sobota, 15 listopada 2014

Łapiemy jesień z Zakochaną w kolorkach - czI

Jesień potrafi być czasami mocno upierdliwa. Zwłaszcza jeśli chodzi o niespodziewany deszcz. 
Trochę wczoraj zmokłam w drodze do pracy, a dzisiaj leżę sobie grzecznie w łóżeczku i niestety odchorowuję....

Jakiś czas temu Paulina, której chyba nikomu przedstawiać nie trzeba, ogłosiła wyzwanie makijażowe. Pierwsza jego część o temacie "Łapiemy jesień " właśnie ma się zakończyć z dniem jutrzejszym. Ponieważ cały tydzień spędziłam w pracy liczyłam na to, że dzisiaj spokojnie się pomaluję. Do południa czułam się jednak tak źle, że dopiero teraz ostatnie promienie zachodzącego już powoli słońca zmotywowały mnie do wyciągnięcia  pędzli i cieni i stworzenia czegoś jesiennego. 
Moja jesień pewnie będzie się różniła od wizji innych dziewczyn, ale własnie o to w tym wszystkim chodzi. Postanowiłam, że nie będę się skupiać na samych brązach i w roli głównej osadziłam piękną butelkową zieleń. Jak to ujął mój mąż- całość przypomina nieco gnijące liście ;] No może nie do końca tym się zainspirowałam, ale...
zresztą same zobaczcie.



Wybaczcie, że tylko 3 zdjęcia i to w takich pozach ( tło z pierwszego przemilczmy ;p ). Niestety nie miałam dzisiaj weny na walkę z aparatem o światło. Poza tym jutro znowu idę do pracy i wolałam nie rozstawać się na dłużej z łóżkiem.
Obiecuję poprawę w przyszłym tygodniu wraz z kolejnym tematem.
Pozdrawiam
m.

4 komentarze:

  1. Uwielbiam takie mocne makijaże ! Mega :*

    OdpowiedzUsuń
  2. Podoba mi się ten makijaż :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Makijaż na większe wyjście. Fajny! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. W komitywie z życiem15 listopada 2014 21:19

    Bardzo mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń

Komentarze są Waszą odpowiedzią na moje posty.
Dziękuję za cenne uwagi w nich zawarte, opinie, miłe słowa...
Autoreklama nie jest tu mile widziana.Zawsze odwiedzam blogi osób , które zostawiają coś od siebie;)