środa, 12 listopada 2014

Primark, George... i niezawodna czerń !

Nie przypuszczałabym, że praca wymusi na mnie zakupy.Ale cóż , jeszcze miesiąc temu nie byłam sobie w stanie wyobrazić, że można powybrzydzać z wyborem pracy... W UK moje obecne zajęcie jest 5-tym (!) w ciągu miesiąca.Tak! No więc, mam nową pracę ;) 

Jednym z wymagań mojego nowego zajęcia jest kolorystyka ubioru. Mogę nosić wyłącznie czarne rzeczy. Pomimo tego, że przywiozłam takowych całkiem sporo z PL , okazało się, że kilka drobiazgów muszę jeszcze dokupić.
Pierwsze zakupy zrobiłam w Asdzie nabywając tam basic'ową czarną bluzkę oraz baleriny. Niesamowicie kojarzą mi się te buty z '80 latami. Wpadły mi w oko, numer był , więc niespecjalnie się nad nimi zastanawiałam. Koszt bluzki to 3,50f, buty kosztowały 8f. 
Urzekający jest wg mnie ten napis w środku:) 


Specjalnie udałam się dzisiaj do Primarka, bo doszłam do wniosku, że jak mam coś kupić wyłącznie z myślą o pracy to nie muszą to być extra drogie rzeczy. Przygarnęłam więc kolejną prostą czarną bluzkę , tym razem jednak z nieco innym dekoltem- koszt 3.50f. Dobrałam do niej skinny za 7f. 
Nie mogłam nie wziąć 50 gumek do włosów za 1f, a 7 par stopek za 2f mimochodem wpadło do koszyka. Na zdjęciu pojawiła się również najzwyklejsza czapka dla TŻ.
Co prawda zakupiłam jeszcze jedną rzecz z biżuterii, ale jest ona na prezent dla mojej mamy, a wiem, że czytuje ona mojego bloga- tym samym nie chcę jej więc zepsuć niespodzianki.



Wczoraj natomiast skusiłam się na sampler YC o czym wspominałam zresztą na fb. Zżerała mnie ciekawość czy faktycznie topi się on równie dobrze co woski. Póki co jestem zachwycona samym zapachem ;) 
I tym , jedynym kolorystycznym akcentem  (innym niż czerń;p) zakończę tegoż posta.
Pozdrawiam;*

4 komentarze:

  1. Powodzenia w nowej pracy :) W UK często są napisy w środku butów - ja osobiście hate ballets, ale w pracy musiałam je nosić :(

    OdpowiedzUsuń
  2. madziakowo.blogspot.com13 listopada 2014 17:18

    fajne baleriny:)

    OdpowiedzUsuń
  3. ...SZKATUŁKA...13 listopada 2014 19:02

    Świetne balerinki :) Czerń była,jest i będzie zawsze w modzie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wosk rzeczywiście musi pięknie pachnieć :)

    OdpowiedzUsuń

Komentarze są Waszą odpowiedzią na moje posty.
Dziękuję za cenne uwagi w nich zawarte, opinie, miłe słowa...
Autoreklama nie jest tu mile widziana.Zawsze odwiedzam blogi osób , które zostawiają coś od siebie;)