niedziela, 29 listopada 2015

Listopadowe "prawie" Mikołajkowe spotkanie blogerek [Rzeszów, 28.11.2015r Bue Bue]

Jak już wspominałam na facebooku kolejny raz miałam przyjemność organizować spotkanie blogerek. Sama nie raz i nie dwa uczestniczyłam w takich wydarzeniach u innych dziewczyn i chciałam w końcu się zrewanżować. Sam pomysł spotkania powstał we wrześniu. Od tamtego czasu starałyśmy się z Aldoną o właściwą oprawę tego wydarzenia.



W wydarzeniu miało wziąć udział 10 osób, ale dwóm dziewczynom los spłatał figla i nie udało im się do nas dotrzeć.Mam jednak nadzieję, że paczki są już  u nich - na miejscu. Były jednak z nami myślami i wiem, że gdyby tylko mogły , to siedziałyby tam razem z nami przy stole.Uczestniczki - młode i piękne , a co najważniejsze serdeczne osoby:

Paulina Pipska http://www.making-myself-beauty.blogspot.com/
Asia Korniak http://encepencce.blogspot.com/
Gabi Kobylak http://cosmetic-addiction.blogspot.com/
Kasia Pigan http://kolorowemaliny.blogspot.com/
Magdalena Stabryła http://lawendowezapiskim.blogspot.com/
Asia Wilk http://joanna-giovanna.blogspot.com/
Asia Konieczny http://joannaa-lifestyle.blogspot.com/
Kasia Makarska http://malowanasloncem.blogspot.com/
i my Aldona i Mariolka 

Zależało mi na miejscu w którym nie miałyśmy się okazji jeszcze spotkać. To właśnie podczas takich wydarzeń często poznaję lokale do których później z przyjemnością wracam. Przyznam szczerze, że kierowałam się przede wszystkim swoim własnym gustem. Od lat zapatruję się na loftowe wnętrza i lokale z tzw. duszą. Gdy wpadłam na stronę klubokawiarni Bue Bue bez zastanowienia skontaktowałam się z jej menadżerem. Od słowa do słowa i stanęło na tym, że to własnie to miejsce będzie naszą ostoją na te kilka godzin. Odetchnęłam tak naprawdę dopiero gdy byłam już w środku razem z pakunkami od sponsorów. Za przygotowanie sali specjalnie dla nas serdecznie dziękuję. Szkoda tylko, że nie miałyśmy okazji spróbować tamtejszych przystawek. Szczęśliwie większość dziewczyn zjadła coś przed przyjazdem na spotkanie. Ja ostatecznie uprzyjemniałam sobie czas kawą z pomarańczową nutą. 



Pierwszym etapem naszego spotkania było wręczenie paczek, które przygotowywałyśmy dla siebie nawzajem. Później starałyśmy się dawkować dziewczynom niespodzianki i co jakiś czas w ich ręce trafiały upominki od sponsorów, o których napiszę już w następnym poście.Mam cichą nadzieję, że dziewczyny dobrze się czuły , chociaż ja niespecjalnie jestem typem przywódcy i wejście w rolę organizatora było dla mnie trudnym zadaniem.






Sponsorzy naszego wydarzenia- o przygotowanych przez nich upominkach będziecie mogli poczytać w następnym poście.Serdecznie dziękuję za wsparcie produktowe i okazane nam zaufanie.


Całuję :*

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Komentarze są Waszą odpowiedzią na moje posty.
Dziękuję za cenne uwagi w nich zawarte, opinie, miłe słowa...
Autoreklama nie jest tu mile widziana.Zawsze odwiedzam blogi osób , które zostawiają coś od siebie;)