wtorek, 1 kwietnia 2014

Garnier Mineral Invisible 48h Non Stop


Przychodzi taki moment w którym każda z nas potrzebuje zmian. Jeszcze w grudniu zastąpiłam używany dotychczas deo, nowym dezodorantem Garnier Mineral Invisible mającym chronić nas przez 48h.Zawsze gdy trafiaja do mnie takie nowości jestem do nich sceptycznie nastawiona. Dzisiaj po dwóch miesiącach używania chciałabym Wam przedstawić swoją opinię na temat tego kosmetyku.


Zacznę od tego co na opakowaniu  obiecuje nam producent. Dezodorant ten  powinien zapewnić nam 48 godzin ochrony przed wilgocią ( ze względu na minerał posiadający właściwości ultraabsorpcyjne). Nie zawiera on alkoholu dzięki czemu nasza skóra nie jest narażona na podrażnienia. Z opakowania wyczytać można również , że w jego składzie nie znajdziemy parabenów, a wiem, że jest to dla niektórych dość istotna informacja. Dzięki zastosowaniu nowej formuły bez względu na kolor naszego ubrania , ma być ono choronione przed przebarwieniami bądź sztywnieniem. Wersja ta odznacza się także nowym , świeżym zapachem.


 Dwa miesiące podczas których zużywałam antyperspirant  pozwoliły mi na dogłębną obserwację jego działania zarówno na skórę jak i na ubrania. Moja skóra nie miała okazji wypróbować działania deo przez 48 godzin, bo jak każdy człowiek albo znaczna większość niejednokrotnie brałam w tym czasie prysznic. Nie mniej jednak, mogę się wypowiedzieć o jego działaniu w odniesieniu do 24h.Zauważyłam pewną zależność. Gdy moje ubrania były wykonane z w miarę naturalnych  materiałów nie miałam problemów z działaniem antyperspiracyjnym . Niestety zdażyło mi się kilkukrotnie mieć na sobie sztuczny materiał i w tym przypadku po wykonaniu czynności wymagającej większego wysiłku odczuwałam lekki dyskomfort. Nie mogę powiedzieć, żeby wyczuwalny był zapach potu, bo co to nie, ale pod pachami nie było już tak sucho jak powinno.  Kolorystyka moich ubrań jest tak zróżnicowana, że miałam okazję niejednokrotnie wypróbować wpływ na poszczególne kolory.Zaskakujące dla mnie jest, że pomimo iż antyperspirant ten zawiera odpowiedzialny za bielenie lub przebarwianie ubrań aluminium chlorohydrate nic złego się z nimi nie dzieje. Nie zauważyłam negatywnych skutków ani na białych ani na czarnych ubraniach.Tylko  raz ubierając się w pośpiechu nadmiar dezodorantu zebrałam na czarną koszulkę, tworząc na niej białe odbicie. Dało się to jednak usunąć przecierając chusteczką.Kolorowe ubrania również nie straciły nic na intensywności koloru w miejscach kontaktu z kosmetykiem. 
Spotkałam się z opiniami, że antyperspirant  ten ma neutralny zapach. Mocno mnie to zdziwiło, bo według mnie pachnie kwiatowo. Nawet dość intensywnie , przez co nie każdemu może przypaść do gustu.Nie wiem czy tylko ja mam takie wrażenie czy inne dziewczyny również, ale po psiknięciu mój nos przeżywa małą mękę.Czuję się jakbym wciagnęła puder- to tak dla wyobrażenia- nie mam zwyczaju tego robic;) 
150ml wystarczyło mi na niepełne dwa miesiące, co uważam za  bardzo dobry wynik. Cena kosmetyku to ok.  11zł, czyli przeliczając jego miesięczny koszt to przy moim zużyciu  5,50zł.
Bez oporów używałam go również zaraz po depilacji zarówno woskiem jak i maszynką i nie podrażnił mnie   z czego jestem zadowolona.Zasługę w tej kwestii ponosi zapewne brak alkoholu  etylowego w składzie.   Moim zdaniem byłoby fajnie gdyby pojawiła się wersja bezzapachowa , bo podczas codziennego użycia dezodorant ten jest naprawdę dobry, ale nie każdy może być uwiedziony jego zapachem. Ja oscyluję w tej grupie, która jest w stanie go znieść. Fankom kwiatowych nut bezapelacyjnie przypadnie do gustu.
Dla większości potencjalnych bądź obecnych posiadaczek  plusem będzie również blokada  uniemożliwiająca przypadkowe psiknięcia. Kobiety noszące w torebkach setki gadżetów będą tym na pewno usatysfakcjonowane i nie będą musiały się martwic o to, że coś niechący zostanie uszkodzone.

A może któraś z Was również go używała? Jakie jest Wasze zdanie?:)

5 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Ja narzekać nie mogę,ale nie mówię,że nie trafię w końcu na coś mocniejszego.

      Usuń
  2. Nie używam dezodorantów, wolę kulki :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie miałam ostatnio przeszłam na kulki ;D

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie miałam tego produktu, ale mi najbardziej odpowiadają kulki z vichy i nie szukam na razie niczego innego:)

    OdpowiedzUsuń

Komentarze są Waszą odpowiedzią na moje posty.
Dziękuję za cenne uwagi w nich zawarte, opinie, miłe słowa...
Autoreklama nie jest tu mile widziana.Zawsze odwiedzam blogi osób , które zostawiają coś od siebie;)

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia