poniedziałek, 26 października 2015

Argan & keratyna dwa bratanki... [ odżywka od Bioelixire ]

Kto mnie śledzi ten wie, że dość często odświeżam bądź zmieniam kolor włosów. Oczywiście staram się sięgać po mniej inwazyjne farby, ale nie oszukujmy się nie zawsze mi się to udaje. Czasami potrzeba intensywnej zmiany jest silniejsza...

Staram się jednak wynagradzać swoim włosom różne niedogodności związane z koloryzacją. Od czasu do czasu poświęcam cały dzień ( lub noc) na olejowanie. Z chęcią sięgam po cięższe maski i nanoszę je na włosy od połowy ich długości. Niestety ciężko mi znaleźć kosmetyk , który mogłabym stosować na skórę głowy bądź włosy znajdujące się blisko niej. Wszystko to z prostej przyczyny- tendencji do przetłuszczania. Staram się w tych newralgicznych miejscach stosować produkty lekkie , nieobciążające .


Połączenie tak pożądanych ówcześnie składników w jednym produkcie wzbudziło moją ciekawość.  Bo i argan i keratyna...  Do tego w ciekawym wydaniu, bo jako produkt dwufazowy.( Tak wiem , pisałam, że dwufazie mówię NIE- ale tylko w przypadku demakijażu ) Ponieważ buteleczka jest dość przejrzysta widać, że dolna część jest zdecydowanie ciemniejsza, a część na wierzchu sprawia wrażenie lekko spienionej.Zmieszanie następuje bardzo szybko i tak naprawdę nie trzeba się specjalnie wysilać by połączyć oba płyny. Jak informuje nas producent produkt oparty jest na bardzo lekkiej formule. Ma on za zadanie m.in pomóc w rozczesywaniu włosów , uelastycznić je czy też nadać zdrowego połysku. Pomimo zawartości w odżywce m.in olejku słonecznikowego czy jojoba odżywka nie przetłuszcza i nie obciąża niepotrzebnie włosów. Wypróbowałam ją już na każdy możliwy sposób. Nakładałam przed myciem w dużej ilości, nakładałam po... Bez wątpienia ułatwiła mi ona rozczesywanie moich kapryśnych włosów. Zmniejszyło się też ich puszenie na końcach co bardzo mnie ucieszyło, bo miałam z tym problem od powrotu z UK.


Pachnie trochę chemicznie , ale jednak dość słodko i przyjemnie. Używam jej przy każdym myciu od sierpniowego spotkania na którym ją otrzymałam, więc od dwóch miesięcy. Zużyłam w tym czasie połowę z 250ml kosmetyku, co daje całkiem przyjemny wynik, bo wychodzi na to, że przede mną jeszcze dwa kolejne miesiące użytkowania.   
A muszę tu wspomnieć, że 250ml buteleczka to koszt zaledwie 14zł. Rozkładając tą kwotę na cztery miesiące , wychodzą z tego naprawdę śmieszne pieniądze. Odżywkę otrzymałam do testów dzięki uprzejmości Bosco Design , jednak nie ma to wpływu na moją opinię  o tym produkcie.

Widziałam , że odżywka trafiła do wielu osób i ciekawa jestem Waszej opinii na temat tego produktu.
Pozdrawiam:*


Brak komentarzy

Prześlij komentarz

Komentarze są Waszą odpowiedzią na moje posty.
Dziękuję za cenne uwagi w nich zawarte, opinie, miłe słowa...
Autoreklama nie jest tu mile widziana.Zawsze odwiedzam blogi osób , które zostawiają coś od siebie;)

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia