nie robię nic. [i ja i peeling do stóp Bania Agrafii]

Bardzo lubię kosmetyki zamknięte w saszetkach posiadających zamknięcie do wielokrotnego użytku. Kosmetyku jest na tyle mało, że jeśli się na nim zawiedziemy strata nie będzie duża. Natomiast gdy nam się spodoba...


No właśnie, gdy się spodoba...Niestety jest to dotychczas jedyna saszetka z Bani Agrafii , którą mam w swoich zbiorach, a bez której mogłabym się spokojnie obejść.  Zakupiłam ten peeling z myślą, że jest fajnym zdzierakiem. W końcu raz że przeznaczony jest do stóp , a tam potrzeba mocniejszego tarcia, dwa-  bo naczytałam się na innych blogach o tym jakie to mocne cudo. I w momencie pierwszego użycia mocno się rozczarowałam. Peeling owszem posiada drobiny, ale nie tak liczne jakby się mogło wydawać. Nie są także wystarczająco ostre. Prawda jest taka, że często w wiele mocniejszymi zdzierakami traktuję swoje ciało.


Jak dla mnie pachnie przyjemnie ziołowo, ale obawiam się, że ta woń nie znalazłaby sporego grona  swoich zwolenników. Ponieważ nie spisał się w roli takiej do jakiej go stworzono, musiałam mu znaleźć trochę inne zastosowanie. Używałam go jako maski do stóp. Po uprzednim wymoczeniu stópek w wodzie z solą detoksykującą nakładam w/w gagatka na stopy i zostawiam na ok 5-10 minut, w zależności od tego ile mam czasu do dyspozycji. Po takiej maseczce stopy są miękkie w dotyku, ale martwy naskórek nie ulega usunięciu, co to to nie. Po prostu wtedy uaktywnia się chyba bardziej działanie zapobiegające odciskom( bo taką rolę ma też pełnić ten kosmetyk).Wtedy nawet najbardziej niewygodne buty z kolekcji są mi niestraszne. Niestety efekt ten utrzymuje się krótko, za krótko...Rzeczoną saszetkę zużyję oczywiście do końca, ale kolejnej nie mam zamiaru kupować, chociaż koszt nie jest wysoki, bo to ok 6zł/100ml.


Trochę informacji na temat składu. Pierwsza pozycja specjalnie zaznaczona na czerwono, bo działania  tego składnika się w tym kosmetyku niestety nie dopatrzyłam...
Składniki aktywne, zawarte w peelingu, to m.in.:
  •       kamczatski pumeks wulkaniczny – widocznie usuwa zrogowaciały naskórek, zmiękcza i wyrównuje powierzchnię stopy
  •       olej z igieł sosny karłowatej – dzięki zawartości witamin E, F i aminokwasów, ma działanie silnie ochronne dla skóry
  •       olej kamforowy – ma działanie gojące i przeciwzapalne
  •       ekstrakt organiczny prawoślazu lekarskiego – dzięki zawartości garbników i flawonoidów, ma działanie nawilżające skórę i stymulujące jej procesy regeneracji.

Plusem natomiast jest fakt, że kosmetyk ten składa się w 100%  z naturalnych składników.

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

Nic mi dzisiaj nie idzie. Popsułam ostatni adapter do kart SD, przez co nie mogę teraz  ani zapisać zdjęć  ani przerzucić już tych zrobionych na lapka. Podczas pisania tego posta wyłączył mi się zresztą dwa razy przez co musiałam zaczynać od nowa ;p  Nadłamałam jeden paznokieć i musiałam ratować się sposobem z sieci, żeby go jakoś utrzymać przy takiej długości. Marnie widzę jednak fakt, że donoszę resztę do wesela, które będzie miało miejsce za tydzień. 

Całuję;*

18 komentarzy:

  1. Peelingu nie znam ;-)
    Nie łam się ja też łamię paznokcie przed weselami ;-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jestem zaskoczona, myślałam, że produkty tej marki to jedne z lepszych.

    OdpowiedzUsuń
  3. Nic nie tracisz w sumie. A no taka złośliwość :) ja mam bardzo miękkie paznokcie i o byle pierdółkę się zahaczają....

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam jeszcze dwa inne kosmetyki, ale tamte uwielbiam. Nie mówię, że są złe, ale ten nie spełnił moich oczekiwań :)

    OdpowiedzUsuń
  5. W sumie to tak ;-)
    Ja mam za to bardzo twarde i przy mocnym uderzeniu... wiadomo ;-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Dobrze, że nie kupiłam, bo też lubię konkretne i mocne zdzieraki.

    OdpowiedzUsuń
  7. Maska dziegciowa z bani agafi jest cudowna, polecam! A ten peeling miałam i zużyłam ale spewnością do niego nie wrócę.

    OdpowiedzUsuń
  8. Lakieromania Syli19 czerwca 2015 01:46

    Z tych kosmetyków nie miałam jeszcze nic, a bardzo mnie ciekawią.

    OdpowiedzUsuń
  9. Madziakowo.blogspot.com19 czerwca 2015 09:03

    z kamczatki :) a ja polecam ci z neutrogena

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja też mam miękkie paznokcie, ale z drugiej strony dzięki temu mi się nie łamią. Nie wiem, czy możliwe jest to, żeby mieć miękkie i mocne paznokcie, ale ja właśnie łamię paznokcia może kilka razy w roku.

    OdpowiedzUsuń
  11. Mnie aż boli tak mi się teraz odginają w każdą stronę. Ale na własne życzenie, bo w UK pracowałam przy chemii bez rękawiczek

    OdpowiedzUsuń
  12. Wiem, mam tą maskę i faktycznie ją uwielbiam. Chwalę sobie także szampon " Aktywator wzrostu"

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja mam kilka na oku ale z przeznaczeniem do ciała.

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie używałam, kosmetyki Bania Agafi są mi jeszcze obce.;)

    OdpowiedzUsuń
  15. ja peelinguje normalnymi peelingami :D nie lubię tych specjalnych kosmetyków do każdej małej części ciała xD

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja mam największy problem z tymi u prawej ręki :-D

    OdpowiedzUsuń
  17. Szkoda że się nie sprawdził

    OdpowiedzUsuń

Komentarze są Waszą odpowiedzią na moje posty.
Dziękuję za cenne uwagi w nich zawarte, opinie, miłe słowa...
Autoreklama nie jest tu mile widziana.Zawsze odwiedzam blogi osób , które zostawiają coś od siebie;)

Copyright © 2014 Praktycznie kosmetycznie. , Blogger