Zregenerowałam włosy z Pilomaxem?!

Nie ma lekko... nikt. Nawet moje włosy, a w sumie w moim przypadku zwłaszcza one. Codziennie suszenie i prostowanie , a także częsta koloryzacja sprawiły, że na końcach mam sianko. "Piękne" sztywne, wysuszone na wiór nie prezentują się fajnie- a miałam je niby zapuszczać ;p
Próbuję w miarę regularnie ratować je maskami. Po Keratynie & Jedwabiu z Biovax'u przyszła pora na Hennę Wax o działaniu regenerującym.Jak się spisała?!

240g kosmetyku zamknięte jest w plastikowym  zamykanym słoiczku. Zawartość łatwo wydobyć nawet gdy na spodzie znajdują się wyłącznie resztki. Ogólnie maska bardzo mocno przypomina mi tę z Biovaxu.Ma konsystencję lejącego budyniu o lekkim różowym, perłowym odcieniu.Pachnie wg mnie nieco aptecznie,ale na włosach jest praktycznie niewyczuwalna.

Co do samego działania....
Na początku maskę nakładałam na całe włosy, ale mocno je przeciążała, więc postanowiłam nakładać ją na zniszczone końce. Wiadomo, że nie zdziałała cudów i nie zregenerowała czegoś czego się już nie dało, ale wygładziła je znacząco. Po użyciu nie stroszą się jak dzikie. Szkoda tylko, że efekt utrzymuje bardzo krótko.

Nie jest to maska po którą sięgnę z chęcią kolejny raz. Końce równie dobrze okiełznała mi maseczka z Biedronki, której cena jest sporo niższa.
Więcej plusów bądź minusów nie zauważyłam... ;)


A teraz pochwalę się nowymi zdobyczami. Przygarnęłam dla siebie kilka rzeczy przy okazji zakupów na Spotkanie Blogerek  i do mikołajkowych paczek...

- żel pod prysznic z Johnson's
- szampon Łopian z GP,
- płyn do higieny intymnej GP,
-krem do rąk Jaskółcze Ziele

A to już zapowiedź tego co czeka mnie w listopadzie...




A już jutro niezapomniane wrażenia ;P witaj szkoło...


7 komentarzy:

  1. ładne zakupy! mam w zapasach trochę produktów gp :) a swojego czasu też używałam masek z pilomaxu i byłam happy :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ten łopianowy szampon jest super!

    OdpowiedzUsuń
  3. Miałam podobną maskę i miałam wrażenie, że nic nie robi.

    OdpowiedzUsuń
  4. nie miałam jej, ale swoją z kallosa bardzo lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Spotkania w Rzeszowie już nie mogę się doczekać - będzie fantastycznie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. lubie pilomax uzywalam go juz wtedy kiedy nie byl reklamowany ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. u mnie maska działała bez tragedii ale szału nie było. Ciągle szukam swoich ideałów.

    OdpowiedzUsuń

Komentarze są Waszą odpowiedzią na moje posty.
Dziękuję za cenne uwagi w nich zawarte, opinie, miłe słowa...
Autoreklama nie jest tu mile widziana.Zawsze odwiedzam blogi osób , które zostawiają coś od siebie;)

Copyright © 2014 Praktycznie kosmetycznie. , Blogger