[ nieustannie ] coś się dzieje !

Mam za sobą długi , ale upływający w przyjemnej atmosferze dzień. Prawda jest taka, że spotkanie z osobami o których za chwilę napiszę zaplanowane było na wtorek. Dość spontanicznie wyszło jednak na to, że nie wytrzymamy dnia dłużej i w gorące popołudnie spotkałyśmy się... przy kubku herbaty.

Ciężko powiedzieć od czego tak naprawdę wszystko się zaczęło. Chyba "od słowa do słowa"  na facebook'u. Miałyśmy rozliczyć niedokończone sprawy związane z sobotnim spotkaniem, ale gdy Kasia zajrzała do mnie z ciastem i zapasem herbaty... No nie dało się inaczej jak przy filiżance, a właściwie kubeczku aromatycznego naparu. Rzutem na taśmę, a właściwie wręcz prosto z lotniska dotarła do nas Aldona, której co prawda na spotkaniu fizycznie nie było, ale była z nami swoimi myślami. Jak to baby, pogadałyśmy trochę na tematy wszelkie i pocieszyłyśmy kolejny raz swoje oczy fantami od sponsorów spotkania. Musicie mi wybaczyć moje mało wyjściowe oblicze, ale nie czułam potrzeby upiększania się przed dziewczynami zwłaszcza , że temperatura za oknem...


 Kasia naiwnie oddała się w moje ręce czego efekty możecie zobaczyć na zdjęciach poniżej. Niestety mój aparat nie spisał się zupełnie ;p  Cóż zrobić, ciężkie jest życie blogerki- podobno :P  Bo osobiście na nic innego niż złośliwość rzeczy martwych nie mogę narzekać...


Stałam się dzisiaj bogatsza o 3 (!) podkłady Glazel i paletę cieni , która zapewne jeszcze dziś będzie miała swoją premierę na moich oczach. A wszystko to za sprawą Kasi, która zechciała mi te cuda podarować. Dziękuję! Mam nadzieję, że każda z Was spędziła to popołudnie w przyjemny sposób i że jeszcze kiedyś będzie okazja spotkać się w takim gronie

A korzystając z kawała wolnego miejsca pochwalę się Wam współpracą z firmą Verona, którą udało mi się ostatnimi czasy nawiązać. Do testów otrzymałam dwa preparaty do pielęgnacji paznokci oraz wodoodporną  mascarę. 


 Zostawiam Was z nadzieją , że skusicie się na rozdanie o którym więcej tutaj, a sama uciekam pod kocyk z kubkiem gorącej herbaty, bo niestety coś mnie bierze... a jutro muszę zahaczyć o Rzeszów i byłoby fajnie gdybym jakoś względnie wyglądała :D
Całuję:*

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Komentarze są Waszą odpowiedzią na moje posty.
Dziękuję za cenne uwagi w nich zawarte, opinie, miłe słowa...
Autoreklama nie jest tu mile widziana.Zawsze odwiedzam blogi osób , które zostawiają coś od siebie;)

Copyright © 2014 Praktycznie kosmetycznie. , Blogger