Mapa marzeń - mój sposób na realizację siebie.

Jakiś czas temu w jednym z babskich czasopism trafiłam na artykuł poświęcony  mapom marzeń. Zaciekawił mnie on na tyle, że sama zapragnęłam stworzyć coś podobnego, zwłaszcza, że noworoczne listy postanowień nigdy nie miały u mnie wzięcia , a poza tym zapominałam o nich  baaardzo szybko... Zebrałam potrzebne mi rzeczy czyt. blok, nożyczki, klej, i stos gazet i zabrałam się do pracy.A w sumie do zabawy ;)


Zaczynając od strony teoretycznej... na temat map marzeń znajdziecie mnóstwo informacji w internecie. Jedne ze stron mówią o tym kiedy najlepiej je wykonywać i prezentują szyk/ pogrupowanie marzeń już na naszej kartce. Taka forma zobrazowania swoich pragnień pozwala na poznanie samego siebie. Sam proces twórczy, bo myślę, że spokojnie mogę go tak nazwać polega na stworzeniu kolażu z powycinanych np. z czasopism sentencji lub obrazów ilustrujących nasze pragnienia. Według osób obeznanych w temacie proces tworzenia mapy marzeń powinien przypadać na pierwszy nów księżyca w znaku Barana ( w 2017r. będzie to miało miejsce 28.03 o godzinie 4:59). Zastępczo można ją przygotować w ważne dla nas daty np narodzin lub teraz w związku z wejściem w Nowy Rok. Materiały na mapę można zbierać przez cały poprzedni rok lub spontanicznie na chwilę przed jej przygotowywaniem. Zakłada się by była skuteczna proces jej powstawania powinien zamknąć się w 48 godzinach  od rozpoczęcia.





Ja postawiłam na wersję zbliżoną do tej prezentowanej w czasopiśmie. Starałam się dodać marzenia z każdej z dziedzin życia, ale nie grupowałam ich w żaden sposób. Na mojej planszy są rozmieszczone zupełnie przypadkowo.Z reguły jednak odpowiadają mandali , gdzie w środku można umieścić najważniejsze dla nas pragnienia. Warto zaznaczyć, że mapa marzeń może, ale nie musi być odbierana dosłownie. Na mojej , którą zaprezentuję Wam w dalszej części posta , znajdziecie różne wycinki, ale nie są one dosłowne. To, że umieściłam na niej m.in Beatę Pawlikowską nie oznacza , że chce nią być- jest ona dla mnie natomiast autorytetem i podziwiam ją za to, że osiągnęła w swoim życiu tak wiele. Bardziej marzy mi się to, żebym  sama kiedyś  mogła o sobie powiedzieć coś podobnego. Mapę najlepiej mieć " na widoku" , by nieustannie przypominać sobie nasze cele. Wiem jednak, że dla niektórych ujawnienie marzeń  może być problematyczne.Ja sama jeszcze kilka lat temu schowałabym ją pewnie na dnie szuflady i patrzyła nań od czasu do czasu ukradkiem. W chwili obecnej jednak proste i bardziej otwarte rozwiązania. Mapę przykleiłam do drzwi, co by każdego ranka po obudzeniu móc się nią cieszyć. 


Zauważyłam przy jej tworzeniu dodatkowy plus ( prócz dobrej zabawy). Jeżeli jesteście w związku polecam zaangażowanie do zrobienia własnej mapy Waszego partnera. My dzięki temu dowiedzieliśmy się o swoich pragnieniach  o których niekoniecznie informowaliśmy się na bieżąco.Zawsze można również przedyskutować problemowe tematy.Równie fajne jest tworzenie map w większej grupie o ile macie takich znajomych , którzy zdecydują się na taką formę zabawy. Oczywiście mapa nie sprawi, że w ciągu roku wszystkie Wasze plany zrealizują się w 100% tak jak sobie to zakładaliście. Niektóre potrzebują czasu... i dystansu. Dla jednych tworzenie planszy  może się wydawać wręcz głupie, ale naukowo udowodniono przecież , że im częściej o czymś myślimy tym bliżej  tego jesteśmy . Świadomie programujemy swoją podświadomość na sukces! 

Bez względu na to, czy wierzycie w listy postanowień noworocznych czy w mapy marzeń lub czy ten temat jest Wam zupełnie obojętny- życzę Wam realizacji swoich zamierzeń. Nawet gdy nie są one w tak sprecyzowanej formie.


P.s Pozwoliłam sobie na edycję wpisu sprzed lat . Obecnie jestem w fazie zbierania materiałów do nowej mapy i pewnie  w Nowy Rok przystąpimy razem z Małżonem do jej realizacji :)

12 komentarzy:

  1. Świetny pomysł! Może sama się skuszę :D

    Życzę aby się spełniły!

    OdpowiedzUsuń
  2. wszystiego dobrego ! http://madziakowo.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Mapa marzeń to świetna sprawa :) bardzo motywująca do działania :) chyba też sobie taką zrobię :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mariolu - dla Ciebie oraz Twojego Męża - wszystkiego NAJ NAJ NAJ - spełnienia marzeń :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję w imieniu swoim i Michała :*

      Usuń
  5. Tez planuję sobię zrobic taki "kolaż" :):)
    Podobno działa!!! POZDRAWIAM:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) Powodzenia i przyjemnej pracy przy tworzeniu:)

      Usuń

Komentarze są Waszą odpowiedzią na moje posty.
Dziękuję za cenne uwagi w nich zawarte, opinie, miłe słowa...
Autoreklama nie jest tu mile widziana.Zawsze odwiedzam blogi osób , które zostawiają coś od siebie;)

Copyright © 2014 Praktycznie kosmetycznie. , Blogger