Lovers [ błyszczyki do których mam słabość]

Czujecie już wakacje?! Ja bardzo zwłaszcza, że mamy już w miarę konkretne plany. 
A dzisiaj przychodzę z niecodziennym postem, bo chciałabym Wam napisać o kilku błyszczykach Eveline Cosmetics  , które mam... i lubię!

Generalnie ja mało błyszczykowa jestem. Ale są takie sytuacje, gdzie wygodniej jest po prostu przejechać szybko po ustach bez idealnej precyzji. Są też takie produkty,które potrafią  mnie do siebie przyciągnąć  działaniem. Z Lovers'ami  poznałam się ok 1.5 roku temu gdy to otrzymałam swoją pierwszą sztukę na jednym z blogerskich spotkań. Po tamtym opakowaniu nie ma już jednak śladu, a w zamian za nie pojawiło się kilka kolejnych. 


Z tego co się orientuję w ofercie znajduje się 12 kolorów, na chwilę obecną jestem w posiadaniu zaledwie czterech z nich: 611 - kremowy ciemny nudziak ( na ręce przedstawiony jako pierwszy od dołu), 613 delikatnie połyskujący łososiowo- brzoskwiniowy, 614 najintensywniejszy w moich zbiorach z licznymi drobinkami w kolorze złotym, 615 pudrowy róż ze złotymi drobinami.Faktycznie tak jak przekonuje producent , dzięki tym drobinom światło odbija się od ust w ciekawy sposób- wizualnie wydają się one większe.


Błyszczyki te cechują się kremową , ale dość gęstą konsystencją. Trzeba nieco uważać, żeby nie przedobrzyć z ich aplikacją, ponieważ  lubią się zbierać w kącikach ust  bądź wychodzić poza ich granice. Nie mniej jednak jestem im w stanie wybaczyć wszystko ze względu na ich cudowny zapach. Nie miałam jeszcze żadnego kosmetyku do ust , który pachniałby tak cukierkowo i owocowo jednocześnie. Dla mnie to słodka brzoskwinka, której nie można się oprzeć.Formuła wzbogacona została o olejek arganowy dzięki czemu nasze usta mają stać się delikatniejsze i wygładzone.


Koszt 7,5ml to ok 13-14zł. Z ciekawości zerknęłam na stronę producenta i trochę jestem zaskoczona przedstawionymi tam na wzorniku kolorami, bo sporo różnią się od realnych.

Widziałam , że sporo z Was już o nich pisało więc nawet nie będę o to pytać :) 

13 komentarzy:

  1. mam jeden kolorek i nawet go lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nigdy ich nie widziałam, a wyglądają ślicznie; )

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja rzadko sięgam po błyszczyki, głównie po pomadki :)

    OdpowiedzUsuń
  4. nie przepadam za błyszczykami, ale uwielbiam eveline

    OdpowiedzUsuń
  5. Ciekawe te blyszczyki choc ja wole bardziej kryjace :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Śliczne kolory. :)
    A przy okazji zapraszam do mnie: http://jagodakotekablog.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Madziakowo.blogspot.com3 czerwca 2015 08:34

    rzadko uzywam:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Lakieromania Syli4 czerwca 2015 12:07

    Nie widziałam tych błyszczykow w rosku, a wyglądają ciekawie.

    OdpowiedzUsuń
  9. Fajne błyszczyki :)

    OdpowiedzUsuń

Komentarze są Waszą odpowiedzią na moje posty.
Dziękuję za cenne uwagi w nich zawarte, opinie, miłe słowa...
Autoreklama nie jest tu mile widziana.Zawsze odwiedzam blogi osób , które zostawiają coś od siebie;)

Copyright © 2014 Praktycznie kosmetycznie. , Blogger