Czas ucieka, Ty nie musisz- PolandJa + kalendarze na marzec do druku

Czas - ucieka, przelewa się przez palce lub płynie.Wczoraj był luty, dziś już jest marzec. Trzeba uważać, by ze swoimi postanowieniami nie obudzić się na nowo w grudniu.  Mamy więcej udogodnień, mniej pracy, a czasu, czasu wciąż za mało...




Organizacja zawładnęła naszym życiem. Modne stało się życie według ustalonych zasad. Mało kto je leniwie śniadania, za to większość stawia na lunch - obowiązkowo w wersji fit. Trzeba się zdrowo odżywiać, by dłużej żyć. Tylko  co z tego życia , gdy tak często wybieramy półśrodki?!  Pani X marzyła o tym wszystkim na co nie było jej stać. Miała jednak swoje cele przed oczami więc namiętnie poświęcała się pracy w korpo. Dziesięć godzin to za mało, są jeszcze nadgodziny. A może poświęcić jeszcze weekend ? To nic , że kosztem swoim i rodziny. Przecież to dla nich... Kilkanaście lat pracy bez godnego urlopu na stanowisku które nie rozwija i nie daje satysfakcji.Bum! Redukcja etatów. To nic , że przez lata wypruwała sobie żyły. Może za mało? Miotają nią wyrzuty, szuka winy - w sobie. Wychodzi stłamszona z biura, które było jej domem i odkrywa jak dalece jej do świata w którym żyła. Robi jednak coś ważnego- podejmuje decyzję.  Gdzieś obok nas jest również taki ktoś... Komuś rozpada się związek, do kogoś innego dzieci mają pretensję o brak zainteresowania, a jeszcze ktoś inny wierzy, że jego racje są najważniejsze.Zbyt dużą wagę przykładamy do tego, co mało istotne.  O tym wszystkim jest "PolandJa", nowa polska  komedia (?), chociaż przypisanie produkcji do tego gatunku jest w moim odczuciu mocno przesadzone. Film daje do myślenia. Wszystko jest mocno uogólnione i wątki można byłoby jeszcze pociągnąć jednak w ogólnym rozrachunku wypada całkiem przyzwoicie. Nasuwa mi się jednak taka myśl, że faktycznie dzielimy się na dwa typu ludzi.Jedni chcą zmian, ale nie wiedzą od czego zacząć i przez swoje niezdecydowanie ostatecznie nie realizują się życiowo. Inni zbyt ambitni angażują się w tyle działań, że zwyczajnie brak im czasu by tak po ludzku cieszyć się z efektów.

WSZYSCY MAMY TYLE SAMO CZASU.

RÓŻNI NAS TYLKO UMIEJĘTNOŚĆ DYSPONOWANIA NIM


Tyle prawdy w kilku słowach. Można pracować na etacie , a poza nim realizować się w innych dziedzinach , a jednocześnie dbać o dom i rodzinę. Można też siedząc w domu nie mieć czasu na nic. Sama wiem o tym sporo, bo od dwóch lat nie pracowałam na normalnym etacie i przy wyznaczonych godzinach "od - do". Czasami szczerze mi tego brakuje, bo jednak jestem z tej grupy, która musi mieć narzucone ramy czasowe. Robiłam co miałam robić, wracałam i przełączałam się na tryb domowy. Teraz tkwię w nim cały czas i wiem ile samozaparcia i energii kosztuje mnie odłożenie domowych zajęć na rzecz efektywnej pracy zawodowej. Nie tak łatwo określić godziny pracy, zwłaszcza gdy mieszka się pod jednym dachem z kimś kto nie rozumie dlaczego w danym momencie musicie siedzieć przy laptopie zamiast np. ugotować obiad. Aby dobrze dysponować swoim czasem trzeba sobie odpowiedzieć na proste pytanie . Czy zajęcie które wykonujesz sprawia Ci satysfakcję? Być może nie masz predyspozycji do wykonywania określonej pracy i sam uciekasz w domowe  obowiązki  rozgrzeszając się  potrzebą ich natychmiastowej realizacji. Praca sama jednak się nie zrobi, pojawiają się zaległości i zniechęcenie a wraz z nimi diametralnie spada efektywność. Jednocześnie warto zwrócić uwagę, że małe lenistwo raz na jakiś czas nie może być powodem do wyrzutów sumienia. Chociaż ja nadal czasami je mam. Ucinam sobie drzemkę w ciągu dnia lub siadam przy ulubionej książce, a później bombardują mój umysł  " a mogłaś w tym czasie...".Nie mogłam! Gdybym wtedy zmusiła się do działania nic dobrego by z tego nie wyszło. Podobnie było z tym postem. Zaczęłam jego tworzenie o poranku zakładając , że w południe ujrzy światło dzienne. Pewnie przesiedziałabym przy nim bezowocnie pół dnia, bo nic nie składało mi się w całość. Posprzątałam, ugotowałam obiad i oto jestem. 

CEL I ZAMIERZENIA


Och jak dobrze je mieć. Zmierzać do celu a nie widzieć efektów to prawdziwy dramat. Dlatego każde większe przedsięwzięcie w miarę możliwości warto rozłożyć na kroki, których efekty powoli  stają się dla nas widoczne. Mogłam wrzucić tu sam tekst. Chciałam jednak dorzucić drobinę siebie i tego czemu poświęcam ostatnio czas. Przygotowałam dla Was proste trzy wersje kalendarzy ma marzec.Nie dlatego, że planowanie jest moim bzikiem, a po to by widzieć efekty swojej pracy. Przy publikacji grafik z księżycem kilka z Was napisało mi , że pobrało je na swoje komputery. Jedna wysłała nawet zdjęcie już w użyciu  w swoim mieszkaniu. Wiem, że jedna jaskółka wiosny nie czyni, ale nawet nie wiecie ile radości sprawiło mi to, że chociaż ta jedna jedyna osoba doceniła tą moją pracę. Widziałam efekty i satysfakcji z tego nikt mi nie zabierze.  Każdy z nas ma pewnie swoje ukochane terminarze i notatniki. Ja też mam, ale już wcześniej korzystałam dodatkowo z planerów i miesięcznych kalendarzy stworzonych przez inne dziewczyny. Myślałam sobie wtedy , że w życiu nie uda mi się samej stworzyć czegoś podobnego. Grafika pojawiła się w moim życiu przypadkiem. Czułam potrzebę wyjścia do ludzi. Wybrałam bezpieczne i powiązane z moim zawodem kierunki, ale niestety żaden z nich nie wypalił. Zdesperowana postawiłam wszystko na jedną kartę.Nie żałuję. Taka zmiana była mi potrzebna.A mogłam przecież zrezygnować z nauki,machnąć ręką i powiedzieć, że grafika - grafika to nie dla mnie.  

Do pobrania: marzec 1 ( wer. prosta), marzec 2 (wer. róż),marzec 3(wer.granat)


DAJ SOBIE SZANSĘ


Oto właśnie chodzi by dać sobie szansę. Jak każdy z Was tak i ja zdaję sobie sprawę , że wielu rzeczy robić nie będę. Nie zostanę na pewno chemikiem czy matematykiem,ale jestem otwarta na nowe. Mogłabym się zafiksować zupełnie w kosmetyce, która była moją pierwszą miłością. Teraz z perspektywy czasu wiem jednak ile żeby by mnie przez to ominęło. Pewnie nie miałabym okazji zmierzyć się na żywo ze swoim angielskim gdzieś w zakamarkach Londynu. Nie odkryłabym w jakim czasie jestem w stanie posprzątać hotelowy pokój. Nie zdawałabym sobie sprawy z tego jakie zagrożenia czyhają podczas wykonywania konkretnych zawodów gdyby nie technik BHP. Mogłabym tak wymieniać bez końca... Nie chcę Wam mówić : "Rzućcie wszystko i szukajcie dalej" . Mnie wystarczy świadomość, że chociaż się zastanowicie. Nikt nie każe Wam się przebranżowić. Czasami małe, niepozorne  kroki  mogą okazać się przełomem w odniesieniu do całości. 


 WYBRANE METODY PLANOWANIA CZASU

  • ALPEN : prosta i efektywna metoda nazywana często klasykiem wśród metod rozporządzania czasem. Jej nazwa ( jak większości innych) powstała od pierwszych liter poszczególnych etapów. W tym przypadku zawdzięczamy ją niemieckiemu słownictwu ( Aufgaben, Lange schatzen, Pufferzeiten einplanen, Entscheidungen  treffen, Nachkontrolle)
     - stworzenie listy aktywności i zadań wykonywanych w ciągu dnia, 
     - nadaj każdej czynności wartości czasowe mp. mycie naczyń 5 minut, czytanie 30min itd.
    - znając przybliżony czas jaki zamie Ci praca, zaplanuj ją w stosunku 60:40 procent.Przykładowo           przy 8 godzinnym dniu pracy w domu 60% poświęć na zadania do wykonania, a 40%              pozostaw  sobie jako margines który przeznaczysz na ewentualne dokończenie zadań 
         lub procesy kreatywne.
     -  ustal priorytety , wpisz najważniejsze do terminarza, 
     -  kontroluj realizację, oznaczaj wykonane już zadania

  • ABC - jedna z najprostszy metod, Czynności dzieli na trzy grupy wg priorytetów oznaczając je kolejno A ( ważne czynności do samodzielnego wykonania), B (ważne, ale nie priorytetowe: przy wykonywaniu możliwa pomoc innych osób) , C (mało ważne, możliwe do odłożenia w czasie lub do wykonania przez inne osoby). 


  • Kwadrat Eisenhowera : klasyfikacja czynności po uwzględnieniu ich ważności
Ciekawa jestem jak to jest z tym czasem u Was? Korzystacie z dostępnych metod? 





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Komentarze są Waszą odpowiedzią na moje posty.
Dziękuję za cenne uwagi w nich zawarte, opinie, miłe słowa...
Autoreklama nie jest tu mile widziana.Zawsze odwiedzam blogi osób , które zostawiają coś od siebie;)

Copyright © 2014 Praktycznie kosmetycznie. , Blogger