Podobno się uczę... ale tak się rozgadałam nie na temat

Wiecie jak to jest jak się ma masę czasu i żyje się myślą " pouczę się jutro". Tak więc jutro mam już egzamin  i właśnie teraz po raz pierwszy zajrzałam do notatek z ergonomii... To taki  moment kiedy człowiek uświadamia sobie, że nie ma sensu zarywać nocy i się uczyć, bo późno, nie zależy mi na danym kierunku, ale chyba nie jestem w stanie z niego zrezygnować , bo grupa trafiła mi się fantastyczna. Istna mieszanka ludzi i poglądów;)  I czasami w luźniej rozmowie można się więcej nauczyć niż na niejednym wykładzie...Co prawda może nie na temat BHP, ale wiedza życiowa jest tą najciekawszą  przecież...

A tak bardziej w temacie bloga. Miałam ochotę dzisiaj "wyglądać"... Sięgnęłam więc po zupełnie obcą mi kombinację  fiolet&turkus i powiem szczerze, że moje oko w kolorze "wpadło mi w oko" :D
Podoba mi się... bardzo... ale nie wpadłam w samozachwyt. Dostrzegam niedoskonałości.Chociaż bez nich nie byłabym pewnie sobą ;p



Tak mnie dzisiaj wzięło na przemyślenie kilku spraw i nasunęły mi się następujące wnioski. Jestem taka "stara młoda". Uważam , że potrafię cieszyć się tym co w obecnej chwili oferuje mi życie , jednocześnie zamartwiam się nadchodzącym jutrem i tym co się stanie z moją rodziną. Chyba pora wrzucić na luz... ;)

Jestem osobnikiem pokrętnym jak mawia mój Małż. Mam swoje zasady, ale zasady innych lubię ponaginać... Kocham ironię i sarkazm, a ludźmi z takim  specyficznym humorem i z ciętą ripostą mogłabym  się otaczać. Podobają mi się nieszablonowe rozwiązania, chociaż sama często idę na łatwiznę. Nie znoszę gdy ktoś wymusza na mnie jakieś działanie i  wtedy zwykle  wkracza do akcji mój ośli upór szepczący " nie rób tego... nie bo nie!"  Nie jestem sentymentalna , ale ckliwa już owszem. Ostatnio ryczałam jak bóbr na " Klik: i robisz co chcesz" z Sandlerem. Można? Można... 


Ten post nie pomoże Wam w żadnej z kosmetycznych kwestii, ale chciałam z lekka nakreślić jaka jestem, bo trudno mi uwierzyć w to, że ludzie z którymi miałam bądź mam dobry kontakt tak naprawdę nie znają mnie wcale albo mało...za mało. Nikt nie jest jednobarwny. Każdy ma swoje " kolory" , ale nie wszystkie można lub chce się pokazać przy innych. 

.P.s. Nie wiem jak Was, ale nie taka mroźna zima nastraja pozytywnie... Na polu -14, a w sercu maj :)

Buźka moi Kochani;*
Dziękuję, za to, że jesteście;* 
i za to,  że sprowadzacie mnie od czasu do czasu do pionu też dziękuję;)

10 komentarzy:

  1. Mariolka, Ty Zwariowana Istoto :P

    OdpowiedzUsuń
  2. Ładny makijaż :-) Fajne połączenie :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. piękna, fotogeniczna twarz, cudowny makijaż...

    Obserwujemy i zapraszamy do nas:)

    OdpowiedzUsuń
  4. REWELACJA - taki właśnie efekt chciałabym uzyskać u siebie,ale jeszcze mi daleko do takiej perfekcji :)

    OdpowiedzUsuń
  5. ze swoją grupą na studiach w ogóle się nie związałam, dobrze, że poznałaś fajnych ludzi.

    OdpowiedzUsuń

Komentarze są Waszą odpowiedzią na moje posty.
Dziękuję za cenne uwagi w nich zawarte, opinie, miłe słowa...
Autoreklama nie jest tu mile widziana.Zawsze odwiedzam blogi osób , które zostawiają coś od siebie;)

Copyright © 2014 Praktycznie kosmetycznie. , Blogger