środa, 3 sierpnia 2016

Jaka jest pani R.?! [ książka o pewnej pani prokurator]

Problem z dobrymi książkami jest taki, że człowiek bierze takową wieczorem po ciężkim dniu do ręki z myślą, że uraczy się lekturą kilku kolejnych stron, a wychodzi z tego nocny maraton czytelniczy.Zadbałam o nastrój o oprócz klimatycznego światła pojawił się zapach. Nienachalny, nieoczywisty, trwający gdzieś w tle... Herbata od zawsze jest moją dobrą towarzyszką, nie mogło się obyć bez niej i tym razem. Podwójna dawka i w kubku i w unoszącym się dzięki palonej świecy aromacie pozwoliła mi na spokojne oddanie się tak ukochanej przeze mnie czynności- czytaniu.


Jakiś czas temu pokazywałam  na blogowym facebooku dwie pozycje które wpadły mi w oko od razu po przejściu do działu z promocjami. Wiem jestem pod tym względem niepoprawna, ale owszem poluję na takie okazje. I tak w zawrotnej cenie 11 złoty kupiłam sobie cały wieczór, a właściwie dodatkowo pół nocy w towarzystwie babeczki z jajami- nie małymi. Nazwisko Trynkiewicz pewnie słyszała każda z Was. Nie każda jednak wie kto sprawił, że ten zwyrodnialec trafił za kraty na długie lata ( chociaż właściwie wnioskowano o karę śmierci). Prawdę mówiąc ja sama nigdy się nad tym nie zastanawiałam. Wydawało mi się, że nikt normalny nie chciałby pracować w takich okolicznościach i obcować z takimi ludźmi. A tu zaskoczenie- kobieta! Do tego wbrew pozorom nie twarda jak kamień i zimna jak lód, ale taka normalna , ciepła osoba. Książka w formie wywiadu prowadzonego z najsłynniejszą panią prokurator od razu mnie ujęła. Raz trafnością zadawanych pytań ( widać, że przeprowadzająca wywiad  Joanna Podgórska świetnie przygotowała się do tej rozmowy), dwa - ukazaniem zbrodni i głośnych spraw dotyczących naszego kraju w zupełnie innym świetle. Nie przez pryzmat telewizji czy wywieranych nacisków. Od pytań dotyczących pracy i sukcesów do tych mniej wygodnych z punktu widzenia rozmówcy -tak oto pisała się ta historia! W środku kilka opowieści dotyczących ciężkich spraw , więc zapobiegawczo napisze, że co wrażliwsze niewiasty może lepiej niech nie czytają. Ze stron  jednak nie wypływa krew i oprócz autentycznie bestialskich mordów można tu poczytać m.in o jednej z większych afer łapówkowych w służbie zdrowia. Przerażające co musieli czuć rodzice oddanych pod opiekę lekarską dzieci , świadomi , że nie stać ich na "opłacenie" lepszego traktowania. Smutne, bo zdarza się  jeszcze i teraz , że proceder łapówkarski trwa...



Chociaż tematyka ciężka, pióro zdecydowanie lekkie.Czyta się przyjemnie i szybko i bez wątpienia ciężko przestać. Mnie osobiście się nie udało. Gdy przeszłam kilka pierwszych stron wiedziałam już, że nie odłożę jej przed dotarciem do tej ostatniej karty.. Czułam się  zaintrygowana , chociaż normalnie niespecjalnie interesują mnie kulisy tego zawodu. Po przebrnięciu przez kolejne historie uświadomiłam sobie, że człowiek to jednak wielka zagadka. Nie wiadomo co w kim siedzi i co kogo napędza, a motywacja do tych działań w każdym opisanym przypadku była różna i niekiedy mocno zaskakująca. I przykre w całej  historii tej dzielnej kobiety  jest to, że jednak wpływ władzy na jej pracę spowodował, że od spraw karnych została odsunięta. 

Zdaję sobie sprawę, że nie jest to lektura dla każdego, ale ze swojej strony mogę powiedzieć, że lepiej wydanych na tą książkę pieniędzy nie mogłam zainwestować.Polecam bliżej zapoznać się z tematem. Od siebie dodam tylko, że przy wyborze kierowałam się jedynie wyglądem okładki i tytułem , więc czuję się podwójnie szczęśliwa z tak udanego wyboru.
Pozdrawiam!


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Komentarze są Waszą odpowiedzią na moje posty.
Dziękuję za cenne uwagi w nich zawarte, opinie, miłe słowa...
Autoreklama nie jest tu mile widziana.Zawsze odwiedzam blogi osób , które zostawiają coś od siebie;)