Insta Stories mmichalowej czyli maj miesiącem zdjęć.

Cześć moi Kochani, bardzo dawno nie zwracałam się do Was inaczej niż przemycając odrobinę prywaty w recenzjach. Jednak to mój blog i chcę być na nim obecna. Móc pokazać, że świat nie ogranicza się tylko do kosmetyków. A może właściwie , że w moim życiu jest na nie zwyczajnie coraz mniej miejsca, Żyjemy w erze obrazu i przyznaję sama, że najłatwiej i najszybciej być na bieżąco z pomocą zdjęć umieszczonych w social mediach. W ostatnim miesiącu chętnie korzystałam z Insta Stories i dostrzegam zarówno  jej plusy jak i minusy.Zebrałam co ciekawsze zdjęcia z maja i postanowiłam wrzucić je tutaj, bo być może ktoś nie miał okazji, ktoś przegapił...

1. Wiecie, że mam fazę na jedzenie roślin powszechnie uznawanych za chwasty. Hasłem przewodnim maja mogłabym mianować mniszka, który przewijał się chyba najczęściej. Bardzo ważne jest dla mnie "dobrze zjeść" i nie wyobrażam sobie, żebym kiedyś musiała trzymać dietę...



2. Nowy telefon, a raczej lepszy aparat pozwalają mi uchwycić na zdjęciach piękno natury. W końcu nie muszę nosić ze sobą ciężkiego aparatu, przerzucać zdjęć na komputer, a następnie telefon.Kilka z Was pytało czym działam na insta- obecnie posiłkuje się Huawei p9 lite. Narzekać nie mogę :) 





3. Zaczynając  miesiąc od moich urodzin spędzonych w plenerze, każdy wolny dzień podczas weekendów staraliśmy się spędzać aktywnie.  Po raz pierwszy od x lat byłam na rybach, grillowałam na łonie natury. Czasami pozwalałam sobie na dłuższą chwilę przy herbacie, obżerałam słodyczami , walczyłam z kotami o łóżko czy pracowałam ( efekt moich działań na ostatnim w tym zestawieniu zdjęciu). Udało nam się również wyskoczyć do kina na film " Gwiazdy", który był dobry, aczkolwiek nie na tyle by namiętnie go polecać. 



4. Resztę cennych minut poświęciłam na swoje dwie pasje:  kosmetyki i książki. Chociaż powinnam zacząć tu od tych drugich, bo to na nich skupiłam się bardziej. Jako recenzent jest mi dane wyżywać się na portalu BookParadise. Jednak i bez tego nie wyobrażam sobie dnia bez kilku stron dobrej lektury. Malowałam się rzadko i raczej dość klasycznie. Nie poszalałam również z zakupami, bo inne wydatki mi na to nie pozwoliły. 



Ciekawa jestem jak Wam minął ten miesiąc. Z chęcią zobaczę pod tym wpisem nicki Waszych insta, bo pewnie wielu nadal nie mam w obserwowanych. 
Całuję
m.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Komentarze są Waszą odpowiedzią na moje posty.
Dziękuję za cenne uwagi w nich zawarte, opinie, miłe słowa...
Autoreklama nie jest tu mile widziana.Zawsze odwiedzam blogi osób , które zostawiają coś od siebie;)

Copyright © 2014 Praktycznie kosmetycznie. , Blogger