Luksusowy balsam odżywczo- energetyzujący - Testuję z Maliną

Mogłybyście  pomyśleć , że dzisiaj powielam wczorajszego posta. Firma ta sama, rodzaj kosmetyku również. Inne jednak przeznaczenie i składniki aktywne... Jak myślicie - podoba się czy nie?!

Dzisiaj pragnę wyrazić swoją opinię o ostatnim już kosmetyku Eveline otrzymanym w ramach Malinowego Klubu. Oczywiście jestem w posiadaniu jeszcze innych specyfików tejże firmy, ale są one jeszcze w użyciu.

Postanowiłam tą wersję balsamu zostawić na koniec testów co okazało się strzałem w dziesiątkę i wręcz nagrodą po poprzednikach.
Mowa o...

Balsam odżywczo - energizujący Extra Soft

który wyróżnia się tym razem bioolejkiem arganowym oraz zawartościa kwasu hialuronowego


Składniki aktywne nieco inne niż w poprzedniku opisywanym post wcześniej.
Znaleźć możemy w nim:
bioOlejek arganowy " eliksir młodości" pomagający w odbudowie hydrolipidowej  warstwy naskórka,
bioKwas hialuronowy  który nawilża i ujędrnia,
bioŻeń-szeń o działaniu odmładzającym i energatyzującym,
- algi laminaria o szerokim spektrum działania,
kompleks witamin ,
-D-panthenol  oraz alantoina łagodzące i kojące 

Czy radzą sobie lepiej?!
Balsam ten ma głównie odżywiać i działać energetyzująco, ale wiadomo, co za tym idzie- zadbana skóra to szczęśliwa skóra... i ładnie wyglądająca. Konsystencja identyczna jak w testowanym przeze mnie poprzedniku, ale zapach już całkiem przyjemny , chociaż równie ciężki do określenia. Nie utrzymuje się jednak na skórze.

Wchłania się szybko.Jednak coś w jego składzie sprawia, że naprawdę się polubiliśmy. Nie zauważyłam znaczących zmian jeżeli chodzi o napięcie i jędrność, ale biorąc pod uwagę nawilżanie, to balsam ten reprezentuje przyzwoity poziom. 
Butelczyna z pompką mieści 350ml i kosztuje ok 16zł- więc identycznie jak w przypadku poprzednika.
Ma jednak w sobie to "coś" co usatysfakcjonowało moją skórę przy codziennej pielęgnacji. 
Miło wspominam używanie tego kosmetyku i być może kiedyś znowu do niego powrócę... chociaż jest tyle innych... jeszcze niewypróbowanych...

Pozdrawiam :)

5 komentarzy:

  1. Nie znam się zbytnio :D Ale zachęcasz do wypróbowania części kosmetyków:P
    Już tu nie wchodzę, bo zbankrutuję w drogeriach :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Najbardziej podoba mi się ta pompka :D W końcu ktoś wymyślił praktyczne rozwiązanie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja już wcześniej miałam balsam z pompką:)

      Usuń

Komentarze są Waszą odpowiedzią na moje posty.
Dziękuję za cenne uwagi w nich zawarte, opinie, miłe słowa...
Autoreklama nie jest tu mile widziana.Zawsze odwiedzam blogi osób , które zostawiają coś od siebie;)

Copyright © 2014 Praktycznie kosmetycznie. , Blogger