poniedziałek, 15 sierpnia 2016

Najczęściej sięgam po... kosmetyki do makijażu.

Jestem z małym poślizgiem , ale pochłonął mnie wyjazd i nie miałam możliwości opublikowania tego posta wczorajszego dnia. Trzecia niedziela wyzwania upływa pod hasłem przewodnim "Kosmetyki do makijażu". Oczywiście tak jak i w poprzednich tygodniach nie będę Wam przedstawiać wszystkiego co mam w swoich zasobach, a tylko te produkty po które najczęściej i najchętniej sięgam.

Kolorówka to u mnie istny misz-masz. Posiadam po kilka kosmetyków danych firm, ale biorąc pod uwagę całość wszystkiego u mnie po trochę. Ciężko mi się oprzeć nowościom, niekiedy też to co otrzymuję od firm jest dla mnie tak trafione, że wskakuje na listę ulubieńców  i później sama kupuję już dany produkt. 


Obecnie bliżej mi do kremów BB niż do mocno kryjących podkładów, bez których kilka lat temu nie wyobrażałam sobie życia. Powody takiego stanu rzeczy są dwa: poprawił się stan mojej cery , a po drugie zaczęłam siebie akceptować taką jaką jestem. Nie znaczy to jednak, że zupełnie zrezygnowałam z podkładów, ale na tyle na ile mogłam ograniczyłam ich użycie. Prym wiodą więc teraz u mnie azjatyccy sprzymierzeńcy. Bardzo chętnie sięgam po różową wersję kremu od Skin79 , która nie tylko świetnie wyrównuje koloryt , ale również bardzo dobrze radzi sobie z ukrywaniem niedoskonałości. Nieco delikatniejszy w działaniu pod względem krycia, ale nadal fajnie zachowujący się na skórze jest krem od Missha. Plusem w obu przypadkach jest zawartość wysokich jak na kolorówkę filtrów ochronnych. Dla równowagi przedstawiam także swoje tegoroczne odkrycie - podkład mineralny. Annabelle Minerals  to pierwsza firma produkująca takie kosmetyki z którą mam styczność, a wszystko to za sprawą kwietniowej edycji Meet Beauty. Nie będę ukrywać, że zaskoczyło mnie działanie kosmetyków mineralnych, bo spodziewałam się jednak, że będą mocno subtelne, a co za tym idzie za delikatne dla mnie. 


Pech chciał, że w kilka dni przed pisaniem tego posta przez moją niezdarność ucierpiały dwa ciekawsze rozświetlacze jakie posiadam, stąd też na zdjęciu pewnie nie prezentują się najlepiej. Lovely i wersji Gold lub Silver ( mam obie) nie muszę chyba przedstawiać,  bo to powszechnie znane i dostępne kosmetyki. Z obu jestem równie zadowolona.  Pięknie prezentujący się puder rozświetlający od Ingrid Cosmetics skradł mi serce stosunkowo niedawno. Jak widzicie spory z niego okaz i pewnie będzie mi służył przez długi długi czas. Ma nieco inne wykończenie niż Gold od Lovely, chociaż drobinki są do siebie mocno podobne. Do wykończenia i utrwalenia makijażu używam obecnie pudru City Matt od Lirene. Radzi sobie nieźle z moją aktywną strefą T. Czarna paletka, to mój sprzymierzeniec w walce o względne brwi. Jest to paletka od Gosh w której jak widzicie znajdują się 3 cienie do brwi i wosk, z którego akurat korzystam sporadycznie. Na dole kolejno Provoke i ich modelator twarzy. Idealny twór na wyjazdy bo łączy w sobie trzy kosmetyki.Jak widać u mnie największym powodzeniem cieszy się bronzer.  Zamiennie używam go z tym z Kobo- kolejny na zdjęciu. 


W kwestii makijażu ust pozostaje wierna poznanym podczas pobytu w UK Power Pout od MUA.Posiadam kilka wersji kolorystycznych. Cenię je za różnorodność i połączenie koloru z dobrze nawilżającą formułą. Zdarza mi się korzystać z tradycyjnych pomadek, ale jednak do tych ciągnie mnie bardziej. Rzęsy najchętniej podkreślam natomiast mascarą od Yves Rocher- Sexy Pulp. Szkoda, tylko, że jej regularna cena jest dość wysoka, bo to około 50zł.


Kolejną moją miłością przywiezioną z Anglii zdecydowanie są paletki z MUA. Posiadam ich całkiem sporo, ale dwie przedstawione na zdjęciu poniżej są moimi ulubionymi : Romantic Efflorescence oraz Twelfth Night (podlinkowałam Wam swoje makijaże z ich użyciem). Jestem zadowolona i z pigmentacji i z kolorów. Jak widzicie na zdjęciu głównym, nie obce są mi również MUR i Freedom. Dobre kosmetyki w przystępnych cenach. I tak naprawdę jedyne do czego mogłabym się przyczepić w każdym przypadku to opakowania, bo jednak  z czasem i z kolejnym przenoszeniem i upychaniem w kufrze nie najlepiej się już prezentują. 


Znacie przedstawione przeze mnie kosmetyki? Używacie któregoś z nich?!
Pozdrawiam!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Komentarze są Waszą odpowiedzią na moje posty.
Dziękuję za cenne uwagi w nich zawarte, opinie, miłe słowa...
Autoreklama nie jest tu mile widziana.Zawsze odwiedzam blogi osób , które zostawiają coś od siebie;)