poniedziałek, 6 czerwca 2016

W temacie pianek... [ Matująca pianka do twarzy- Tołpa]

Kosmetyki Tołpy znam nie od dziś, ale do tej pory zdecydowanie miałam do czynienia z produktami przeznaczonymi do ciała, a tu się okazuje, że w pielęgnacji twarzy poczynili znaczne postępy i... każdy może znaleźć coś dla siebie.  Za jakiś czas na blogu pojawi się porównanie ich zdecydowanie różniących się od siebie płynów micelarnych, a dzisiaj chciałabym Wam opowiedzieć o produkcie w piance. Kolejny raz złożyło się tak, że kosmetyk właśnie w tej formie podbił moje serducho.

Matująca pianka do twarzy jest dla mnie zupełną nowością,a może dokładniej... BYŁA. Obecnie jestem już zdecydowanie blisko wykończenia pierwszego opakowania i mogę śmiało powiedzieć, że dobrze się już poznałyśmy. Co więcej, zrodził się z tego nawet romans. Buteleczka mieszcząca 150 ml produktu  powinna wystarczyć na około 1,5 miesiąca użytkowania- namiętnego.Ja co prawda używam jej od miesiąca, ale zostało mi jeszcze 1/3 buteleczki więc śmiem twierdzić,że spokojnie na 2-3 tygodnie jeszcze mi jej wystarczy. Sama stosowałam ją czasami nawet kilkukrotnie w ciągu dnia. Pewnikiem było mycie nią buźki rano oraz wieczorem z tym, że przed snem pozwalałam sobie nanosić ją za pomocą masażera z wypustkami żeby jeszcze dokładniej oczyścić buźkę. A że ja lubię na bogato to jednak za każdym razem wyciskałam około czterech pompek produktu, chociaż pewnie spokojnie jedna dałaby radę. Zdarzało mi się także dość często w tygodniu przemywać nią twarz pomiędzy innymi zajęciami - oczywiście gdy nie nakładałam makijażu.Przydatna okazała się zwłaszcza przed babskimi dniami, bo moja kapryśna buźka wyglądała wtedy zdecydowanie źle i trzeba było szybko przywrócić ją do stanu akceptowalnego przeze mnie. 


 Butelka jest wykonana z tworzywa , zamykana. Zastosowano w niej całkiem sprawnie działającą pompkę, więc z aplikacją nie było większych problemów.  Tak jak na wszystkich kosmetykach firmy i na tym opakowaniu znaleźć możemy krótką informację na temat ich  ideologii oraz ciekawostki . Pianka przeznaczona jest do skóry wrażliwej, tłustej/mieszanej nadmiernie produkującej sebum. Składniki aktywne jakie wykorzystano to m.in ekstrakt z lukrecji, który działa  przeciwzapalnie oraz bakteriostatycznie , a także ekstrakt z lipy łagodzący stany zapalne i działający lekko ściągająco . Dodatkowo w piance znalazły się także substancje nawilżające dzięki czemu pomimo dokładnego oczyszczenia nie odczuwamy dyskomfortu, skóra nie jest przesuszona i nie piecze. Seria z której pochodzi pianka nazwana została nie bez powodu dermo face, strefa T. Każdy z posiadaczy problematycznej buzi zna to pojęcie i zdecydowanie nie jest to nic fajnego. Często zdarza się, że na jedną część twarzy trzeba zastosować inne kosmetyki niż na drugą. Tu idealnie udało się połączyć to w całość. Po piance produkcja sebum w strefie T znacząco się u mnie uspokoiła, a policzki( chociaż obawiałam się ich przesuszenia) na tym nie ucierpiały.



Zapach dla mnie bliżej nieokreślony. Zdecydowanie czuć coś świeżego , ale jednak odrobinę kremowego. Sam producent pisze o tym by unikać kontaktu z oczami. Ja mam za sobą takie przeżycia. Nic przyjemnego, ale do zniesienia, na pewno mniejszy ból niż po przypadkowym dostaniu się do oczu np. szamponu.Dla mnie pianka ta stanowi obecnie główny fundament pielęgnacji. Zdecydowanie czuję potrzebę zastosowania jej po demakijażu płynami. Mam wtedy pewność, że usunęłam z twarzy wszelkie pozostałości m.in po kosmetykach kolorowych czy inne zanieczyszczenia. Jak wszystkie kosmetyki Tołpy tak i ta pianka ma stosunkowo krótki okres przydatności po otwarciu, bo jest to 3 miesiące. Co w moim przypadku działa motywująco i zmusza do regularnego użytkowania.Inaczej pewnie po 1-2 użyciach nie dałabym jej szansy i odstawiła na półkę nieświadoma straty... 


P.S. Wyniki rozdania z MUR pojawiły się już na blogowym fb.

Brak komentarzy

Prześlij komentarz

Komentarze są Waszą odpowiedzią na moje posty.
Dziękuję za cenne uwagi w nich zawarte, opinie, miłe słowa...
Autoreklama nie jest tu mile widziana.Zawsze odwiedzam blogi osób , które zostawiają coś od siebie;)

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia