Miały być zakupy w Przemyślu...

I były. Ale w wersji mini, bo skusiłam się tylko na jedną parę balerin. W sumie chorowałam na lordsy, ale nie  trafiłam w żadnym sklepie rozmiarowo;/


Na nieudane zakupy najlepszym pocieszeniem okazała się wizyta w Bolestraszycach.Znowu! Przez 1,5 miesiąca zaszło tam tyle zmian, że sama nie mogłam uwierzyć iż jest to to samo miejsce. Pojawiły się nowe wystawy z czego jedna całkiem ciekawa.







Sama powoli szykuję się do wyjazdu. Co  prawda  ruszamy dopiero w czwartek w nocy, ale lubię mieć wszstko dopięte na ostatni guzik. Czeka mnie dwa fantastyczne spotkania- jedno z blogerkami kosmetycznymi, drugie z Iwoną . Pochwaliłabym się Wam co jej przygotowałam w ramach upominku, ale wiem, że podgląda również tego bloga , a nie chcę jej zepsuć niespodzianki :P

Pozdrawiam:)

6 komentarzy:

Komentarze są Waszą odpowiedzią na moje posty.
Dziękuję za cenne uwagi w nich zawarte, opinie, miłe słowa...
Autoreklama nie jest tu mile widziana.Zawsze odwiedzam blogi osób , które zostawiają coś od siebie;)

Copyright © 2014 Praktycznie kosmetycznie. , Blogger