poniedziałek, 21 września 2015

Korekcja od Iwostinu [Correctin Capillin]

Iwostin i kolorówka...Do czasu spotkania w Sanoku nie miałam pojęcia, że firma ta specjalizuje się także w produkcji  tego typu kosmetyków. Przyznam szczerze, że początkowo  zaintrygowało mnie bardziej jego lecznicze działanie niż krycie. Chcecie wiedzieć więcej? Zapraszam do dalszej części posta.


Fluid wzmacniający jak pisze o nim producent przeznaczony jest  głównie dla buziek z problemami naczynkowymi. Ja co prawda nie mam widocznych pajączków, ale problem z zaczerwienieniem skóry zwłaszcza  przy nagłej zmianie temperatury  czy w stresowych sytuacjach się u mnie pojawia. Na opakowaniu widnieje napis TRWALE KRYJĄCY . Wczytując się dalej producent wyjaśnia to stwierdzenie przypisując fluidowi  trwały efekt krycia... do 8 godzin. 


Samo opakowanie to przyjemna miękka tuba z której łatwo zaaplikować kosmetyk.  Aplikator wąski niczym dla kosmetyku do stosowania punktowego. Konsystencja średnio gęsta, ale trochę toporna przy nakładaniu. Ja nie wyobrażam sobie aplikacji tego fluidu w inny sposób niż dłońmi. Pędzel czy gąbeczka nie są wg mnie w stanie 100% rozprowadzić produktu.


Mój odcień  nosi nazwę jasnego, dostępne są też wersje : naturalny oraz ciepły beż. Powiedziałabym, że to odpowiednich większości moich podkładów w kolorze tzw. ivory. Ładnie dopasowuje się do skóry i nadaje jej zdrową poświatę. Takie przyjemne rozświetlenie bez przesadnego efektu. Co do krycia... Mam mieszane uczucia. Bez wątpienia wyrównuje koloryt. Nie przesusza skóry , chociaż zdarza mi się go aplikować bezpośrednio na twarz bez użycia kremu czy bazy. Nie obciąża skóry i tak naprawdę nie czuć, że mamy na buźkę nałożony kosmetyk kolorowy.


Niestety z przebarwieniami po wypryskach radzi sobie już średnio. Na poniższym zdjęciu możecie obejrzeć moje policzki. Jeden pokryty fluidem, drugi bez. Różnicę bez wątpienia widać. Niestety na brodzie z którą generalnie mam problemy, na wersji z fluidem przebijają się czerwone plamki. Nie są one bardzo wyraźnie i wystarczy użycie odrobiny korektora, no ale jednak...


Sam kosmetyk posiada dość wysoki filtr , bo 30 SPF. Zawiera w sobie także ekstrakt z kasztanowca  oraz witaminę C przez co nasze naczyńka uzyskują dodatkowe wzmocnienie. Osobiście jestem zdania, że obietnica producenta została spełniona. Produkt ma zapewniać naturalne wykończenie i takie też bez wątpienia ono jest. Bardzo często sięgałam po ten kosmetyk podczas cieplejszych dni. Miałam wtedy świadomość, że moja skóra ma się dobrze, a jednocześnie odczuwałam komfort psychiczny związany z robieniem makijażu :)  Koszt to ok 28zł za 30ml tubkę.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Komentarze są Waszą odpowiedzią na moje posty.
Dziękuję za cenne uwagi w nich zawarte, opinie, miłe słowa...
Autoreklama nie jest tu mile widziana.Zawsze odwiedzam blogi osób , które zostawiają coś od siebie;)