niedziela, 28 sierpnia 2016

Pachnę jak...

Nie pisałam do Was przez cały tydzień, ale zwyczajnie nie miałam na to siły tyle rzeczy spadło mi na głowę. Mam nadzieję, że teraz będzie lepiej, a żeby dobrze zacząć tydzień pojawiam się z wdzięcznym tematem na post. Dzisiaj pokażę Wam moje zapachy, bo taki jest temat kolejnej wyzwaniowej niedzieli.

Największą miłością darzę zapachy Yves Rocher. Obecnie zużywam namiętnie So Elixir, który trafił do mnie w jednym z rozdań. Wcześniej miałam m.in Comme une Evidence oraz Neroli. Kilka innych miałam okazję wąchać u znajomych i na chwilę obecną wydaje mi się, że każdy ich zapach wpisałby się w moje gusta.  Lubię dość mocne aromaty, fajnie gdy są one przełamane dodatkowo jakimś nieoczywistym zapachem. Zwykle szukam w nutach zapachowych czarnej porzeczki, bergamotki czy drzewa sandałowego. Nie jest mi również obojętny pieprz chętnie w asyście jaśminu lub gruszki.Najrzadziej sięgam po czysto kwiatowe pozycje , ale od czasu do czasu zdarza się taki dzień , że czuję potrzebę zmiany.   Zupełnie nowym odkryciem jest dla mnie zapach z edycji limitowanej Pani Walewska Sweet Romance czy opisywany już przeze mnie na blogu C-Thru Pure Illusion. Oba można dostać w przystępnych cenach , bo na promocjach już od około 20zł. Wiadomo, że nie są one tak trwałe jak oryginalne zapachy, ale spokojnie da się ich z powodzeniem używać :) 



Mam kilka zapachów jak Bruno Banani Absolute Woman czy Britney Spears Midnight Fantasy , które używam wyłącznie wiosną jak i wczesnym latem, bo z jesienną czy zimową aurą zupełnie nie mogę ich sobie pokojarzyć. Jesienią lubię natomiast również bardzo tanie zapachy od Tesori d'Oriente, a zwłaszcza Białe Piżmo, które jest mocno pudrowe i trochę kojarzy mi się z zapachem kosmetyków dla dzieci.Pozostałe zapachy jakie mam trafiły do mnie jako zupełne niespodzianki. JFenzi i ich Anathea czy Savon Nuit  były dołączone w pudełkach Face&Look , które zamawiałam. Po opisie wydawało mi się, że oba nadadzą się dla mnie idealnie i o ile czarna butelczyna podbiła moje serducho o tyle drugi nabytek używam okazjonalnie, bo jednak zapach jest dla mnie za słodki i trochę kojarzy mi się z tandetą .  

A Wy czym pachniecie?!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Komentarze są Waszą odpowiedzią na moje posty.
Dziękuję za cenne uwagi w nich zawarte, opinie, miłe słowa...
Autoreklama nie jest tu mile widziana.Zawsze odwiedzam blogi osób , które zostawiają coś od siebie;)