Oczyszczający płyn micelarny Ideal Soft- L'oreal Paris

Zacznę od tego, że przez moje ręce a dokładniej twarz i oczy  przewinął się już nie jeden kosmetyk mający na celu oczyszczanie z pozostałości make-up'u.   Były mleczka, były i pianki, dwufazówki , płyny micelarne, chusteczki do demakijażu- nawet olej. Nie było jednak do tej pory takiego kosmetyku , który spełniałby w 100% moje oczekiwania, stąd też nadal jestem na etapie poszukiwań swojego ideału.

Dzisiaj chciałabym Wam opowiedzieć o płynie który przez ostatni (prawie) miesiąc gościł w moim kosmetycznym jestestwie, czyli nowości od L'oreal-  oczyszczającym micelu  Ideal Soft.
Prawidłowe oczyszczenie  twarzy jest według mnie najistotniejszym etapem pielęgnacji i od tego etapu zależy jak nasza skóra zachowa się w późniejszym czasie. Do tej pory używałam kilku oddzielnych kosmetyków o działaniu oczyszczającym, a mimo to czułam, że nie wszystko co zbędne zostało usunięte z mojej twarzy.
Przez niezbyt udanych poprzedników miałam sceptyczne podejście do tego produktu.
Przy pierwszych kilku aplikacjach automatycznie wylewałam kosmetyk na wacik i zaczynałam ostre tarcie. Dopiero po n-tej z rzędu aplikacji zastosowałam się do wytycznych producenta i nie pocierałam oka, a jedynie przykładałam kilkukrotnie nasączony uprzednio wacik. I w tym momencie dało o sobie znać jakże rzadkie uczucie pozytywnego zaskoczenia...
Chcąc przedstawić Wam efekty pokusiłam się o kilka zdjęć pomocniczych. Prosty makijaż, żeby nie powiedzieć banalny wręcz , postanowiłam usunąć za pomocą tegoż płynu( wyłącznie przykładając wacik). 

Już trzecie przyłożenie nasączonego wacika sprawia , że oko zostaje oczyszczone. Oczywiście wacik był dość mocno nasączony płynem, co by ten mógł działać i rozpuścić kosmetyki. 

Nie byłabym sobą gdybym nie zrobiła małego porównania. Raz jeszcze umalowałam identycznie oko i tym razem metodą przykładania ( zawsze pocierałam) wypróbowałam inny kosmetyk z moich zasobów , przeznaczony strikte do demakijażu.
Chyba nie muszę pisać, że efekty mnie nie powaliły. Po trzecim przyłożeniu zwątpiłam i przeszłam do tarcia...

Do obu podejść zastosowałam te same kosmetyki:

-kajal eye liner Carbon Black Oriflame,
-I -Glamour  Volume Mascara Jemma Kid Make Up School,
- kredka do oczu nr 13 Alkemika
oraz nieobecny na zdięciu granatowy cień z palety no name.


Skoro już wystarczająco zobrazowałam różnice pozwolę sobie na kilka słów na temat Oczyszczającego Płynu Micelarnego Ideal Soft.

Jak mogłyście zauważyć na zdjęciach płyn dobrze radzi sobie z kosmetykami niewodoodpornymi. Przy wodoodpornych przyłożeń wacika trzeba było wykonać ok 6-8 razy. Nie podrażnia oka. Nawet mocno nasączony wacik z którego wręcz kapie nie jest w stanie podrażnić moich oczu- no chyba , że jakaś perfidna kropla trafiłaby z większej odległości. Ale w ten sposób to i zwykła woda doprowadziłaby do łez.Działa łagodząco na moją skórę i obojętnie czy usuwałam nim makijaż z oka czy też oczyszczałam całą twarz nigdy nic złego się nie zdarzyło. Z podkładami , różami i brązerami również sobie radzi, ale wiadomo, że w tym przypadku trzeba wacikiem po twarzy przetrzeć. No chyba , że ktoś ma na tyle czasu i cierpliwości, żeby całą twarz oczyścić przykładając waciki :)

Plastikowe opakowanie mieści 200ml kosmetyku ważnego po otwarciu 6 miesięcy. Koszt to ok 15zł- waha się w  zależności od  drogerii. 

Przyczepię się jednak do samego opakowania i aplikacji. Może jestem wymagająca, ale wolałabym, żeby opakowanie było z pompką, albo lejkiem( jak w niektórych zmywaczach do paznokci), bo wtedy zużycie na pewno byłoby mniejsze. Przy takim sposobie aplikacji kosmetyk ginie wręcz w oczach. Mnie butelka wystarczyła na 3 tygodnie codziennego użytkowania, a myślę, że mogłaby na więcej gdyby ta drobna zmiana.

Ze swojej butelczyny wycisnęłam dzisiaj ostatnie krople i z chęcią od razu zakupiłabym nową , gdyby nie fakt, że na moim końcu świata płyn nie jest jeszcze dostępny. Chociaż może by tak mleczko z tej serii?! :)

Jeżeli jest wsród Was ktoś kto myśli nad zakupem czegoś nowego z tej dziedziny to zachęcam do wypróbowania. Cena jest przystępna, a pielęgnacja twarzy o niebo łatwiejsza. Zużycie płatków również maleje.... Byłoby całkiem fajnie... gdyby nie to opakowanie... ;p 

Pozdrawiam:)

15 komentarzy:

  1. Duzo pozytywnych opinii o nim czytalam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też:) Chociaż chciałabym przygarnąć mleczko, bo jeżeli jest tak dobre jak płyn a dzięki konsystencji bardziej wydajne...to czemu by nie :)

      Usuń
  2. Słyszałam, że jest fajny :) Wypróbuję

    OdpowiedzUsuń
  3. Nigdy go nie miałam ale lubię swój micel z Ziaji :)

    OdpowiedzUsuń
  4. mialam bioderme,teraz uzywam loreala
    dla mnie to identyczne pluny
    loreal jest oczywiscie tanszy ale wystrcza mi na ok 3 tyg
    kupuje zawsze w ofercie 2 za 6f takze po kieszenie nie boli tak jak bioderma ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja słynnej biodermy jeszcze nie miałam. Jakoś mi nie po drodze. Poza tym z reguły mja skóra źle reaguje na coś co inni wysławiają pod niebiosa- jak np na płyn z Biedronki:)

      Usuń
  5. Hmm, u mnie nie ma tak idelnie oczyszonego oka przy nasadzie rzes i potrzebuje zdecydowanie wiecej przylozeń, chyba mam jakis felerny buuuuu...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie w zewnętrznym kąciku przy mega mocnym makijażu też nie zawsze jest idalnie w 100%, dużo zależy też od kosmetyków, a ja kolorówki nie mam z górnej lub nawet średniej półki.

      Usuń
  6. też jestem zadowolona z tego płyny, stoi tuż obok Bourjois:)

    OdpowiedzUsuń
  7. A ja się chyba nie przekonam po zakupie żelu z tej serii który okazał się dla mnie bublem :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jaki miałaś żel? Bo ja widziałam tylko mleczko i tonik, a ciekawa jestem...

      Usuń
  8. Chętnie wypróbuję wersję dla cery tłustej i mieszanej :)

    OdpowiedzUsuń

Komentarze są Waszą odpowiedzią na moje posty.
Dziękuję za cenne uwagi w nich zawarte, opinie, miłe słowa...
Autoreklama nie jest tu mile widziana.Zawsze odwiedzam blogi osób , które zostawiają coś od siebie;)

Copyright © 2014 Praktycznie kosmetycznie. , Blogger