piątek, 11 grudnia 2015

Narciso Rodriguez dla niej , czyli dla mnie! [esencja perfum]

Każda z nas bez wątpienia lubi się otulać zapachem. Ja także nie jestem wyjątkiem i lubię czuć się wyjątkowo za sprawą zapachu właśnie. Czasami sięgam po sprawdzone zapachy, innym razem spontanicznie podejmuję decyzję i wybieram w ciemno. Gdy otrzymałyśmy możliwość przetestowania esencji perfum długo zastanawiałam się nad wyborem, aż w końcu...


Czym właściwie są esencje i co odróżnia je od wód perfumowanych?
Esencja  sama w sobie jest mocno skoncentrowanym produktem i zawiera w swoim składzie od 30-40% olejków zapachowych, podczas gdy wody mają go zaledwie 18%.Więcej zapachu w zapachu to tym samym większa wydajność produktu i tak 30ml esencji odpowiada 300ml wody perfumowanej. Przelicznik jest dość prosty, bo każda z nas wie jakie są koszty ulubionych zapachów , podczas gdy cena esencji oscyluje od 49-79zł. Swój zapach wybrałam przypadkowo. Szukałam czegoś z kategorii intensywnie świeżych ( drzewno-kwiatowe) i tak czytając opisy wybór padł na Narciso. Nie znam oryginału, ale odpowiednik bardzo przypadł mi do gustu, chociaż przyznam że sama nie opisałabym go jako zapach świeży. W mojej buteleczce wg producenta odnaleźć można :

Miodowe esencje połączone ze świeżością pomarańczowych kwiatów i słodkiej wanilii. Elegancki mariaż wetiweru i krzewu Osmathusa oraz ciepłych tonów ambry i drzewa sandałowego znajdujących się w tle zapachu.
Nuta głowy: róża, brzoskwinia
Nuta serca: bursztyn, piżmo
Nuta bazy: paczuli, drzewo sandałowe

To co wybija się na przód to drzewno- słodkie nuty, bardzo intensywne i równie mocno trwałe. Na chwilę obecną nie rozstaję się z tym zapachem , co wcale nie jest trudne bo na ubraniach utrzymuje się on do kilku dni. Mała, 30ml buteleczka wystarcza na około 250 psiknięć, a  jednorazowo wystarczy 1-2 psiki , by móc się cieszyć intensywnym aromatem.  Opakowanie to wersja podróżna, solidnie wykonana. Sam produkt zamknięty jest w kartoniku z którego możemy bezpośrednio aplikować zapach. 




Podoba mi się to, że ze śmiałością mogę wrzucić kartonik do torebki, nie obawiam się także jego upadku, bo wiem że jest w stanie wytrzymać o wiele więcej niż standardowe szklane buteleczki.  Nie będę ukrywać początkowo byłam sceptycznie nastawiona. Miałam już wcześniej do czynienia z odpowiednikami znanych zapachów, ale esencja to produkt zupełnie innego kalibru. Cieszę się, że na spotkaniu miałam okazję powąchania zapachów, które otrzymały pozostałe dziewczyny. Wiem dzięki temu, że z przyjemnością po zużyciu Narciso sięgnę po Alien oraz Midnight Poison. Oferta Esencji Perfum jest bogata i można tam znaleźć sporo odpowiedników , więc  każda z Was znalazłaby tam coś dla siebie.  

Ciekawa jestem opinii innych testujących osób. Jak  u Was sprawdziły się te odpowiedniki?!
Pozdrawiam:)


Brak komentarzy

Prześlij komentarz

Komentarze są Waszą odpowiedzią na moje posty.
Dziękuję za cenne uwagi w nich zawarte, opinie, miłe słowa...
Autoreklama nie jest tu mile widziana.Zawsze odwiedzam blogi osób , które zostawiają coś od siebie;)

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia