piątek, 31 lipca 2015

nowości [ w większości kosmetyczne]

Niektóre prezentowane w tym poście " nowości"  nie są już takie nowe.Nie chciałam jednak wrzucać zdjęć wyłącznie na blogowego fb , bo ciągle jest Was tam o wiele mniej niż tutaj. Staram się tam pisać na bieżąco, ale jak każdy mam też swoje poza blogowe życie :) 

Koszyczki znacie już z mojego posta o organizacji kosmetyków , kupiłam je już spory czas temu w Biedronce głównie przez to , że idealnie pasują do reszty dodatków w naszym pokoju. Mamy pufy, doniczki i ściany w kolorze takiego turkusu, więc bez zastanowienia skusiłam się na ich zakup. Koszt jednego wynosił około 2zł. Dużym plusem jest fakt, że są dość głębokie i nie muszę się obawiać, że coś z nich wypadnie przy przenoszeniu. Kolejne zdjęcie przedstawia napis ( jak widać jeszcze nówka) wyłowiony w sh za 5zł. Też nam pasuje, zwłaszcza że mamy już jeden w czerni - HOME. Obok coś co spowodowało mój powrót do scrapowania. Wypatrzyłam w tym samym sh zresztą coś zwanego tekturkami bądź wycinankami jak kto woli. Takie przydasie można wykorzystać w technice scrapbookingu lub cardmakingu.Jak wiecie był czas , że miałam spory zbiór takich rzeczy i robiłam sobie gdzieś w wolnej chwili kartki i albumy. Gdy zobaczyłam ten zestaw w cenie 2zł pomyślałam " żal nie wziąć" , po zakupie przemyślałam sprawę i doszłam do wniosku, że wracam do zabawy :)  Więcej o moich poczynaniach będziecie mogli poczytać na  nowym blogu . Będę tam wrzucać zdjęcia zarówno zakupów powiązanych z tematem jak i swoich gotowych tworów.A że kilka zamówień już mam... 



Jakiś czas temu "wzięło mnie" na próby stworzenia ran. W tym celu przygarnęłam pierwsze lepsze rzęsy z chińczyka z myślą o wykorzystaniu kleju, ale okazało się, że do apteki dotarła w końcu dostawa gliceryny kosmetycznej. Przygarnęłam więc  i ostatecznie to na niej podjęłam swoje pierwsze próby.


Jak ślepiej kurze ziarno... Dosłownie. W sh w którym nałogowo się zaopatruję prócz ubrań można wyszperać także rzeczy do domu. Od czasu do czasu pojawia się także dostawa kosmetyków z UK. Jedne są nowe, inne używane... Taki misz -masz. I właśnie podczas jednej z wizyt przeglądałam sobie z ciekawości co tam ciekawego mają. Używanych pojedynczych sztuk nie ruszam, ale gdy widzę kosmetyczki jeszcze ofoliowane i z metkami/etykietami nie mogę przejść obojętnie. Na szczęście. Szczęśliwy los sprawił, że właśnie jak ślepej kurze ziarno trafił mi się nowy zestaw z TBS. Co prawda kosmetyczka nie zachęcała, ale skoro było nieużywane postanowiłam zajrzeć. Chyba nie muszę mówić jakie było moje zaskoczenie gdy ujrzałam zawartość, co więcej jak się po przejrzeniu okazało z ważnymi datami przydatności. Wzięłam -całe 7 zł szczęścia.Zestaw poniżej także przygarnęłam w taki sposób. W nim skusiła mnie jednak nowa, lakierowana kosmetyczka, dopiero później zwróciłam uwagę na zawartość, bo odpakowałam ją dopiero w domu. Daty ważności były ważne, jak widać, kilka z kosmetyków już używałam- koszt 10zł.



Jakiś czas temu na jednej z fb grup ktoś udostępnił informację o tym, że na tym   blogu  można zdobyć 3 kosmetyki Safira za 9zł pokrywające koszty przesyłki. Zgłosiłam się, chociaż podchodziłam do tego sceptycznie. Kilka dni później zaskoczył mnie jednak kurier przynosząc taką paczkę :) Otrzymałam balsam z aloesem, balsam brązujący i  cukrowy peeling do ciała. Zwłaszcza tego ostatniego jestem bardzo ciekawa.



I to tyle nowości kosmetycznych. Zdecydowanie częściej otrzymuję teraz paczki z papierami, kwiatami i dodatkami do kartek  i to one chwilowo mnie pochłaniają. Poza tym żyję już myślą o urlopie i odliczam dni do naszego wyjazdu.
Pozdrawiam;*

Brak komentarzy

Prześlij komentarz

Komentarze są Waszą odpowiedzią na moje posty.
Dziękuję za cenne uwagi w nich zawarte, opinie, miłe słowa...
Autoreklama nie jest tu mile widziana.Zawsze odwiedzam blogi osób , które zostawiają coś od siebie;)

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia