Małe zakupy u Ladymakeup

Mój eyeliner w żelu wyzionął ducha, pomimo że zużycie nie było duże.Może to wina samego kosmetyku, może źle zakręcającego się słoiczka... W każdym bądź razie zaczęłam się rozglądać za czymś nowym. Przeglądnęłam allegro i w sumie kilka sztuk miałam wstępnie odłożonych "do koszyka", ale wtedy trafiłam na post  jednej z Was o cieniach Myio. Postanowiłam, że zamówię sobie chociaż jedną sztukę na próbę. Niestety na allegro ich nie uświadczy, a do Natury mam za daleko, żeby fatygować się po jedno maleństwo. Szukałam więc sklepu online , gdzie byłyby dostępne. I już miałam złożyć zamówienie na stronie Pierre Rene, gdy zauważyłam, że u Ladymakeup są o złotówkę tańsze. Dla jednych to kwota nie warta zachodu- dla mnie owszem;) Zwłaszcza , że udało mi się również dobrać i eyeliner i bazę pod cienie.
Zdecydowałam  się na dwa żywe nasycone kolorki : 13-chili oraz, 27 sunrise. Bazę pod cienie wybrałam również z Myio, bo naczytałam się o niej sporo dobrego. Dziewczyny zwracały jednak uwagę na to, że  występują problemy z jej opakowaniem, ponieważ nie dokręca się ono idealnie , przez co baza z czasem wysycha i zmienia swoje właściwości. Niestety z moim opakowaniem również jest ten problem, ale mam nadzieję, że chociaż trochę mi posłuży. Co do eyelinera zdecydowałam się na Viperę i jej Mineral Brow&Eyeliner  w kolorze 01 coal , czyli najzwyczajniejszej czerni.Fajny patent z pędzelkiem ukrytym w zakrętce. Poza tym dzisiaj był on od razu w użyciu i jestem w sporym szoku, bo moje poprzednie żelowe eyelinery nawet w chwilę po kupieniu nie miały tak lekkiej i miękkiej konsystencji. Trochę będę się musiała wprawić w jego używaniu;) 

A to już dzisiejsze pierwsze próby "na szybcika" zarówno z  żółtym cieniem jak i z eyelinerem oraz z bazą... 

Sama może w końcu nadrobię zaległości na Waszych blogach, bo potrzebuję odrobiny relaksu i odskoczni od życia codziennego. Poza tym coś tam sobie ciekawego planuję, ale pomysł jeszcze w powijakach, więc chwalić się nie ma czym ;)
Całusy;*

7 komentarzy:

  1. whoaaa, świetny efekt tych cieni na oczach!

    OdpowiedzUsuń
  2. oj tak, taki żółtek jest megapozytywny! świetny makijaż i jestem ciekawa, jak długo posłuży Ci ten liner Vipery. będę wypatrywać informacji :)

    OdpowiedzUsuń
  3. ale śliczny makijaż :) bardzo mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  4. piękny makijaż stworzyłaś z użyciem tego żółtego cienia!!

    OdpowiedzUsuń
  5. Jesteś coraz lepsza w tym co robisz - zazdroszczę Ci niebywałego talentu :)

    OdpowiedzUsuń
  6. @Davis- mnie również się podoba efekt. Jak kiedyś wygram kupę kasy to kupię sobie wszystkie kolorki ;)

    @Agata Smaruje- też jestem ciekawa , bo w rzeczywistości jest naprawdę maleńki:)

    @Monika N- Dziękuję;)

    @zuocienie- mam nadzieję, że z czasem powstawać będą jeszcze lepsze ;p

    @ ...SZKATUŁKA...- Ciągle to nie jest to co by mnie zadowalało, ale z czasem... może, może...

    OdpowiedzUsuń
  7. Super makijaż - pasuje do koloru oczu:) gratuluję:)

    OdpowiedzUsuń

Komentarze są Waszą odpowiedzią na moje posty.
Dziękuję za cenne uwagi w nich zawarte, opinie, miłe słowa...
Autoreklama nie jest tu mile widziana.Zawsze odwiedzam blogi osób , które zostawiają coś od siebie;)

Copyright © 2014 Praktycznie kosmetycznie. , Blogger