nie do końca błądziłam. Miałam konkretny plan- Empik- Weltbild- Tchibo i Ziaja...
Sądząc po temacie bloga będziecie najbardziej zainteresowane ostatnim sklepem. I tu Was zaskoczę, bo szału zakupowego nie było. Wybrałam się tam z konkretną myślą- pragnę na nowo wrócić do ziajowskiego mleczka. Zawsze używałam rumiankowego, więc w celu zafundowania sobie odrobiny szaleństwa tym razem wybrałam aloes.
Otrzymałam do zakupy gratis w postaci kilku próbek:)
Dla fanek innych rozrywek zapraszam na moje posty-telenowele  na blogu robótkowym.
Chwalę się tam pewną nowo poznaną techniką. Tak bardzo podobało mi się "tworzenie", że boje się, iż zdradzę na jego rzecz kosmetykę.
http://kilkascian.blogspot.com/
Dzisiaj rozpisałam się o własnoręcznie wykonanym notatniku- dla rodzicielki. Jej się spodobał. A Wam?

Całuję:*:)
Czytaj dalej »

czwartek, 3 stycznia 2013

Całkiem spore ( jak na mnie) denko!

Trochę buteleczek doczekało się końca. W końcu zmobilizowałam się do zużycia resztek, bo tylko niepotrzebnie zajmowały miejsce.

1) Perfecta - płyn do higieny intymnej.Nic specjalnego, jak na płyn do skóry wrażliwej i skłonnej do podrażnień mocno wysuszał. Nie powrócę.
2) Płyn do higieny dla mężczyzn BIAŁY JELEŃ- używał mój ślubny. Ja jedynie mogę powiedzieć, że ma przyjemny nieco orientalny zapach.

 3) Sorbet Słodki kokos & Banany- przyjemniak, niestety mało wydajny. Pachnie wapnem bananowym.Spodobał mi się i zapewne powrócę do kosmetyków z serii sweet secret.
4) Płyn o którym była mowa tutaj. Uwielbiam!
5) Sól - dostałam w boxie- przyjemna , ale nie mam pojęcia co to za zapach :)

6) Wyciskacz łez- szampon jest tak mocno miętowy, że jego używanie podrażniało mi oczy. Użyłam kilka razy i poszedł w odstawkę.

7) Mój pierwszy płyn do ust. Spełnia swoje zadanie dość dobrze. Nie mam niestety porównania z innymi produktami tego typu.

 8) FENOMEN- kosmetyk, który ubóstwiam.Mleczko doskonale oczyszcza, nie podrażnia oczu. Zarówno ja jak i moja rodzicielka jesteśmy nim zachwycone i na pewno ponownie go zakupię.
9) Kosmetyk wart polecenia. W poprzedniej wersji... o nowej naczytałam się mniej pochlebnych opinii. Zakupię ponownie, o ile wrócą do tej wersji.


I to tyle. Używałyście któregoś z kosmetyków? Wiem, że kosmetyki Farmony cieszą się teraz powodzeniem. 
Pozdrawiam

Czytaj dalej »

wtorek, 1 stycznia 2013

A sobie życzę.... :D

Życzenia dla Was popłynęły ostatnio...A czego ja sobie życzę?
Jest kilka takich rzeczy mniej lub bardziej przyziemnych :D




Czytaj dalej »

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia