Przygarnęło mi się kilka rzeczy;)

Poniższe zakupy tłumaczę sobie awarią bloggera. Jakoś trzeba było przecież zrekompensować  sobie jego kolejny wybryk;)  A zaczęło się całkiem niepozornie.... Rozdanie u Angel było wstępem do dobrego.

Szybkie rozdanie i równie szybkie ogłoszenie wyników na blogu i na fb. Znudzona patrzę w minitor i wyszukuję czegoś co chociaż na chwilę zatrzyma na sobie mój wzrok. Śledzę najnowsze wpisy i co widzę?! Kilka razy sprawdzam czy aby faktycznie... Później wrócam na bloga Angel raz jeszcze sprawdzić czy pod postem ze zgłoszeniami nie ma przypadkiem mojej imienniczki.Ale nie... Ostrożnie jeszcze pełna niedowierzania piszę do Agi e-mail... Kilka dni później przesyła od Green Sin jest już u mnie.
Jeśli ktoś już jest w tym wieku lub na tym etapie, że świadomie korzysta z wszelkich dobrodziejstw ten wie, że wybór odpowiedniego półśrodka jest bardzo ważnym elementem. Przetestowaliśmy sporo powszechnie dostępnych na rynku firm, ale do tej pory żaden żel nie sprostał naszym wymaganiom. Przed YES jest więc spore wyzwanie.

Póżniej na fb pojawiła się fala postów z zakupami poczynionymi w Ziaji. Powiem szczerze, że jej najnowsza seria " Liście Manuka" od razu do mnie przemawiała chyba za sprawą szaty graficznej. Długo przyglądałam się tym produktom, ale jak tylko faktycznie trafiła się okazja do zakupu przygarnęłam pastę i żel normalizujący. Teoretycznie z myślą o Ślubnym- bo dobra wymówka nie jest zła. No przecież! Zamówienie zlożyłam w jednej z internetowych aptek stąd też na zdjęciu pojawił się również magnez. Gratis otrzymałam saszetki jakiegoś kremu do stóp. Całkiem przyjemnie;)

Kilka dni temu natrafiłam natomiast na post traktujący o tym jak zwiększyć porost włosów. Po nitce do kłębka wygooglałam sobie tabletki, a dzisiaj  jestem już w ich posiadaniu. Dodatkowo uzupełniłam braki w "pokrzywowej", bo moje wcześniejsze zasoby się skończyły.

Na sam koniec zostawiłam kosmetyczne zwyklaczki.
Nie licząc artykułów higienicznych przygarnęłam szampon z Malwy- Czarna Rzepa z myślą o zmywaniu olei , bo akurat te najtańsze okazują się przy tej czynności najskuteczniejsze. Kolejny szampon dla małżonka mego. Znając życie zużyje go w tempie ekspresowym, a że wielkich wymagań nie ma postawiłam na ten z Biedronki. Skusiłam się na kolejny żel Oceania, bo dzisiaj był na promocji za 2,36zł. Niestety ten zapach nie podoba mi się już tak bardzo jak w wersji zielonej, ale nie mówię, że zupełnie go skreślam.


No i takim oto sposobem z pomocą małych zakupów powstał post tasiemiec.
Przyjemnej lektury Wam życzę;)
Buźka;*

17 komentarzy:

  1. jestem ciekawa tego szamponu z malwy :D gratuluję wygranej :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Też przygarnęłam sobie pastę oczyszczającą z ziaja :) w zestawie z kremem na noc :)

    OdpowiedzUsuń
  3. mnie też zaciekawiła ta seria Ziaji i muszę poszperać na sklepowych pułkach ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. no to poszalałaś :) ja się zaopatrzyłam w Ziaję z tej serii ale zestaw tonik+krem :) nie wiem, jeszcze co z tego wyjdzie, ale mam też ochotę na krem na noc:)
    widzę pokrzywę z Biedronki- pyszniutka :)

    ps. wybierasz się na letnie spotkanie?;>

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja ostatnio zrezygnowałam z Kawy i aby zastąpić ten 'brak' piję 2-3 herbatki dziennie. Najczęściej są to ziołowe smaki. Pokrzywy jeszcze nie piłam.

    OdpowiedzUsuń
  6. u mnie mama kupuje malwę ale w wersji pokrzywowej :) jest naprawdę super! :) i dobrze zmywa oleje :)
    Widzę, że zakupy się udały :))

    OdpowiedzUsuń
  7. ciekawa jestem tej aptecznej ziaji ;-)

    OdpowiedzUsuń
  8. super zakupy :) też planuję zakup tej serii z Ziaji :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Mnie nurtują te produkty z Ziajii... nigdzie ich natomiast jeszcze nie spotkałam.

    OdpowiedzUsuń
  10. Też kupiłam ten żel oczyszczający z Ziaji.

    OdpowiedzUsuń
  11. Jestem bardzo ciekawa tej nowej serii z ZIAJA - i chyba się nie powstrzymam i kupię kilka produktów :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Wcale nie ma tego tak dużo :P Moja ulubiona Ziajka :):):)

    OdpowiedzUsuń
  13. Wcale nie ma tego tak dużo :P Moja ulubiona Ziajka :):):)

    OdpowiedzUsuń
  14. strasznie jestem ciekawa tej nowej serii Ziaja :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie przepadam za Ziają, ale ta seria wyjątkowo mnie kusi ;-)

    OdpowiedzUsuń
  16. @Rudaaa12- ja już kiedyś miałam Malwę. Specjalnie moim włosom nie służą te szampony, ale do zmywania cięższych substancji nadają się idealnie.

    @Kosmetykoholizm- Ja właśnie chciałam jakiś zestaw przygarnąć, ale akurat tam gdzie robiłam zakupy były wyprzedane.

    @Wdowa Po Stalinie - Ja chętnie przygarnęłabym całą serię ;)

    @Gabi K.- Kremu też jestem ciekawa:) ale póki co zużywam jeszcze inne.

    @Paula- a mnie pokrzywa już weszła w nawyk. Chociaż akurat ogólnie harbaciara ze mnie jest.

    @Whatka - Jeszcze nie miałam zakupów , które by się nie udały ;D

    @zuocienie- Ja sobie narobiłam ochoty, mam nadzieje, że to nie będą buble. A w końcu wybiorę się chyba do sklepu Ziaji i kupię kilka profesjonalnych produktów.

    @Ewelina Inulec- Dużo osób poczuło się skuszonych tą serią. Ile zakupó na blogach tyle Ziaji;)

    @Ewka Bloguje- ja stacjonarnie też nie. Na pewno są w firmowych sklepach Ziaji, ale do najbliższego mam 50km... Musiałam się ratowac zakupami w sieci.

    @Katarzyna kobieceszufladki- masz zwyklą wersję czy tą z drobinkami?

    @...SZKATUŁKA...- Ja bym się nie oparła :D

    @Ewulette- heh, mój Ślubny twierdzi co innego ;D

    @Immenseness- Ja też :D

    @yzma87- Ja różnie. Niektórych ich produktów się wręcz boję, ale te aż do mnie wołały.

    OdpowiedzUsuń
  17. Ooo pantotenian :) U mnie dał niezłe efekty :)

    OdpowiedzUsuń

Komentarze są Waszą odpowiedzią na moje posty.
Dziękuję za cenne uwagi w nich zawarte, opinie, miłe słowa...
Autoreklama nie jest tu mile widziana.Zawsze odwiedzam blogi osób , które zostawiają coś od siebie;)

Copyright © 2014 Praktycznie kosmetycznie. , Blogger