czwartek, 28 maja 2015

Jak pielęgnuje swoje ciało ?! [apis]

Po przyjeździe z Anglii mocno ograniczyłam swoją  pielęgnację. W końcu doszłam do wniosku, że mniej znaczy więcej i w mojej łazience został wyłącznie jeden peeling i jedno masełko- w użyciu, bo w zapasach wiadomo... Trochę tego jeszcze jest :) 


Jeszcze kilka miesięcy temu ćwiczyłam namiętnie każdego dnia. Zresztą pracowałam wówczas na pełnych obrotach i moja kondycja jak i ciało były w zadowalającym stanie.Po powrocie do domu pofolgowałam sobie trochę w kwestii ćwiczeń, a i nadrobiłam 3 kg rzucając się łapczywie na dobre domowe jedzenie.
Obecnie ważę 50kg przy 168cm wzrostu, co uważam za całkiem fajne połączenie. Brakuje mi jednak jędrności przed kilku miesięcy. Zwłaszcza uda wymagają lekkiej poprawy- dla mojego własnego samopoczucia.
W związku z tym prócz powrotu do aktywności fizycznej wyciągnęłam z czeluści swoich zbiorów  dwa masażery. Stosuję je obecnie zamiennie do masażu swoich ud czy brzucha. Pierwszy z nich jest bardzo delikatny w działaniu, bo obrotowe kulki jedynie umożliwiają lepsze rozprowadzenie kosmetyku . Drugi to cięższe działo, bo o ile wypustki umieszczone są na miękkiej gumie o tyle one same wykonane są z twardego tworzywa i dają spory wycisk.


Nie będę ukrywać, że do ciała lubię stosować mocne zdzieraki. Zawsze towarzyszyły mi peelingi o sporych drobinach , ale tym razem jest trochę inaczej. Owszem peeling Optima zawiera sporo drobin, ale doceniam go także za oczyszczanie na trochę innym poziomie. Zawiera on bowiem w sobie minerały z Morza Martwego o działaniu detoksykującym. W tle przewija się dodatkowo zapach jaśminu, zielonej herbaty  czy grejpfruta. Oczyszcza i jednocześnie odświeża. Przyprawia o dobry nastrój nie tylko moje ciało :)  Wygodne opakowanie sprawia, że z chęcią po niego sięgam.
Po oczyszczeniu nawilżam swoje ciało masłem Inspiration o działaniu odżywczym.Wcześniej nakładałam je wyłącznie dłońmi , teraz rozprowadzam za pomocą masażera o którym wspomniałam wcześniej. W maśle dość mocno czuć błotne nuty, podejrzewam, że odpowiedzialne są za to właśnie morskie minerały. Nie mniej jednak ja uważam ten zapach za przyjemny i relaksujący. Kojarzy mi się z profesjonalnymi  kosmetykami z których korzystałyśmy w szkolnej pracowni.Co ważne, szybko się wchłania i równie szybko koi suchą , podrażnioną i szorstką skórę.

Mało ma średnio- gęsto konsystencję i jest mega wydajne.
A w peelingu za złuszczanie odpowiadają drobiny lawy wulkanicznej.
 Do mycia używam wszelkiej maści żeli. Zamiennie są to ostatnio te z Le Petit Marseillais, ale dzisiaj otrzymałam mydło Błototo wygrane na fb Urodomania.com. I  ze względu na to, że całkiem fajnie komponuje się z kosmetykami Apis pod względem składu i działania mam zamiar zacząć stosować je na uda. Ciekawe jak mocne okażą się drobiny w tym mydełku? :) 
A Wy co robicie dla swojego ciała?! :) 




14 komentarzy:

  1. http://magicwordcherry.blogspo28 maja 2015 17:51

    ooo dużo kosmetyków z Apis musze je wypróbować ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Tylko dwa do ciała :) Wystarczająco, ale nie dużo. Oprócz tego mam jeszcze dwa produkty tej firmy do twarzy.

    OdpowiedzUsuń
  3. miałam to mydło ale ja nie czułam tam tych drobin w ogóle :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bella jestTu28 maja 2015 19:56

    Mam ten masażer z kulkami; ) ciężko mi się go czyści ;/

    OdpowiedzUsuń
  5. Marka kompletnie nam nieznana:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Madziakowo.blogspot.com29 maja 2015 09:37

    nie mialam nic:P

    OdpowiedzUsuń
  7. Lubię kosmetyki tej marki, znam je jeszcze z dawien dawna. W szkole tez mamy kilka kosmetyków tej marki i na praktykach używałam ich w gabinecie. Tych konkretnych nie znam, jednak mam teraz spore zapasy, więc nieprędko się skuszę. Za to mydełko bardzo mnie zaintrygowało.

    OdpowiedzUsuń
  8. Uuu... a ja się nastawiłam , że będzie mocne tarcie.

    OdpowiedzUsuń
  9. Mnie też. Zwykle radzę sobie tak, że pod bieżącą wodą umieszczam na płasko mały ręcznik i roluję tym masażerem po nim.Innej lepszej metody nie znalazłam.

    OdpowiedzUsuń
  10. A zachęcam do wypróbowania, ja dzisiaj znowu przygarnęłam kolejne dwa ich produkty. W chwili obecnej one i Sylveco generują moją pielęgnację.

    OdpowiedzUsuń
  11. A no tak, zapasy to z jednej strony dobro, a z drugiej zło :) Mydełka sama jestem ciekawa.Dzisiaj będzie mieć swoją premierę.

    OdpowiedzUsuń
  12. Lakieromania Syli29 maja 2015 21:14

    Sporo czasu poświęcasz na pielegnację. Ja nie mam do tego cierpliwości.

    OdpowiedzUsuń
  13. ...SZKATUŁKA...1 czerwca 2015 17:38

    Osobiście chyba nie miałam jeszcze okazji używać kosmetyków z tej firmy.

    OdpowiedzUsuń
  14. ja chcialam kupić taki masażer, kupiłam bańkę chińską.;d ale no cóż... lenistwo i brak czasu... muszę się za siebie wziąć

    OdpowiedzUsuń

Komentarze są Waszą odpowiedzią na moje posty.
Dziękuję za cenne uwagi w nich zawarte, opinie, miłe słowa...
Autoreklama nie jest tu mile widziana.Zawsze odwiedzam blogi osób , które zostawiają coś od siebie;)

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia