czwartek, 17 grudnia 2015

Gadżet ( nie)doskonały!?

Rozwiązania kompaktowe często zyskują swoich zwolenników. Czy w tym przypadku forma przypadkiem nie przerosła treści? O tym czy warto wydać niemałe pieniądze na całkiem małą maszynkę w dalszej części posta.


Gdy w jednym z wakacyjnych Joybox'ów znalazłam ówczesną nowość na rynku czyli małą gadżeciarską  maszynkę do golenia byłam bardzo zadowolona. W końcu przed nami był urlop , a na niczym mi tak nie zależało jak na w miarę sprawnym spakowaniu się. Nie wiem jak  Was, ale  mnie rozczuliła jej wielkość. Na plus uznałam również małe , ale poręczne i wykonane dość solidnie etui. Twórcy pomyśleli nawet o zrobieniu w nim małych otworów na spodzie dzięki czemu całe wnętrze "oddycha" , a ewentualna wilgoć jest w stanie się z niego wydobyć. Maszynka posiada wymienne ostrza , dzięki czemu możemy się nią cieszyć na dłużej. Podobno :P 



Same przyznacie, że kształt jest nieziemski. Mała bo zaledwie 3-4 centymetrowa rączka ze standardowych rozmiarów wymienną końcówką. Na rączce umiejscowiono tłoczenia tak by nie wyślizgiwała się podczas pracy z rąk. W teorii całkiem przyjemnie się to zapowiada , w praktyce jednak... Przyznam szczerze, że swój egzemplarz zabrałam ze sobą nad morze. A że byliśmy tam 8 dni siłą rzeczy musiałam z niej skorzystać. I w tym miejscu chciałabym napisać, że kilkukrotnie, ale niestety nie. Po pierwszym goleniu nóg i pach okazało się, że ostrza nie dają rady. A miałam raptem minimalny odrost. Zmuszona byłam wybrać się więc do Rossmanna celem nabycia zwykłej , najzwyklejszej jednorazowej maszynki do golenia.  Manewrowanie tym cudakiem wbrew pozorom nie okazało się również najłatwiejszym zadaniem , bo po pierwsze cały czas wyślizgiwała mi się z rąk, a po drugie główka wyginała się w takich kierunkach, że ciężko było nią sprawnie manewrować.


Szczęście w nieszczęściu , że nie kupiłam maszynki samodzielnie, bo 49zł ( obecnie na promocji 39zł)  wyłącznie na jej zakup bym nie przeżałowała, a tak była to jedna z wielu rzeczy znalezionych w pudełku. Pomijam fakt, że z czasem trzeba przecież ostrza wymienić , a to dodatkowe koszty. Ja odpuszczę sobie już ich zakup. Wypróbowałam, miłości z tego nie będzie.


1 komentarz:

  1. a tak slodko wygląda. Ja kupuje te najazwuklejsze maszynki, bo używam ich raz na kilka miesięcy, a tak ciągle wosk:)

    OdpowiedzUsuń

Komentarze są Waszą odpowiedzią na moje posty.
Dziękuję za cenne uwagi w nich zawarte, opinie, miłe słowa...
Autoreklama nie jest tu mile widziana.Zawsze odwiedzam blogi osób , które zostawiają coś od siebie;)

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia