wtorek, 10 czerwca 2014

"Moje" suplementy diety i herbaty.

Każda z nas do czegoś dąży nie zdając sobie niekiedy nawet sprawy ze swoich działań. Ja przez długi okres czasu również byłam nieświadoma niektórych ze swoich potrzeb , ale dzięki stworzonej jeszcze w styczniu mapie marzeń sporo z nich już zrealizowałam. Zdobycie kilku kolejnych wydaje się mniej problematyczne niż dawniej. Patrzę na przygotowany plakat i przypominam sobie jaki jest mój cel.

Jednym z wielu marzeń , które znalazły się na mojej mapie była walka o jędrne ciało i poprawę stanu włosów. O oba walczę , ale z różnym skutkiem. Dzisiaj chciałabym ponudzić Was pisaniną o tym jak moja walka wygląda od wewnątrz. Od pewnego czasu prócz diety bogatej w warzywa i owoce ( tu akurat nie potrzebowałam zmian, bo od zawsze jestem roślinożerna) zaczęłam również stosować gotowe suplementy diety. 

W walce o poprawę stanu włosów rozpoczęłam przyjmowanie Vita-min'u dla kobiet , a później Skrzypovity. Po tym drugim suplemencie widziałam  efekty i w związku z tym "trzymam się" go już od kilku miesięcy. Przyrost moich włosów to obecnie około 1.5 cm miesięcznie. Na skórze co jakiś czas pojawiają mi się wypryski, ale nie jest to już problem na taką skalę jak dawniej. Dodatkowo Skrzypovita w połączeniu z olejkiem do paznokci z Ikarov sprawiła , że w końcu te paznokcie mam. Całkiem mocne i w końcu dające się  bezproblemowo zapuścić.  Ponieważ zdrowe ciało jest szczęśliwe  zdecydowałam się na przyjmowanie Żuravit'u, zwłaszcza , że od dłuższego okresu stosuję antykoncepcję hormonalną i wolę chuchać na zimne. Osłonowo jak widać stosuję Harmonellę.

Prócz tabletek staram się dużo pić, a że jestem nałogową pijaczką herbat mam w swoim zapasie kilka takich, które uznaję za wspomagacze;) Z żurawinowej z Posti jestem najmniej zadowolona.Akurat ta jest jakaś taka chemiczna w smaku, ale skoro już kupiłam...

Te z Was które śledzą mojego bloga od dłuższego czasu wiedzą też, że namiętnie farbowała włosy przy użyciu farb chemicznych. Generalnie miało to miejsce raz lub dwa razy w miesiącu, przez co moje włosy nie były w najlepszej kondycji. Chociaż pewnie powinnam się cieszyć, że w ogóle były ;)
Obecnie- od marca- przerzuciłam się na koloryzację henną w proszku.Ogólnie jakiejś mega poprawy póki co nie widzę, ale zapach henny tak mi się spodobał, że chyba nie będę już w stanie go sobie odmówić;)

Dzisiaj nawet nabyłam kolejną saszetkę- tym razem jednak nie Venita...;)

A Wy stosujecie jakieś suplementy? Jak z efektami?





7 komentarzy:

  1. Ja stosuję suplementy przez cały rok. Obecnie oczyszczam się z Double detox ;) efekty w zeszłym roku były rewelacyjne więc mam nadzieję, że i teraz tak będzie ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Też lubię mieć jakieś suplementy i ziołowe herbatki. Ostatnio jednak odstawiłam, bo nie wiem co mnie tak wysypywało..

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja raczej nie używam suplementów ;p Czasem się zdarza, ale rzadko ;p

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja jakoś nie mam głowy do stosowania suplementów ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. @Kaprysek- Aż sobie wygooglam co to za cudo, bo pierwszy raz o nim słyszę.
    @Jusia bloguje- Ja jedyne co to nie mogłam się przekonać do herbatki z bratka i... tak mi już zostało.
    @darmoszki- Ja dawniej również tak miałam, a teraz im więcej pozytywnych efektów widzę tym bardziej mam ochotę je stosować.
    @Patrycja M.- ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Też mam tą Skrzypovitę, ale na razie stosuję Bio-silicę :)

    OdpowiedzUsuń
  7. skrzypovitę chyba będę musiała zacząć stosować :)

    OdpowiedzUsuń

Komentarze są Waszą odpowiedzią na moje posty.
Dziękuję za cenne uwagi w nich zawarte, opinie, miłe słowa...
Autoreklama nie jest tu mile widziana.Zawsze odwiedzam blogi osób , które zostawiają coś od siebie;)

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia