poniedziałek, 9 maja 2016

Przeniosłam się do Afryki [Organique]

Jak każdy osobnik  spod znaku Byka lubię się od czasu do czasu porządnie rozpieścić. Na zakupy do Organique wpadłam przed wyjazdem na Meet Beauty, czyli też przed swoimi urodzinami. Wiedziałam, że mam budżet przeznaczony wyłącznie na zachcianki i skrupulatnie go wykorzystałam kupując m.in tą kulę właśnie.

Prysznic czy wanna?! To moje życiowe rozterki . Ostatecznie razem z mężem doszliśmy do wniosku, że w naszym domu pojawi się kabina prysznicowa, ale ze sporych rozmiarów brodzikiem , który na dobrą sprawę jest w sumie wanną. Nie umiałabym ani poświecić długich kąpieli na rzecz prysznica ani  też zrezygnować z takiej wygody jaką on niewątpliwie jest.  Zwłaszcza, że tyle teraz różnych cudenek które można wrzucić do wanny i podziwiać : zapach, kolor , a często też właściwości musujące. Małe  wannowe widowiska zawsze mnie relaksują. Zresztą piątce moich kotów takie przyjemniaczki też nie są obojętne. Kula przed wykorzystaniem cieszyła się sporym zainteresowaniem :) 



Nie można firmie odmówić zastosowania dobrego pomysłu - czyli zamknięcia w folii teoretycznie  jednej kuli , a tak naprawdę dwóch połówek. Rzadko kiedy zużywam taki  kosmetyk podczas jednej kąpieli , a krojenie takiego delikatesa nożem nie jestem najłatwiejszym zadaniem. Co prawda jak się rozkruszy to nie straci na wartości, ale jednak efekt musowania jest  bardziej spektakularny  gdy tyczy się całości. Sam zapach był dla mnie jedną wielką zagadką, bo tyle różnych nut może się skrywać za nazwą Afryka, że nie sposób postawić na kilka konkretnych . Składowo przedstawia się to tak : Sodium Bicarbonate, Citric Acid, Solanum Tuberosum Starch, Soja (Soybean) Oil, Avocado Oil, Grape Seed Oil, Aqua, Parfum, CI 16255, Hexyl Cinnamal, Limonene, Linalool .Co wcale nie wyjaśnia skąd się bierze przyjemny, a jednak dość ciężki zapach. Dla mnie to rozgrzana sawanna, trochę ziemista, a jednak ze odrobiną świeżości. Bez wątpienia zawartość olei jest wyczuwalna na ciele i widoczna w postaci nalotu na wannie. Producent natomiast o tym informuję, więc jeżeli ktoś nie lubi takiego efektu to zwyczajnie może ten produkt ominąć unikając tym samym rozczarowania "po" użyciu. Poza tym akurat w Organique w którym byłam, mogłam zapytać o co tylko chciałam i otrzymywałam bardzo wyczerpujące odpowiedzi . Podejrzewam, że w innych punktach również jest podobnie dlatego - warto pytać :) 


Następnym razem skuszę się jednak na ich puder do kąpieli. Nie to, że kula mi nie odpowiada, bo jestem z jej działania i efektu zadowolona, ale pudru jeszcze nie miałam... Wiecie jak to jest, ciekawość rządzi się swoimi prawami. Marzy mi się teraz białe piżmo...
Waga 170g , cena ok 15zł. 

Brak komentarzy

Prześlij komentarz

Komentarze są Waszą odpowiedzią na moje posty.
Dziękuję za cenne uwagi w nich zawarte, opinie, miłe słowa...
Autoreklama nie jest tu mile widziana.Zawsze odwiedzam blogi osób , które zostawiają coś od siebie;)

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia