Blue spruce!

 W dalekim lesie, w głębokim borze...  Krocząc przez pokryty śniegiem las  trafiłam na drzewo , które zdecydowanie przyciągnęło mój wzrok.  Jego gałęzie rozpościerały się szeroko na każdą ze stron świata a igły pokryte lodem błyszczały niczym drogocenne kamienie . Byłam pewna, że trafiłam do zaczarowanego świata, bo  zdecydowanie nie było normalnie. Im bliżej niego podchodziłam, tym bardziej wchłaniała mnie niebieska poświata. A w powietrzu unosił się zapach... Ten zapach! 


Zapach niebieskiego świerka trafił w moje ręce początkiem grudnia. Najpierw jedną jego sztukę  w formie małej świecy zakupiłam z myślą o wymiankowej paczce do której pasowała mi... kolorystycznie. Jednak gdy świeczuszka dotarła do mojego domu i poczułam tą woń wiedziałam, że nie dam rady funkcjonować bez niego w tą mroźną zimę. Domówiłam kilka sztuk z myślą o sobie i bliskich i tak zaczęła się ta niestety zbyt krótka jak na mój gust miłość.  Otwierając przyjemnie zapakowaną świecę ( wystarcza na 10-12 godzin palenia) nie sposób nie zgadnąć , że to zapach żywicznego iglastego drzewka. Być może jest on Wam znany i całkiem świeży w pamięci, wszak akurat święta za nami. Dla mnie to zapach dzieciństwa: wigilii spędzanej w rodzinnym gronie, przedświątecznej wrzawy. Przypalana wieczorami tworzyła na nowo tą niesamowitą atmosferę. Kringle Candle idealnie oddało aromat zmrożonych igieł , które pod wpływem ciepła dłoni wydzielają swoją moc. 



Nie będę pisać Wam bajek na temat wydajności, bo podane przez producenta informacje są rzeczowe i konkretne. Zawartość wypaliła się doszczętnie, jednak bez szkody w opakowaniu , o co jednak trochę się martwiłam- w końcu to tworzywo.  Pewnie przerobię je na puzderko w którym zamknę pierścionek lub kolejną parę kolczyków. A może swoje miejsce znajdą tam wspomnienia zeszłorocznych świąt? 

Znacie? Czym pachniały Wasze święta?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Komentarze są Waszą odpowiedzią na moje posty.
Dziękuję za cenne uwagi w nich zawarte, opinie, miłe słowa...
Autoreklama nie jest tu mile widziana.Zawsze odwiedzam blogi osób , które zostawiają coś od siebie;)

Copyright © 2014 Praktycznie kosmetycznie. , Blogger