środa, 11 czerwca 2014

Uniesienie z Byebra.

  Zapewne nie jedna z Was miała do czynienia z problemem z którym ja zetknęłam się podczas fali wesel w rodzinie.  Sukienka bez pleców i natrętna myśl o biustonoszu który „zepsuje” wizualnie kreację. Zaopatrzyłam się w wersję z silikonowym tyłem, w wersję z samymi silikonowymi miseczkami i… za każdym razem ten sam marny efekt. Szkoda, że wówczas nie wiedziałam o takim rozwiązaniu jak plastry ByeBra.


         Byebra to innowacyjne rozwiązanie. Plastry wykonane są z potrójnej warstwy folii i mają za zadanie unieść biust nadając mu jędrności ,a jednocześnie  poprawiając jego kształt. Użyte w plastrach materiały są przebadane dermatologicznie i co ważne hipoalergiczne.
      Przyznam , że właśnie tego aspektu dotyczyły na początku moje obawy. Jestem tym osobnikiem, który na wszelkie plasterki ochronne i podobne im rzeczy reaguje natychmiastowo- wysypką i swędzeniem. Tak bardzo bałam się podrażnień, że pierwszą parę potraktowałam testowo. Na kilka dni przed wyjściem podczas którego miałam faktycznie potrzebę użycia plastrów  postanowiłam spróbować ich działania. Ponieważ był to dzień spędzany w domowy zaciszu zabrałam się do ich aplikacji już z samego rana chcąc przetestować również ich wytrzymałość na skórze. Sama aplikacja nie jest niczym strasznym. Na opakowaniu oprócz instrukcji opisowej znajdują się przejrzyste obrazki i to właśnie nimi się sugerowałam. Na początku wspomnę o tym, że plastry dostępne są na stronie  RK Lingerie 
w trzech wersjach dla miseczek:
 A-C (4pary w zestawie+ 8 nakładek na sutki) -99,90zł
 D+ ( 3pary+6 nakładek) -109,00zł
 F+(3pary+6 nakładek) - 119,00zł

Ponieważ jestem posiadaczką skromnego B zastanawiałam się  co z dopasowaniem plastrów. Po wyjęciu ich z opakowania sprawa się wyjaśniła. Plastry mają oznaczenia dzięki którym możemy przyciąć je do  interesującego nas rozmiaru. Aplikacja taśmy na oczyszczoną skórę nie była problemem. Dzięki temu, że zabezpieczenia na plastrze są podzielone możemy spokojnie najpierw umieścić na piersi jego dolną część zapewniającą przyczepność  , a później spokojnie za sprawą drugiego elementu podnieść biust i wybrać zadowalający nas efekt. Przy pierwszej testowej aplikacji podciągnęłam plastry do maximum by sprawdzić, czy z biegiem czasu nic się nie przesunie i nie opadnie. Nosiłam je wówczas niepełne 10 godzin( zalecane jest użycie nie dłużej niż 8h), a przez ten czas bacznie obserwowałam zachowanie zarówno skóry jak i plastrów.


Na szczęście faktycznie obietnice producenta zostały spełnione. Nie wystąpiły na moim ciele żadne skutki niepożądane ;) Po zdjęciu skóra była minimalnie zaczerwieniona , ale akurat po tylu godzinach pod plastrem nie dziwi mnie to. Co do samego plastra to na początku   przez chwilę czułam lekki dyskomfort spowodowany głównie obawami o to czy wszystko znajduje się na swoim miejscu. Z upływem czasu  zapomniałam o nich zupełnie. Wykonywałam różne prace fizyczne , ale pomimo tego plastry do wieczora były na swoim miejscu. Jedyne co zauważyłam, to lekkie pomarszczenie w ich górnej części widoczne jednak jedynie po odkryciu tego miejsca. Przez ubranie nie było to zauważalne.
Bardzo dobrze, że w zestawie znajdują się również nakładki na sutki, bo niekomfortowo czuła bym się bez nich. Pokryte są cielistym materiałem dzięki czemu nie odcinają się od ciała a tym samym nie prześwitują przez ubrania. Ich przyczepność była równie dobra jak plastrów, więc nie ma obaw.
Dodatkowo jedną parę przetestowała moja mama nosząca miseczkę C.
U niej plastry również uniosły i wymodelowały biust, jednak trzymały się nieco krócej , bo ok 7 godzin.

    Dzisiaj bogatsza o nowe doświadczenia wiem już, że kolejnym razem gdy zajdzie potrzeba nie będę nawet szukać  innych rozwiązań  i sięgnę po ten produkt. Cena za opakowanie to koszt od 99-119zł, ale uważam, że warto chociażby ze względu na komfort psychiczny, nie wspominając o tym, że efekt wizualny dla mnie jest naprawdę zadowalający.


UWAGA! Dla moich czytelniczek firma przygotowała dwadzieścia  20% zniżek ( nie obejmują one kosztów wysyłki). Chętne osoby przy składaniu zamówienia muszą jedynie podać kod rabatowy "zmalowanalala20". Jest on ważny do 19.06.2014r do północy.Link do sklepu - RK Lingerie . 

Która z Was miała okazję używać plastrów?Jakie są Wasze odczucia w związku z nimi?
m.

8 komentarzy:

  1. Na pewno nie jednej kobiecie przyda się taki gadżet :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Woooow, niezły bajer !:D Przyda mi się na pewno taka informacja !:)

    OdpowiedzUsuń
  3. U mnie nawet takie plastry nie miały by za bardzo co unieść :-/

    OdpowiedzUsuń
  4. testowałam te plastry i popieram Twoją opinię :) Świetny produkt! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam te plastry, ale jeszcze nie testowałam ... Mam obawy, że nie będą miały co unosić ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ostatnio o nich czytałam :D Dla mnie sprawa genialna!

    OdpowiedzUsuń
  7. ciekawe jak u mnie się sprawdziły, tylko szkoda, ze tyle kosztują

    OdpowiedzUsuń
  8. @Basia Smoter- Myślę, że tak. Na pewno znajdzie swoje grono odbiorców.
    @Justyna K.- Lepiej wiedzieć niż nie. Ja w tamtym roku na poszukiwanie dobrego stanika do sukienki sporo wydałam , a koniec końców zmuszona byłam zmienić sukienkę, bo to nie było to..
    @...SZKATUŁKA....- Justyna u mnie też bez szału, ale akurat biorę to nas plus, bo spokojnie można przykleić te plasterki i dobrze się bawić w wymarzonej kreacji bez obaw o to, że gdzieniegdzie coś widać.
    @Whatka- Wart zainteresowania, to fakt;)
    @Patrycja M.- Ale na pewno fajnie ukształtują. Dla mnie to plus,że mogę biegać bez normalnego stanika;)
    @Alicja Kozubska- Od większego wyjścia świetne rozwiązanie.Warto mieć je na uwadze.
    @Monika N - Ja tam jestem niepoprawna optymistką i wierzę, że kiedyś będę zarabiać tyle, że będę mogła pozwolić sobie na ich codzienne stosowanie ;D

    OdpowiedzUsuń

Komentarze są Waszą odpowiedzią na moje posty.
Dziękuję za cenne uwagi w nich zawarte, opinie, miłe słowa...
Autoreklama nie jest tu mile widziana.Zawsze odwiedzam blogi osób , które zostawiają coś od siebie;)

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia