środa, 26 października 2016

Pora na Green Tea.

Cóż zrobić ?! Takie życie. Każdy z nas ma jakiś nałóg. Ludzka rzecz. Ja muszę Wam szczerze jak na spowiedzi powiedzieć, że piję. Dużo za dużo.W nadmiarze. Zdarza się , że nawet cały karton, tygodniowo rzecz jasna. A do tego, na domiar złego- palę. Jak nic paczka zapałek ( też tygodniowo) idzie z dymem... Taka ze mnie zła blogerka urodowa.


Kto mnie zna, ten wie, że herbaciara ze mnie nieprzeciętna. Wlewam w siebie ten boski napój litrami i w każdej postaci prócz tej zabarwianej bielą mleka. Zielonej nie sposób się oprzeć, a jeśli faktycznie idą za tym właściwości zdrowotne o których tak szumnie mówią-biorę w ciemno. Czego u mnie nie było wie tylko ten kto ze mną nie pił. Herbaty - rzecz jasna. A że tego ustrojstwa nigdy dość, to czemu by nie dawkować sobie tego szczęścia i w zapachu? Pomyślicie sobie, że coś ze mną nie tak, bo pisałam już o świecy w takim zapachu, na dodatek tej samej firmy. Ale powiem Wam , że jak herbata od herbaty różna , tak świeca od świecy :P  Ze stearynowym osobnikiem spotkaliśmy się w lesie.Na tą zapraszam Was do domu i znowu zanosi się na sypialniane klimaty, bo chcąc nie chcąc zielone wszak uspokaja. A gdy to połączyć z delikatną wonią herbacianych listków zalanych wrzątkiem... Błogosławione lenistwo nasze, że znajduje czas by zejść na ziemię i zaszczycić nas swoją obecnością. Nic lepszego od łóżkowego błogostanu bowiem nie ma. 

Po otwarciu słoiczka - czarować Was nie będę, chociaż coraz bardziej pod względem wyglądu nadaję się do tej funkcji-  miłości nie było. Prawdę mówiąc chwilowo przebiegła mi przez głowę myśl krótka i dość prosta- "Dlaczego?".  Ale ja nie z tych co pierwszy nieudany raz przekreślają na wieki.Odważnie wzięłam więc do ręki broń zwaną przez innych zwyczajnie zapałkami i stanęłam do boju. I poległam, a jednocześnie odniosłam zwycięstwo.  Bo przy paleniu okazało się, że zapach herbaty jest zwyczajnie przyjemny, domowy, pełen ciepła. Przenoszę się na niebiańskie łąki i czuję wszechobecny spokój. I czuję się bezpieczna... A rady, że pierwsze wrażenie jest najważniejsze odsuńcie od siebie, bo może Wam przejść koło nosa taka miłość...



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Komentarze są Waszą odpowiedzią na moje posty.
Dziękuję za cenne uwagi w nich zawarte, opinie, miłe słowa...
Autoreklama nie jest tu mile widziana.Zawsze odwiedzam blogi osób , które zostawiają coś od siebie;)