czwartek, 7 marca 2013

Zapudrowana z Viperą + paczka

Przyznam szczerze, że dotychczas byłam wierna Viperze, jeżeli chodzi o pudry. Do tej pory byłam zadowolona z tegoż kosmetyku - zawsze używałam pudru transparentnego o nr 503- niestety ostatnie opakowanie, które jest ze mną zresztą już od kilku miesięcy - to już nie to. Puder "robi" fajne wykończenie , makijaż jest na pewno trwalszy, ale zauważyłam jedną wadę...

Otóż puder w odcieniu który zakupuję ma się ujednolicać ze skórą/podkładem. Przy starych opakowaniach tak było, jednakże teraz o ile nałożony bezpośrednio na skórę faktycznie dopasowuje się do jej kolorytu, o tyle nałożony na podkład przyciemnia go o jakieś 2 tony co dla mnie jest nie do przyjęcia. Próbowałam podejścia z kilkoma podkładami, zmieniałam pędzle ... i ciągle ten sam efekt. Na podkładzie tworzy ciemniejszą maskę, przez co całe malowanie idzie w diabły... Nie wiem czy tylko u mnie zachodzą takie wariacje?!Może ktoś jeszcze używa tego pudru dłuższy okres czasu i zauważył zmiany?Nie wiem , być może zmienił się skład... Nie posiadam już kartonowych opakowań z tego kosmetyku ,a z poprzednich opakowań tym bardziej więc porównania zrobić nie mogę ;/
Odnośnie samego kosmetyku za 13 g zapłaciłam ostatnio ok 16zł, a pamiętam czasy, gdy za 8 zł można go było spokojnie zakupić. Opakowanie wykonane z plastiku, ze skłonnością do samodzielnego otwierania, zwłaszcza gdy puder jest już nieco wysłużony. Zakupiłam go w sierpniu -  używałam wyłącznie gdy nie nakładałam podkładu- a takich dni było niezbyt dużo. Łącznie może ok 2 miesięcy, a jak możecie zauważyć widać już dno...

Mam mieszane odczucia i chyba nie potrafię się jednoznacznie wypowiedzieć na jego temat.Kiedyś kochałam , jednak od ostatniego pudełeczka... Jednym słowem CHCĘ MÓJ STARY PUDER ! :)

A teraz rzeczy przyjemniejsze... Jak wiecie w sobotę będę musiała trochę skrócić swój pobyt na zajęciach, bo.... znowu się spotykamy! Tym razem grono blogerek kosmetycznych będzie większe, bo zapowiedziało się 25 osób. Już nie mogę się doczekać spotkania z Wami:)

Natomiast na początku tygodnia otrzymałam paczuchę o której już tak głośno w blogosferze, że chyba nie muszę nic więcej dodawać na jej temat.



Pozdrawiam:)

11 komentarzy:

  1. Kiedyś używałam tego pudru i był oki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No u mnie kiedyś też właśnie fajnie się sprawował.

      Usuń
  2. miałam go kiedyś- bardzo fajny ;) ale nie na tyle abym wróciła :D koszyczek też mam ♥

    OdpowiedzUsuń
  3. Widzę,że i Ty dostałaś ten śliczny koszyczek z oszałamiającą zawartością - tylko pozazdrościć :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Śliczna i urocza paczuszka :) a pudru z Vipery jeszcze nie miałam okazji używać :)

    OdpowiedzUsuń
  5. to mój ulubieniec! ciągle go używam :-)
    ale już długo męcze ostatnie opakowanie, mam nadzieję, że kolejne mnie nie zawiedzie :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Paczuszka jest genialna nic tylko pozazdrościć :)
    Co do pudru, miałam, ale mi nie odpowiadał i pewnie nigdy więcej nie kupię.

    OdpowiedzUsuń

Komentarze są Waszą odpowiedzią na moje posty.
Dziękuję za cenne uwagi w nich zawarte, opinie, miłe słowa...
Autoreklama nie jest tu mile widziana.Zawsze odwiedzam blogi osób , które zostawiają coś od siebie;)

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia