środa, 2 listopada 2016

Czy czuje pani miętę? Czy miętę pani zna?!

Zupełnie nie wiem jak to się dzieje, że pisząc o świecach najczęściej samoistnie schodzę na tematy łóżkowe. Żadna tam ze mnie erotomanka, ale... Chciałam przytoczyć Wam na wstępie rozwinięcie powiedzenia "czuć do kogoś mięte', a słownik PWN podpowiada mi, że to nic innego jak "pociąg do kogoś na tle erotycznym". I masz babo placek! 


Nic nie daje takiej przyjemności jak otwarcie okna w mroźny poranek. Fala świeżości i przyjemny dreszcz przebiegają przez całe mieszkanie i rozbudzają ciało.  Poziom endorfin wzrasta wprost proporcjonalnie do  ilości wykonanych wdechów. Można się zachłysnąć i szczęściem i tym świeżym powietrzem. Jeśli jednak jesteśmy ciepłolubnymi istotami warto poszukać godnej alternatywy. W końcu zima jest tylko raz w roku, a robić sobie dobrze chciałoby się cały czas.Szukanie zapachu odpowiedniego wśród mnogości dostępnych na rynku produktów może trochę zająć. Chyba, że takowy wpadnie w Wasze ręce zupełnie przypadkiem. A najlepiej gdy jest to Mint Cream...


Co prawda, ja do zielonej zawartości nie poczułam pociągu na tle erotycznym , ale bez wątpienia coś między nami zaiskrzyło. Pierwsze było delikatne tarcie, a już w chwilę później zabłysnął płomień. Roztopił jej wnętrze i wywołał eksplozję szaleństwa. Mięta pojawiła się w każdym zakamarku domu. Jej błoga zieleń rozlała się na każde z pomieszczeń tworząc przyjemny dla zmysłów kobierzec. Ostatecznie intensywność zapachu zmusiła mnie do ugaszenia żaru i zamknięcia miętowego szczęścia  ponownie w słoiczku. 

Mint Cream jest jednym z bardziej intensywnych i migrujących na inne pomieszczenia zapachów jakie znam. Nie przytłacza. Na mnie osobiście działa jak swoista aromaterapia. Kiedyś musiałam się wspomagać tzw."parówkami" z dodatkiem olejku, teraz wystarczy mi świeca. W zderzeniu z zapachem dymu papierosowego radzi sobie znacznie lepiej niż świece antynikotynowe , których używałam wcześniej. I nie  wiem tylko skąd wzięły się  historie, że w ogóle nie czuć jej zapachu...

Polskie Świece 

p.s. Z braku laku na zdjęciach zamiast liści mięty- szałwia.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Komentarze są Waszą odpowiedzią na moje posty.
Dziękuję za cenne uwagi w nich zawarte, opinie, miłe słowa...
Autoreklama nie jest tu mile widziana.Zawsze odwiedzam blogi osób , które zostawiają coś od siebie;)