czwartek, 19 stycznia 2017

10 x 10 - moja wersja wyzwania Kameralnej

Od dłuższego czasu zastanawiałam się nad tym ilu ubrań faktycznie potrzebuję. Staram się regularnie robić przegląd szafy i odrzucam te z nich których nie ubrałam w ciągu ostatnich miesięcy lub w ogóle, bo i takie egzemplarze  od czasu do czasu się trafiały.Wciąż jednak szafa jest pełna, a nie ma się w co ubrać.Wy pewnie też znacie ten problem ?

MOJA SZAFA

Do tej pory myślałam , że w mojej szafie panuje zupełny misz masz. Szukając jednak wyzwaniowej dziesiątki  okazało się, że jestem mocno monotematyczna. Z kolorów najczęściej przewijają się odcienie szarości przeplatane odrobiną czerni, bieli i granatu. Na palcach mogę policzyć te ubrania, które kupiłam pod wpływem chwili i które w zestawieniu z resztą wydają się naprawdę szalone. I właśnie z nimi jest ten problem, że nie mam ich z czym zestawić, bo zwyczajnie nie pasują do reszty. O ile jest to sukienka , którą można wspomóc dodatkami nie ma problemu. Jednak gdy wyciągam z półki fikuśną spódnicę lub bluzkę... 


 UBRANIA WYBRANE DO WYZWANIA

W czasie trwania wyzwania szykuje mi się kilka mniej oficjalnych wyjść więc postawiłam przede wszystkim na wygodę i uniwersalność zestawów , które mogę stworzyć z wybranych ubrań. Nieodłącznym elementem są dla mnie jeansowe spodnie.Był czas, że posiadałam ponad trzydzieści par. Obecnie ograniczyłam się do mniej więcej dziewięciu w których najczęściej chodzę. Do wyzwania wybrałam natomiast trzy, ale tylko jedne z nich są w jednolitym kolorze. Pozwoliłam sobie na małą wariację dobierając skinny w kropki oraz białe ornamentowe zdobienia. Spodnie pochodzą z Cubus'a ,ale każde z nich udało mi się wylicytować za niecałą dyszkę na allegro.Na górę wybrałam również trzy bluzeczki o trzech różnych długościach rękawa. Jedna to najzwyklejsza szara bokserka, kolejna to bluzeczka z krótkim rękawem w której połączono dwa różne materiały  , a na deser zostawiłam swoją ukochaną koszulę z Sinsay. Za oknem zima, stąd też kolejne dwie rzeczy są niejako wymuszonym dopełnieniem. Postawiłam na włochaty sweterek o prostym kroju oraz asymetryczną  narzutkę zdobioną wstawkami ze skóry.  Najtrudniejszy był dobór butów. Postawiłam na klasyczną czerń.


ZESTAWY

Nie jestem zbyt "modowa", więc nie będę wrzucać tutaj każdego dnia zdjęć przygotowanych zestawów. Prawdopodobnie będzie się to odbywało na instagramie, a pod koniec akcji zrobię na blogu małe podsumowanie. Biorę udział by  przede wszystkim sobie samej udowodnić, że nie potrzebuję kolejnej pary jeansów by być szczęśliwą i że z tego co już mam jestem w stanie przygotować coś sensownego w dość szybkim czasie. Mam nadzieje, że pomoże mi to przeprowadzić bezwzględną selekcję.Mniej ubrań = więcej miejsca = mniej szaf = więcej przestrzeni życiowej :) Oby!

Dla tych , którzy jeszcze nie wiedzą cała akcja swój początek miała już jesienią. Wówczas podglądałam tylko po cichu poczynania Kameralnej, by teraz dołączyć się do jej pomysłu. Może ktoś z Was również będzie miał ochotę? Jestem głodna pomysłów :) 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Komentarze są Waszą odpowiedzią na moje posty.
Dziękuję za cenne uwagi w nich zawarte, opinie, miłe słowa...
Autoreklama nie jest tu mile widziana.Zawsze odwiedzam blogi osób , które zostawiają coś od siebie;)