środa, 9 listopada 2016

Niczym Kleopatra!

Wczujcie się! Jesteśmy w starożytnym Egipcie by razem wziąć aromatyczną, długą i jakże zbawienną dla ciała i zmysłów kąpiel. Trochę nas jest więc by zaspokoić potrzeby przyjmijmy, że wanna jest naprawdę duża. Równie dobrze , może to być basen...  A że ja  ostatnio przejawiam władcze skłonności dziś wystąpię w roli Kleopatry. Co prawda rodzaj urody zupełnie nie ten, ale pewne szczegóły zdecydowanie nas łączą! 

Z kosmetycznego punktu widzenia Kleopatra znana była głównie ze swoich kąpieli w mleku. Podobno potrzeba było aż 700 oślic by zapewnić jej godne warunki do wieczornego relaksu. No dobra, już sam fakt, że nie było to mleko z kartonu wyklucza mnie z  bycia dobrą kandydatką na jej zastępstwo. Nie mniej jednak naukowcy udowadniają, że istotnie takie codzienne moczenie w mleku robiło dobrze - skórze... Ale nie trzeba do tego całej wanny, litr pełnotłustego też się sprawdzi. Do depilacji natomiast wykorzystywała połączenie żywicy z miodem. A do tego jak wielu Egipcjan czciła koty. Dlaczego o tym wspominam?

mleko i miód

Odpowiedź już znacie! Przed Wami połączenie idealne , godne nie tylko egipskiej królowej, bowiem mleko i miód tworzą wnętrze  tego jakże uroczego kota. Widać, że komuś Kleopatra mocno zawróciła w głowie :)  Słodko!  Bardzo słodko. Przy paleniu zdecydowanie wybija się miód. Rozgrzany i płynny-idealny do herbaty , w sam raz na zimowe wieczory. Przełamany delikatnie otulającą miękkością mleka. Można się w nich zupełnie zanurzyć ... i zadurzyć. Niepalony pachnie intensywnie cukierkowo, w związku z czym zakładam że wielu z Was by się spodobał. Palony traci nieco na intensywności, a tym samym delikatnie rozpływa się po pomieszczeniu. Najzimniejsze wieczory nie są przy nim straszne, bo w końcu jak każdy kot- nieźle grzeje! Zapach ten może do Was trafić w kilku wersjach, a mnie oprócz tej kociej bardzo podoba się w formie mocno miłosnego sojowego wosku.


POLSKIE ŚWIECE

P.S .Przy tworzeniu tego posta nie ucierpiało żadne zwierze ;) 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Komentarze są Waszą odpowiedzią na moje posty.
Dziękuję za cenne uwagi w nich zawarte, opinie, miłe słowa...
Autoreklama nie jest tu mile widziana.Zawsze odwiedzam blogi osób , które zostawiają coś od siebie;)