poniedziałek, 30 maja 2016

Kąpielowe umilacze od Korana

Przychodzę dzisiaj wyjątkowo nie z typową recenzją, a opisem kąpielowych dobroci od firmy Korana. Pierwszy raz usłyszałam o tych kosmetykach na krakowskim spotkaniu właśnie. Dziewczyny były zdecydowanie bardziej obeznane w temacie, ale obiecuję nadrobić zaległości. Na spotkaniu oprócz pełnowymiarowych kosmetyków otrzymałyśmy do wypróbowania małe zestawy do pielęgnacji ciała i kąpieli...zwłaszcza kąpieli. Recenzji pełnowymiarowych produktów ( posiadam te z serii miodowej) spodziewać będziecie mogły się dopiero za jakiś czas ,bo chciałabym jednak  zużyć je do końca przed dokonaniem oceny. Doszłam jednak do wniosku, że nie mogę nie wspomnieć o tych umilaczach wannowych wojaży, bo może jest jeszcze jakaś zbłąkana duszyczka , która ich nie zna...

W formie próbek otrzymałyśmy kosmetyki z trzech głównych serii: Hydro, Grecka Oliwka i Miodowej. Z każdej znalazło się coś co sprawiło, że moje kąpiele stały się przyjemniejsze. Zawartość każdej z papierowych toreb wystarczyła mi na dwie aplikacje.Nieprzypadkowo taka kolejność na zdjęciach, bo zdecydowanie najbardziej do gustu przypadła mi próbka soli do kąpieli oraz pilingu solnego z serii Hydro. Ten drugi zdecydowanie mnie zainteresował i przy najbliższym przypływie gotówki chciałabym go zakupić w pełnowymiarowym opakowaniu. A rzadko który peeling solny tak zachęcająco na mnie działa. Mają już całkiem spore doświadczenie z solami spodziewałam się większej i zdecydowanie twardszej formy, a jak możecie zauważyć sole tej firmy są dość drobne, dzięki czemu ich rozpuszczanie się przebiega szybko i bezproblemowo. 


Tak samo jak w przypadku serii Hydro , Grecka Oliwka ze swoją solą również przypadła mi do gustu. Obie pachną przyjemnie, ale nienachalnie. Minimalnie zmieniają zabarwienie wody, nie wysuszają skóry i nie pozostawiają nieprzyjemnego osadu na wannie. Czego chcieć więcej? 


I dla odmiany z serii Miodowej nie sól, a puder. Ten faktycznie miał formę proszku i rozpuścił się expresowo. Z całej trójki pachnie zdecydowanie najmocniej i najdłużej, co generalnie uznaję za plus, ale jednak  nie jest to zapach w moim odczuciu bardzo przyjemny, stąd też to trzecie miejsce.Jednak miód zdecydowanie wolę  jako dodatek do herbaty :)  Miodowy peeling również cieszył moje ciało, ale wersja Hydro bardziej zapadła w pamięci. Masełko natomiast zdecydowanie ma tłustą formułę i wydaje mi się, że byłoby w stanie zadowolić  wymagające posiadaczki skór suchych.


W sklepie dostępne są również inne serie wśród których można odnaleźć kosmetyki zarówno do ciała jak i pielęgnacji twarzy. Ceny przystępne, nie odbiegają znacząco od tych drogeryjnych tworów.

A może znacie tą firmę i coś konkretnego moglibyście mi polecić?!

Pozdrawiam!

Brak komentarzy

Prześlij komentarz

Komentarze są Waszą odpowiedzią na moje posty.
Dziękuję za cenne uwagi w nich zawarte, opinie, miłe słowa...
Autoreklama nie jest tu mile widziana.Zawsze odwiedzam blogi osób , które zostawiają coś od siebie;)

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia