sobota, 9 maja 2015

08.05.2015r. Douglas [spotkanie]

Otrzeżenie! To będzie bardzo długi post, bo mam do powiedzenia i pokazania sporo :)

Ku mojemu zaskoczeniu w okolicy wtorku na mojego e-maila otrzymałam wiadomość od Ani, znanej szerszemu gronu jako Balbina Ogryzek  z zapytaniem czy nie chciałabym uczestniczyć w spotkaniu z przedstawicielkami Perfumerii Douglas. Nie musicie zgadywać- zgodziłam się w tempie ekspresowym popychana zwyczajną ludzką ciekawością. Nie będę owijać w bawełnę, W Douglasie byłam raptem kilka razy głównie dlatego, że tak naprawdę zawsze kojarzyłam ich z jakościowo dobrymi kosmetykami o bardzo wysokich cenach ( Na szczęście zostałam już wyprowadzona z błędu. Jakość owszem jest na wysokim poziomie, ale ceny są zróżnicowane i przystępne.)
Na spotkaniu usłyszałyśmy sporo o markach własnych firmy  oraz tych na wyłączność.
Natalia- Regionalny Ekspert ds.Pielęgnacji zapoznała nas z różnymi produktami przeznaczonymi do pielęgnacji twarzy i ciała. Osobiście pod względem zapachowym przypadła mi do gustu seria Beauty of Hawaii gdzie prym wiodą jako nuty zapachowe m.in lubiany przeze mnie grapefruit, konwalia czy nuty typowo drzewne.

W ogóle powinnam zacząć od tego, że pierwszy raz tak naprawdę byłam na spotkaniu podczas którego osoby prowadzące wiedziały co mówić i nie robiły tego na siłę, a z czystego przekonania o tym, że te produkty które reprezentują są dobre.Dało się odczuć energię jaka emanowała od dziewczyn. Z pasją mówiły o produktach, których same zresztą używają. Życzyłabym sobie, żeby w każdej drogerii czy perfumerii można było trafić na osoby z takim powołaniem :) 


Wracając do tematu pielęgnacji wybrałam sobie wstępnie kilka produktów , które mnie zainteresowały i jak tylko nastaną w mojej pielęgnacji braki z przyjemnością wybiorę się na zakupy.Zastanawiam się tylko czy jest w ofercie jakaś świeca do masażu, bo ostatnio mam na tym punkcie hopla i z przyjemnością wypróbowałabym coś nowego. W końcu na spokojnie mogłam zapoznać się chociaż w minimalnym stopniu z ofertą Douglasa.

Druga część spotkania była bliższa mojemu sercu ( w chwili obecnej ;p ) ponieważ dotyczyła makijażowej oferty. Kinga- Makijażysta Regionalny- zapoznała nas nowymi produktami do makijażu Douglas Make Up. Miałyśmy także okazję wypróbować innowacyjnej metody doboru podkładu dzięki Douglas Color Expert. Tak się wkręciłam w temat , że zaraz po powrocie do domu pobrałam sobie aplikację perfumerii na androida. Z tej części spotkania robiłam nawet krótkie notatki z zaznaczeniem produktów , które szczególnie zwróciły moją uwagę. Nie będę ściemniać, że jako mała gadżeciara poczułam się skuszona oryginalnie opakowanym różem Toupie Cream Blush ( na zdjęciu poniżej- w tle moje zapiski ;p ) Moją uwagę zwrócił też  granatowy kohl o fantastycznie miękkiej konsystencji i mocnym napigmentowaniu. 


Można by z nim robić cuda!  Nie obraziłabym się także gdybym weszła w posiadanie pędzla podróżnego z wymiennymi końcówkami. Niestety nie chciał się w miarę przyzwoicie zaprezentować na zdjęciu.Zaprezentowano nam także makijaż francuski , którego cechami szczególnymi są m.in czerwone usta czy mocno podkreślone brwi. Sama pozwoliłam sobie wykonać dzisiaj takie cudo, żeby sprawdzić jak czułabym się w takim wydaniu :) 
Każda z nas otrzymała również upominek od firmy. Nie muszę tłumaczyć w jaką euforię wprawiło mnie to co otrzymałam. Szczęśliwym trafem w moje ręce wpadła pianka pod prysznic z tej serii o której pisałam Wam na początku posta.Zapachowe wow! Ponadczasowa czerwień z przeznaczeniem do paznokci i do ust została przeze mnie wypróbowana z samego rana. 

Nie mogłabym nie wspomnieć o samej organizacji. Przedstawicielki Douglas przygotowały dla nas iście francuski poczęstunek. A dzięki temu, że spotkanie było kameralne mogłyśmy się wzajemnie lepiej poznać. Miłe było też to, że każda z dziewczyn reprezentujących firmę przedstawiła nam się osobiście.Nie wiem jak pozostałe dziewczyny, ale ja zwracam uwagę na takie szczegóły :) 
Mam cichą nadzieję, że będę miała  jeszcze kiedyś w życiu okazję  brać udział w takim spotkaniu,w szkole makijażu Douglas lub innym podobnym wydarzeniu podczas którego jeszcze lepiej poznam 
ideologię perfumerii.

Uff... Myślę, że nie pominęłam czegoś o czym chciałabym Wam napisać. Jeszcze nie ochłonęłam, a wczorajszy wieczór wspominam bardzo przyjemnie.
Całuję ;*

15 komentarzy:

  1. Lubię słuchać ludzi, którzy swoją pracę wykonują z pasją i wiarą w to co robią. Aż chce się wtedy np. taki kosmetyk kupić i używać. Fajnie, że miałaś taką okazję na spotkanie w Douglas, sama bym się od razu zgodziła:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wierzę , że kiedyś i ja okryje w sobie taką miłość do jakiejś dziedziny i że będę mogła o niej mówić godzinami z taką pasją i zaangażowaniem z jakim robiły to wczoraj dziewczyny :) Dało się zauważyć, że nie jest to czcza gadanina, a realna miłość do marki.

    OdpowiedzUsuń
  3. Z pewnością wiele wyniosłaś z tego spotkania :) Bardzo zazdroszczę i cieszę się razem z Tobą z tego doświadczenia ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Też otrzymałam to zaproszenie i bardzo żałuję, że nie mogłam się pojawić :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wow szybka jesteś! Ja jeszcze nie zdążyłam zgrać zdjęć z aparatu :) Spotkanie wspominam bardzo przyjemnie, żałuję tylko, że część pielęgnacyjna była tak krótka, bo Natalii świetnie się słuchało :) Odnośnie kolorówki, te kremowe róże również bardzo przypadły mi do gustu, bardzo fajne były też cienie w kremie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Zrobię ,zrobię. Tylko muszę pierwsze zużyć połówkę obecnego żelu :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Dziękuję. Zupełnie zmieniłam swój pogląd dotyczący Douglasa .

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja nie miałam zbyt wielu zdjęć, więc tak naprawdę nie było co zgrywać :) Tak, Natalia to energiczna kobieta i ciekawie opowiadała, chociaż ja akurat niespecjalnie pielęgnacyjna jestem. Ja już patrzyłam na stronie Douglasa na te róże, ale kurczę szkoda, że na spotkaniu nie było oznaczone, bo kupując online mogę nie trafić w ten który faktycznie chce. Będę się musiała wybrać osobiście na zakupy :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Owszem, ale widziałam, że u Was wczoraj też było fajnie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Mariolko taką święcę do masażu można łatwo wykonać samemu :) A jak Ci się nie chce to napisz do mnie, mogę Ci zrobić :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Zazdroszczę spotkania :) Naprawdę przyjemnie słucha się ludzi, którzy opowiadają coś z niezwykła pasją i co najważniejsze znają się na rzeczy :)

    OdpowiedzUsuń
  12. nominowałam Cię do wzięcia udziału w Liebster Blog Award :)

    http://malinoweciasteczka.blogspot.com/2015/05/liebster-blog-award.html

    OdpowiedzUsuń
  13. dziwne to cos na nozce :) gratki:)

    OdpowiedzUsuń
  14. ...SZKATUŁKA...11 maja 2015 19:17

    Spotkanie musiało być fantastyczne - sama chętnie wzięłabym w takim udział :)

    OdpowiedzUsuń

Komentarze są Waszą odpowiedzią na moje posty.
Dziękuję za cenne uwagi w nich zawarte, opinie, miłe słowa...
Autoreklama nie jest tu mile widziana.Zawsze odwiedzam blogi osób , które zostawiają coś od siebie;)

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia