Korzystając z darmowej dostawy... ;)

Czasami ma się ochotę na  "coś". Za mną taka ochota chodziła już od dawna, zwłaszcza, że miałam dość długą przerwę od zakupów kosmetycznych.Nie chciałam jednak kupować na siłę , a w sumie nic mi się nie kończy. Nie było więc braków do uzupełnienia. 

Sprawę uprościło kilka sklepów, które z mniej lub bardziej konkretnej okazji wprowadziły u siebie jednodniowy dzień darmowej dostawy. Zaczęło się od takowej promocji w  Ukraina Shop . Tam akurat nie określono ceny minimalnej zamówienia. A że bez wątpienia chciałam przetestować kosmetyk z tamtejszych regionów przeszukiwałam ofertę sklepu kilkukrotnie, by koniec końców wybrać jedynie dwie glinki.  Cała przesyłka kosztowała mnie ni mniej ni więcej jak tylko 9,19zł
Po lewej: Lecznicza biała glinka z wyciągiem z bambusu- 100g ; za nią zapłaciłam ok 5zł
Po prawej :czysta biała glinka- 60g ; ok 4zł


Dzień później, no może dwa darmową dostawę ogłosiła Ladymakeup . Minimalne zamówienie miało opiewać na kwotę 20zł.  Tutaj byłam od razu zdecydowana na konkretne rzeczy i nie rozglądałam się nawet, żeby nie zbłądzić i nie dobrać czegoś niepotrzebnego. Od dawna wiedziałam, że muszę w końcu zakupic Make Up Trendy , żeby na własnej skórze przekonać się czy to czasopismo branżowe jest warte swojej ceny. Celowo nie wzięłam aktualnego numeru, bo akurat do archiwalnego  w gratisie dołączona była książka "Akademia Makijażu" oraz kredka do oczu. Zestaw ten kosztował 14,99zł , a na książkę miałam już dawno ochotę.  Wiedziałam też , że do koszyka muszą trafić matowe pomadki z MUA. Wzięłam obie z dostępnych w sklepie wersji - 5,90zł/szt. Fajne, jest to, że prócz pomadki samej w sobie otrzymujemy również błyszczyk ( tak myślę) umieszczony w odkręcanym spodzie. Akurat to one uwiecznione zostały na zdjęciu.



Z kolei dzisiaj pojawiły się w Biedronce nowości kosmetyczne. Miałam chęć na kilka rzeczy , ale ostatecznie z szafy wybrałam jedynie puder korygujący( 9,99). Skusiło mnie również małe opakowanie chusteczek antybakteryjnych ( koszt ok 1.50zł) , Vitalsss z żeń-szeniem( 2,99) i żel do którego powracam już setny raz- wersja poziomka& winogrono (2,95zł). Perfumkę ze zdjęcia przygarnęła moja rodzicielka- u nas w sklepie poszły jak woda, bo gdy dotarłam około 11 ostało się zaledwie 3 sztuki. Koszt to 19,99/30ml.

Kurier już był więc mogę spokojnie zrobić sobie maseczkę z glinki, skupić się na lekturze nowego czytadła i bezkarnie opychać się powidłem a'la nutella. Tak...zaszalałam i zrobiłam dzisiaj na próbę kilka słoiczków. 


Całuję;*

11 komentarzy:

  1. Ostatnio też skusiłam się na ten żel z poziomką Z Biedronki :) A na puder HD zapoluję jutro :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciekawa jestem jak się te pomadki na ustach prezentują:)

    OdpowiedzUsuń
  3. glinki lubię choć biała jak dla mnie jest za delikatna.

    OdpowiedzUsuń
  4. z chęcią poczytalabym te dwie ksiązki :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Pierwszy raz słyszę o tym sklepie:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ooo szkoda, że ja nie wypatrzyłam tej darmowej dostawy w tych sklepach :) ciekawe zakupy :)

    OdpowiedzUsuń

Komentarze są Waszą odpowiedzią na moje posty.
Dziękuję za cenne uwagi w nich zawarte, opinie, miłe słowa...
Autoreklama nie jest tu mile widziana.Zawsze odwiedzam blogi osób , które zostawiają coś od siebie;)

Copyright © 2014 Praktycznie kosmetycznie. , Blogger