Ultra Aqua Brow Tint : light / medium [ MUR]

Farbki do brwi od MUR ciekawiły mnie już podczas pobytu w UK. Używałam jednak wówczas kredki od MUA, która dobrze się spisywała w związku z czym nie kupowałam innych kosmetyków do podkreślania/uzupełniania brwi. Dwa kolory Aqua Brow trafiły do mnie dzięki temu , że ich kolor nie przypasował zupełnie kuzynce. I tak zaczął się mój romans z tym produktem...


Stałam się posiadaczką dwóch odcieni: jasnego brązu wpadającego bezsprzecznie w rudości zwanego przez producenta LIGHT  oraz trudnego do rozgryzienia koloru przemieszania brązu z burgundem a na mój gust wpadającego nieco w śliwkę - MEDIUM.  Nazwy dość mylące, bo my bladolice jednak częściej kojarzymy je z nieco innymi odcieniami.  Farbki obie są jednakowo mocno napigmentowane, a ich konsystencja faktycznie przypomina farby akwarelowe dla plastyków. Nie jest za gęsta  i śmiało można ją rozprowadzać na brwiach rysując wprawne linie , a jednocześnie nie jest za rzadka i nie ucieka tam gdzie nie trzeba. Do stworzenia idealnego wizerunku wystarczy naprawdę kropla produktu.Ja nakładam go najpierw na dłoń gdzie delikatnie pędzelkiem wytracam intensywność koloru i dopiero w takiej formie obrysowuję i wypełniam swoje brwi. Muszę jednak przyznać, że korzystam wyłącznie z koloru LIGHT , który przy rudych i czerwonych włosach całkiem fajnie wygląda. Mnie osobiście się podoba, chociaż na jednym ze szkoleń nasłuchałam się, że najgorszym  złem  jest nałożenie rudości na brwi.Po opakowaniu zresztą widać, że swoje już przeszło. Niestety napisy starły się z niego stosunkowo szybko. Odcień MEDIUM wypróbowałam z ciekawości raz. Przerysowany i nienaturalny efekt jaki zyskałam skutecznie mnie od niego odstraszył. Naprawdę nie wiem czy ktoś dobrze by się w nim czuł. Może gdyby wymieszać go z innymi odcieniami...




Fajne jest to, że farbką da się wprawnie manewrować podczas nakładania, ale już w chwilę "po" zastyga.Nie tworzy na szczęście nieestetycznej skorupki, ale trwa sobie na miejscu i deszcz jej nie straszny. Trzeba użyć dobrego kosmetyku do demakijażu, żeby usunąć ją z pomiędzy brwi. Bezwzględnym atutem jest fakt, że trzyma się nie tylko na włoskach, ale i skórze dzięki czemu możemy wypełnić braki czy przedłużyć łuk brwiowy. Dla mnie zdecydowanie to jedno z lepszych rozwiązań. Obecnie cena w PL wynosi około  15 zloty za tubkę.

Ktoś z Was używa?

~~~~~~~~~~~~~~~~


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Komentarze są Waszą odpowiedzią na moje posty.
Dziękuję za cenne uwagi w nich zawarte, opinie, miłe słowa...
Autoreklama nie jest tu mile widziana.Zawsze odwiedzam blogi osób , które zostawiają coś od siebie;)

Copyright © 2014 Praktycznie kosmetycznie. , Blogger