Testuję z Maliną: Peeling - i moje mieszane uczucia...

Peelingowa istota ze mnie, więc tym bardziej się cieszyłam, że będę mogła przetestować nowość.Jest to krewniak serum o którym pisałam wczoraj.

 Peeling-masaż skutecznie złuszcza martwy naskórek, przywracając skórze blask i świeżość.
Czyste 24-karatowe ZŁOTO, działając w synergii z bogatym w kwas hialuronowy bioHyaluron Slim Complex™, guaraną i kofeiną, skutecznie stymuluje mikrokrążenie w tkance podskórnej, usuwa gromadzące się w komórkach toksyny, w rezultacie zauważalnie redukując cellulit.
Peeling jak to peeling ma usunąć naskórek i przygotować skórę do aplikacji i lepszego wchłaniania innych kosmetyków. Konsystencja kosmetyku jest  odpowiednia: nie leje się, ale nie ma też problemów z wydobyciem go z tubki.

Drobiny są średniej wielkości i jest ich stosunkowo mało.  Bez pomocników w postaci rękawic peelingujących powiedziałabym raczej, że jest to żel peelingujący. Dla mnie działanie mało wystarczające.Gdyby nie rękawica... W połączeniu z nią dawał już całkiem fajny efekt.
Trochę nie rozumiem też po co do  peelingu dodano rozświetlające drobiny. Wiadomo, że i tak ulegną zmyciu, a przy peelingowaniu wrażenia czysto estetyczne nie mają dla mnie większego znaczenia.
Tak samo jak w  przypadku serum producent wspomina o 48 h działaniu.

Opakowanie poręczne- tego mu nie mogę zarzucić. Sama jednak nie zakupiłabym ponownie tego kosmetyku, bo nie ma się co oszukiwać, jest wiele lepszych kosmetyków tego typu...

5 komentarzy:

  1. Te drobiny są z piekła rodem, w peelingu mnie irytują, a w serum wpieniają na maxa!

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie lubię zapachu tych produktów z Eveline.

    OdpowiedzUsuń
  3. Wymyślają i cudują zamiast zrobić jedno na porządne :)

    OdpowiedzUsuń
  4. ja jestem z tego peelingu bardzo zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń

Komentarze są Waszą odpowiedzią na moje posty.
Dziękuję za cenne uwagi w nich zawarte, opinie, miłe słowa...
Autoreklama nie jest tu mile widziana.Zawsze odwiedzam blogi osób , które zostawiają coś od siebie;)

Copyright © 2014 Praktycznie kosmetycznie. , Blogger