środa, 3 września 2014

Oko na dziś.

Wróciłam, po krótkiej przerwie . Moja nieobecność spowodowana była wszędobylskim lenistwem.Tak to już czasami jest, a ja jako że nie muszę- nie walczę z tym ;) 

Ponieważ jednak od poniedziałku żyłam myślą, że w środę wrzucę na bloga  makijaż...
Zaczęło się od porządków w cieniach skończyło się tym co gości dzisiaj na mojej powiece. Całość wykonana cieniami Inglot, które leżały w zapomnieniu bardzo długo.Tak długo, że okazało się iż muszę je wyrzucić, bo data ważności właśnie nieuchronnie mija....Zdjęcia w różnym świetle, bo w takie pochmurne dni mój aparat nie radzi sobie z rzeczywistym oddawaniem kolorów.






Taki tam monotonny fiolet z brązem ;p
;*

P.s. jak widzicie , albo i nie- odświeżyłam nieco kolor włosów. 
Z nowości: udało mi się załapać do testów Natura Siberica oraz w końcu na Samplecity- będę testować plasterki.

14 komentarzy:

Komentarze są Waszą odpowiedzią na moje posty.
Dziękuję za cenne uwagi w nich zawarte, opinie, miłe słowa...
Autoreklama nie jest tu mile widziana.Zawsze odwiedzam blogi osób , które zostawiają coś od siebie;)

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia