czwartek, 2 stycznia 2014

Moje cienie Glazel- krótka prezentacja

Na wstępie pragnę uprzedzić wszystkie żądne wrażeń  wizualnych osoby, iż niniejszy post będzie ubogi w ilość prezentowanych kosmetyków. Powstał on z myślą o mojej " bratowej" , która planuje zakup cieni tejże firmy i zastanawia się czy warto...




Cienie są nieco większe od wkładów Inglota , natomiast nie wiem jak to się przekłada wagowo, ponieważ na opakowaniu cieni z Glazel takowej informacji nie znalazłam. Niestety brak też nazwy , a numerki określające kolor mam jedynie na 2 egzemplarzach. Według mnie utrudnia to nieco wybór pożądanego odcienia, w przypadku gdy chcemy np uzupełnić braki. Do niczego więcej przyczepić się nie mogę, bo pod innymi względami mi odpowiadają.
To co zdziwiło mnie w przypadku cienia sypkiego to fakt, że nie ma na nim żadnych informacji. Nie wiem więc czy to co mam to pełnowymiarowe opakowanie czy też nie. Tutaj może niech wypowiedzą się znawczynie tematu:)
Pigmentacja bez bazy spokojnie daję radę, natomiast nasycenie z bazą... dla mnie kolorystyczne niebo...:)


30 komentarzy:

  1. Glazel ma booooooskie maty :). Taka pigmentacja, że wow!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zauważyłam :D chociaż przyznam szczerze, że gdyby nie to, że cienie wpadły w moje ręce na spotkaniach blogerek, to nie wiem czy sama skusiłabym się na zakup. Jakoś wydawało mi sie, że zachwyty nimi są przejaskrawione, a tu taka niespodzianka. Faktycznie są bardzo przyjemne:)

      Usuń
    2. Maty owszem:) Perły mają słabszą pigmentację:) Niedużo ale jednak:)

      Usuń
  2. Bardzo porządnie napigmentowane.

    OdpowiedzUsuń
  3. te brązy super:) http://madziakowo.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Odpowiedzi
    1. Sama nie spodziewałam się, że będzie aż taka różnica;)

      Usuń
  5. wyglądają fantastycznie! czy się osypują?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Granat , który jest sypki lubi przybrudzić twarz. Co do pozostałych to są one słabo zbite i delikatne, więc można czasami nabrać na pędzelek za dużo kosmetyku przez co może nam "uciec" trochę tam gdzie nie trzeba. Ale nie mogę powiedzieć, żeby był z nimi jakiś wielki kłopot. Zwłaszcza, że nie mam wypasionych pędzelków i te w moim posiadaniu są dość sztywne. Myśle, że z bardziej miękkimi problem byłby jeszcze mniejszy.

      Usuń
  6. O matko, nie miałam pojęcia,że aż taka jest różnica z użyciem bazy ;O

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ładnie podbiła kolor. Ciekawa jestem jak się spiszą na innych bazach niż moja, bo obecnie używam z MakeUp Factory , która ma różowy połysk.

      Usuń
  7. Z bazą wyglądają dużo lepiej. Ogólnie kolory są śliczne. Ciekawe jak się spisują.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odpukać , póki co u mnie bardzo dobrze. Tylko niektóre z moich cieni bardzo blado przy nich wypadają w makijażu.

      Usuń
  8. Odpowiedzi
    1. :) trochę nie moja bajka jednak, ale przyda się

      Usuń
  9. Bardzo lubię te cienie do powiek - jak dla mnie są na prawdę świetne :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Z bazą i bez pigmentacja jest, jak dla mnie świetna :) Piękne żywe kolory.

    OdpowiedzUsuń
  11. Gdzie takie cudeńka można dostać?

    Całuski

    OdpowiedzUsuń
  12. piękne:) chyba muszę je poszukać i kupić:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Pigmentacja jest rewelacyjna!

    OdpowiedzUsuń

Komentarze są Waszą odpowiedzią na moje posty.
Dziękuję za cenne uwagi w nich zawarte, opinie, miłe słowa...
Autoreklama nie jest tu mile widziana.Zawsze odwiedzam blogi osób , które zostawiają coś od siebie;)

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia