wtorek, 7 lipca 2015

Tonik nie do twarzy... [Receptury Babuszki Agafii]

Obiecałam wpis włosowy i słowa dotrzymuje, chociaż przyznaję , że w takie upały nie funkcjonuję najlepiej. Głównie prócz codziennych obowiązków pozwalam sobie teraz na drzemki  w ciągu dnia i delektuję się nimi...Trenuję idealnie swoje lenistwo, żeby wskoczyć na wyższy poziom:)


Tonik do włosów przeciw wypadaniu stosuję odkąd wróciłam do PL, czyli ponad 3,5 miesiąca. Butelka 150ml jest wbrew pozorom bardzo wydajna. Tonik stosuję po co drugim myciu włosów nanosząc wprost z buteleczki na skórę głowy. Następnie delikatnie wykonuje masaż  swoimi dłońmi. Nie mogę powiedzieć, że zatrzymał on 100% wypadanie moich włosów , bo tak nie jest. Zdarza się, że coś mi z mojego upierzenia leci, ale to normalny stan rzeczy. Zauważyłam jednak, że od czasu gdy go stosuję przybyło mi bardzo dużo baby hair. Chociaż kosmetyk ten ma za zadanie jedynie wzmacniać i odżywiać, to jednak przyrost nowych włosów przypisuję jemu. Po pierwsze moje ciało dobrze reaguje na wszelkie ziołowe mieszaniny, a po drugie obecnie nie stosowałam nic poza szamponem z Farmony i właśnie tym tonikiem. Nie będę się zagłębiać w skład, bo w każdym sklepie internetowym gdzie dostępny jest ten kosmetyk umieszczone są takie informacje. Za swoją butelczynę zapłaciłam 12zł , więc bardzo przystępnie zwłaszcza, że mnie się jego działanie bardzo podoba. Wspomnę tylko, ze zapach ma równie przyjemny, delikatna ziołowa woń utrzymuje się jednak dość krótko na włosach. No i niestety nie każdemu może się spodobać...


8 komentarzy:

  1. Mi ostatnio strasznie wypadają włsoy, ale po pierwszej ciąży było identycznie. Jak go znajdę to i ja wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Lakieromania Syli8 lipca 2015 02:25

    Ciekawy kosmetyk i jeszcze o takim nie slyszalam

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam na niego ochotę i jak tylko wykończę swoje specyfiki to kupię :)

    OdpowiedzUsuń
  4. też by mi się przydał, moje lecą strasznie. Aż boję się czesać i je myć, bo zbieram garściami. Już tak kiedyś miałam, potem prawie roczna kuracja, ale nie chcę znowu łykać miliona tabletek.

    OdpowiedzUsuń
  5. Bella jestTu8 lipca 2015 14:07

    Ja stosuję wcierke Jantar i jest ok;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Próbowałam stosować Jantar ,ale mnie nie wiem czemu podrażniał skóre.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja się nie nastawiam na to, że wykończę to co mam zanim przygarnę nowe. Niestety. A powinnam... :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja teraz narzekam jedynie na koncówki, które muszą iść na ścięcie, bo niestety trochę się poddały przy ostatnich zabiegach .

    OdpowiedzUsuń

Komentarze są Waszą odpowiedzią na moje posty.
Dziękuję za cenne uwagi w nich zawarte, opinie, miłe słowa...
Autoreklama nie jest tu mile widziana.Zawsze odwiedzam blogi osób , które zostawiają coś od siebie;)

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia