poniedziałek, 29 kwietnia 2013

Przybyło mi ...trochę...

Kupiłam trochę łakoci. Jedne mniej , drugie bardziej potrzebne.Miałyście, używałyście?!
Jakie jest Wasze zdanie?

Krem do mycia twarzy Noni Care( 2 tubka już) - 6,99zł Rossmann
Pianka do golenia dla TŻ- 7,99zł
Fa Men dla TŻ- 6,99zł
Deo do stóp-nie pamiętam
Eveline Push-Up serum do biustu-9,99zł
Rękawica do peelingu- jysk 5zł
Szczotak/masażer -jysk 7,50zł
Mydło peelingujące Joanna- 6,90zł
Fa tym razem dla mnie- 4,79zł

Cantare pomadka w odcieniu pomarańczy- 1,50zł
Kąpiel z olejkami Marion SPA- 1,80zł
Suchy szampon Tropikalny - 7,90zł

 I nowy peeling do przetestowania, który otrzymałam w ramach współpracy.
Niestety poczeka jeszcze w kolejce, bo mam juz otwarty kosmetyk tego typu :)

Czytaj dalej »

sobota, 27 kwietnia 2013

44 zł szczęścia :)

Jak nie wiele trzeba nam... :P 
W "moim" mieście otworzony został nowy sh odróżniający się nieco od tych już działających. Cały asortyment podlega wycenie i tak np. sukienki wahają się od  ok. 15-25zł. Otwarcie mówię , że jestem stałym bywalcem tego typu sklepów - bo lubię. Przywędrowałam do sh i pierwsze co rzuciło mi się w oczy to sukienki właśnie. Niestety większość z nich była w rozmiarze 38 , ale udało mi się wybrać dwie , które podbiły moje serce.






Zdjęcia nie oddają ich uroku, ale...
Sukienka na jedno ramię-20zł
Sukienka Atmosphere- 17zł
Szeroki pas- 7zł
Czytaj dalej »

środa, 24 kwietnia 2013

Pierwszy urodzinowy prezent- sprawa torebki również rozwiązana... :)

Dziękuję za Wasz odzew pod poprzednim postem. Sprawa torebki została już rozwiązana,aczkolwiek nie przeze mnie. O moim zamiarze kupna torebki wiedziała moja Rodzicielka. I takim oto sposobem w ramach prezentu urodzinowego ( to już 1 maja :D ) otrzymałam od rodziców torebkę + możliwość zakupów. O ile torebka zostałą wybrana przez mamę , o tyle resztę w późniejszym czasie sama sobie wybrałam.
Zdecydowałam się na pasiaste legginsy, proste jeansowe rurki z kokardą na pasie ( z tyłu) oraz bardzo długą czarną bokserkę- z myślą o nowych leggi właśnie.

Całość prezentuje się tak...


Rzut oka na fatałaszki :P



Ten detal zapięcia - uwiódł mnie.

Porównanie z jedną z moich starszych torebek- ulubioną do tej pory zresztą. Jak widać nowa jest obszerniejsza.

A to już migawki tego co zrobiłam dzisiaj dla futrzaków moich rodziców. Jedno posłanie dla kota, drugie dla pieska. Oczywiście przerobione z mega ogromnego swetra z Sh.

Urodą nie grzeszą, ale jak mam do wyboru wybranie legowiska za 50zł w sklepie a zrobienie go ze swetra za 2zł rachunek jest dla mnie prosty :) Zwłaszcza, że wątpię w to by błoto z łap było łaskawsze dla tego sklepowego bardziej niż dla tych :)

Pozdrawiam:)
Czytaj dalej »

piątek, 12 kwietnia 2013

Porównywarka : moje kremy do rąk

Dzisiaj post gigant jednak temat jest dość obszerny , a faktycznie chciałam przedstawić różnicę i podobieństwa pomiędzy kremami które posiadam.

Obecnie w moim zbiorze kosmetycznym znajduję się 5 kremów do rąk. Są to:
- Decubal
- Ziaja Bio olejek z awokado
- Farmona Herbal Care
-Sylveco
- L'occitane - wersja próbkowa



Pojemnościowo kremy są do siebie zbliżone ( prócz miniaturki oczywiście)


Ułatwiłam sobie nieco pracę, a Wam czytanie, zamieszczając w tabeli najważniejsze informacje.
Mam nadzieję, że coś widać :)


Porównanie wizualne konsystencji i koloru:
Moja opinia:
Był taki okres w moim życiu, gdy obojętne mi było co na swoje dłonie aplikuję. Często zdarzało mi się również nie używać nic, ponieważ nie cierpię tłustej powłoki wytwarzającej się po większości kremach.Później natrafiłam na krem Swisso, o którym pisałam tutaj . Mój kremopogląd uległ zmianie i od tamtej pory szukam kremu podobnego chociaż odrobinę do mojego ideału, a w niższej , przystępniejszej cenie.
Z kremów które Wam zaprezentowałam tylko dwa mają bardzo zbliżone działanie/konsystencję. Nikogo nie zdziwi zapewne fakt, ze jednym z nich jest krem L'occitane a drugim krem firmy Decubal. Mają one gęstą, zwartą konsystencję. Wystarczy odrobina kosmetyku , by nasze dłonie poczuły ulgę, a jednocześnie nie lepiły się i nie pozostawiały tłustych śladów na przedmiotach. Właśnie ze względu na taką formułę kremy te wg mnie są również bardzo wydajne. Pomimo, że używam ich często gęsto zużycie nie jest tak duże, jak w przypadku kremów o konsystencji lekkiej.
Pozytywnie zaskoczył mnie krem Sylveco, który pomimo iż konsystencję ma bardziej leistą od opisanych wcześniej kremów również spisał sie u mnie bardzo dobrze. Uważam , że jest to kosmetyk godny uwagi, a co najważniejsze ( nie żebym była jakoś specjalnie patriotką) jest to krem polskiej, a nawet podkarpackiej firmy.
Pozostałe dwa kremy jakoś specjalnie nie powaliły mnie na kolana, chociaż do Ziaji jestem bardziej przekonana niż do kremu z Farmony. Może gdybym miała możliwość przetestować inną jego wersję, a nie aloesową , moja opinia uległaby zmianie.Kremy te ze względu na lekką konsystencję łatwo opuszczają tubki i niestety wyciśnięcie ich w takiej ilości jaka jest nam potrzebna jest nie lada wyzwaniem.Ja zawsze wyciskam ich dużo za dużo :) a później nie wiadomo co z tym kosmetykiem zrobić...
Przemyślenia co do tego czy bardziej opłaca sie kupować często tańszy krem czy raz na jakiś czas droższy a wydajnieszy pozostawiam Wam.
Sama mogę powiedzieć, że póki co w moim domu zastosowanie znajdą Decubal i Sylveco.


Pozdrawiam:)



Czytaj dalej »

środa, 10 kwietnia 2013

"Twoje oczy lubią mnie ... i to mnie zgubi...!"

Tak właśnie mógłby zaśpiewać mój egzemplarz kremu pod oczy...
Ja swój egzemplarz otrzymałam w ramach współpracy. Nie ma to jednak wpływu na moją recenzję.
Zresztą, dobry produkt sam potrafi się wybronić.


Krem jak widać na załączonym obrazku ma za zadanie ujędrniać i regenerować okolice naszych oczu. Ja nanoszę go namiętnie na całe oko- łącznie z powieką. Fajna, lekka konsystencja, która szybko się wchłania jest u mnie w cenie. Kremu używam zwykle  na noc. Nie żałując sobie. Nakładam bardzo grubą warstwę i czekam ok 20minut do całkowitego wchłonięcia.Zdarza mi się również nanosić go pod makijaż. Wówczas do pokrycia obszarów do okoła oka wystarczy połowa pompeczki.


Pierwszy raz spotkałam się z takim opakowaniem kremu pod oczy. Wg mnie jest to duży plus tego produktu.Widać ile kosmetyku pozostaje w opakowaniu, a poza tym aplikacja jest łatwiejsza i bardziej higieniczna. Po wyciśnięciu jednej pełnej pompki wydostaje się spora ilość kremu. Spokojnie można by nią wysmarować całą twarz.

Nie zauważyłam, żeby cienie bądź korektor/podkład/krem zachowywały się jakoś dziwnie. Powiedziałabym, że dobrze ze sobą współpracują. Niestety jestem posiadaczką opadającej powieki,więc w kwestii polepszenia kształtu oka niewiele można zdziałać. Krem jest jednak regeneracyjnym wybawieniem. Bardzo często mam przesuszone okolice zewnętrznego kącika oczu. Po pierwsze nie wygląda to estetycznie, po drugie przeszkadza " w makijażu". Użycie kremu na noc grubą warstewką daję mi tą pewność, że oczy rano "będą wyglądać".

Pozostaje mi życzyć sobie i Wam, by w kosmetyczkach znajdowały się tylko takie przyjemniaczki.


Czytaj dalej »

wtorek, 9 kwietnia 2013

Zapachniało...Comme une Evidence- YR

Piękny to jest zapach...
Aczkolwiek nie dla każdego, a właściwie każdej...

Ja swoją butelczynę mam już od września, kiedy to wymieniłam się boxem z Justyną . Zapach ten idealnie wpisał się w kanon "moich" zapachów. Mocny, duszący, nieco babciny  z orientalną nutą...

Do tej pory mój  jesienno zimowy ideał.Ale nic nie stoi na przeszkodzie , by używać go wiosną i latem.
W końcu na zapach składa się m. in fiołek, konwalia czy mech.


nuta głowy - trojeść (albicja jedwabista), liście fiołka 
nuta serca - dzikie konwalie 
nuta bazy - mech i piżmo 


Zapach dostępny w różnych wersjach pojemnościowych- ja mam 50ml. Cenowo można go dostać na promocji od ok 30zł do ponad 100zł- wszystko zależy od obecnych promocji itp.

Utrzymuje się bardzo długo.Jest intensywny, więc osoby wrażliwe na takie bodźce powinny uważać z liczbą "psików" na skórę co by nie padły....

Lubię go sobie od czasu do czasu wziąć w ręce i przemacać na wszelkie sposoby zachwycając się zapachem.

Pozdrawiam:)
Czytaj dalej »

poniedziałek, 8 kwietnia 2013

Brokatowy mani + obecna "chciejlista" ;p

Mariza błysnęła.... kolorem.

Chociaż wg mnie raczej nie jest to kolor na wiosnę...




Za skórki przepraszam. Nie linczujcie ;p







Łatwa aplikacja. Ku mojemu zaskoczeniu szybko wysycha. Kolor jak widać. O trwałości się nie wypowiem, bo u mnie wszystko trzyma się max 1 dzień.


             Doszłam do wniosku, że mam "chcicę " na kilka drobiazgów, które z czasem zamierzam uzupełniać :P

Serum - rozochocona kremem chętnie bym je przygarnęła. Aczkolwiek za kilka lat, bo moja cera jeszcze nie jest bardzo dojrzała.


Jak widać. Zamarzyły mi się róże :)
Buty na które ze względu na szczupłą stopę  nie mogę sobie pozwolić. Kłapią mi niemiłosiernie wszelkie platformy. Ale podobać, to się podobają...




Płyta "Brown" mi się marzy. Ot tak poprostu :)
Szczoteczka do twarzy...Tutaj pokrótce spełniłam swoje chciejstwo. Mam już zamówioną mini szczoteczkę z Avonu. Zobaczymy co to będzie...



Pozdrawiam :)

Czytaj dalej »

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia