"Dance, sing , love. Miłosny układ" do wygrania!

"Dance, sing , love. Miłosny układ" do wygrania!


Zapraszam Was serdecznie do udziału w konkursie, w którym do wygrania jest  bestseller z Wattpad'a. Książka, która uzyskała ponad 2.5 mln wyświetleń. Jej lektura sprawiła mi sporo przyjemności i tym bardziej cieszę się, że mogę jeden egzemplarz przeznaczyć dla Was.

DANCE, SING, LOVE. Miłosny układ - Moim okiem :) 



Regulamin:
Konkurs trwa od 23.09 - 30. 09. 2017r. Wysyłka nagrody na terenie kraju  na mój koszt.Wyniki zostaną ogłoszone do 5 dni od zakończenia konkursu.Rozdanie nie podlega przepisom Ustawy z dnia 29 lipca 1992 roku o grach i zakładach wzajemnych ( Dz.U. z 2004 r. Nr 4 , poz. 27 z późniejszymi zmianami) . Szczegółowy regulamin dostępny tutaj.

PYTANIE KONKURSOWE: 
Jaka tegoroczna nowość książkowa zwróciła Twoją uwagę? Uzasadnij w kilku słowach. (Odpowiedzi jak zawsze zostawiacie pod postem konkursowym. Nie jest wymagane posiadanie konta blogger)

Będzie mi bardzo miło jeśli zajrzycie na profil książki na facebooku - "Dance, sing, love"  .


Wrześniowe spotkanie blogerek w Rzeszowie, czyli  dobry PRETEKST nie jest zły...

Wrześniowe spotkanie blogerek w Rzeszowie, czyli dobry PRETEKST nie jest zły...

Początek roku szkolnego dla nas był wyjątkowo radosnym okresem, bo już we wtorek  5 września spotkałyśmy się w pokaźnym gronie w jednym z rzeszowskich, klimatycznych miejsc- restauracji PRETEKST. Dawno już nie brałam udziału w typowym blogerskim spotkaniu, ale tym razem za uczestnictwem przemawiało dwa ważne argumenty: szczytny cel, bo spotkanie okraszone było licytacją na rzecz Tomka oraz możliwość sprawdzenia się przeze mnie w roli fotografa. Co innego robić ustawiane zdjęcia w domowych pieleszach, a co innego uchwycić masę pięknych kobiet w ruchu :) 


Organizatorki Gabrysia i Kasia zapewniły ciepłą atmosferę. Miałam okazję spotkać się ze znanymi mi już dziewczynami jak i poznać nowe twarze, chociaż przyznaję, że jak zawsze byłam mało rozmowna, a ze względu na wyznaczone zadanie również mocno skupiona na pracy. Bez wątpienia prawdziwą atrakcją z mojego punktu widzenia była prelekcja Agnieszki, którą znajdziecie w sieci jako  Ladetre fotograf produktowy. Podzieliła się ona z nami swoją wiedzą z zakresu fotografii. Opowiedziała o ciekawych patentach do wykorzystania w domu i podpowiedziała jak prowadzić swoje SM. Dla mnie jej wykład był mocno motywujący. Zmierzyłam się nawet z jej wskazówkami czego efekty mogliście obejrzeć kilka dni temu na fb Praktycznie Kosmetycznie


Następnie przeszłyśmy do licytacji fantów przeznaczonych przez sponsorów. Do kupienia były też ręcznie robione drobiazgi autorstwa mamy Tomka. Brelokowym aniołkom nie sposób było się oprzeć. Ostatecznie udało się uzbierać 769zł. 



Sponsorzy zadbali także o nas, uczestniczki spotkania. Do domu prócz miłych wspomnień przywiozłam przygotowane przez nich paczki. Spodziewajcie się więc za jakiś czas powiewu nowych recenzji, bo jestem właśnie w fazie namiętnego testowania.







Pozdrawiam ;)

"Dance,sing,love.Miłosny układ" - Layla Wheldon, czyli sukces z Wattpad'a...

"Dance,sing,love.Miłosny układ" - Layla Wheldon, czyli sukces z Wattpad'a...

Czy opowieść z Wattpad'a jest w stanie osiągnąć sukces? Wypadałoby zadać to pytanie dziewczynie kryjącej się za pseudonimem Layla Wheldon, której książka" Dance, sing, love. Miłosny układ" od lipca, czyli momentu premiery,  nie schodzi z języków. Co kryje w sobie ta historia ? Kolejna z wielu... tak mogłabym Wam tu napisać opierając się wyłącznie na opisie wydawcy umieszczonym na okładce. Taniec, śpiew i miłość to bardzo chętnie i często wykorzystywane motywy w erze w której dla większości społeczeństwa jedyną rozrywką jest przeskakiwanie pilotem z kanału na kanał. Przebrnęłam przez opis, wypadałoby się zabrać za czytanie, ale chęci ku temu jakoś specjalnie nie nadchodziły. Aż w końcu....



Zabrałam się za czytanie. Zaskakujące? Wcale nie. Wystarczyło pierwszych kilka stron, żebym zupełnie przepadła. Pochłonęłam kolejne w zaledwie kilka godzin i ani się obejrzałam, a byłam na samym końcu. Za szybko, bo zdecydowanie chciałabym jeszcze raz na nowo przeżywać troski i radości wraz z głównymi bohaterami. A tu autorka popłynęła serwując nam całą gamę osobowości. Jedni przypadli mi do gustu natychmiast, o innych zdanie zmieniłam w trakcie czytania, a jeszcze innych nie byłam w stanie obdarzyć sympatią - jak w życiu. Ta różnorodność wpłynęła jednak na samą historię wzbogacając ją o całe spektrum znanych nam z autopsji emocji. Nikt nie wciska nam tu na siłę banalnych sytuacji , a każde kolejne wydarzenia następują po sobie naturalnie. Właściwie tej historii nie było by bez Livii, zawodowej tancerki i aroganckiego topowego piosenkarza Jamesa. Płytko? Ech, poczekajcie na resztę. Livia wraz ze swoim zespołem zajmują się tworzeniem show podczas występów gwiazd. Tym razem towarzyszą w trasie koncertowej wspomnianego już Jamesa. Każda z nas zna takiego upierdliwego faceta, któremu wydaje się, że jest pępkiem świata. Gdyby tak do tego dołożyć duże pieniądze i rzeszę fanek, to  "sodówka" gotowa. I właśnie na takim etapie kariery na początku historii jest nasz główny bohater. Początkowo, a właściwie niemal do połowy historii nasza " jeszcze nie para" wyjątkowo się nie lubi.W sumie nie ma się co dziwić, że Livia nie jest zainteresowana mężczyzną dla którego w związkach istotne jest by trwały tylko przez jedną noc... A co jeśli ze strony Sheridana to tylko gra? Oboje bronią się przed uczuciem, które wkrada się w ich serca. Namiętność kwitnie, ale w związku chodzi o coś więcej niż bajeczny, dziki seks... Czy warto walczyć o związek i do jakich dramatycznych kroków pchną bohaterów koleje próby?


Naprawdę książka zakrawa o miano " jednej z wielu" jeśli bazuje się wyłącznie na opisach dostępnych w sieci. Dopiero samodzielna lektura pokazuje jakie bogactwo kryje się w jej wnętrzu. Pierwsze uczucie, trochę nieporadne, często przejaskrawione buzującymi hormonami i wlewanym w siebie alkoholem. Każdy moment podczas którego by być sobą przy drugiej osobie, trzeba się napić. Radość widziana przez pryzmat szumiących w głowie procentów, łzy smutku wylewane w nieodpowiednich ramionach. Można się pogubić. Jak w realnym życiu, nie każda decyzja jest tą odpowiednią. A  konsekwencje   nieprzemyślanych działań rzutują na przyszłość. To nie kolejna historia o cukierkowej miłości dwojga ludzi. To opis drogi jaką musieli przejść by być razem. Drogi z przeszkodami, które niejednokrotnie były wynikiem bezmyślnego działania ich samych.  Drogi, którą każdego dnia kroczy wiele innych, realnych par. Bo czasami trzeba stawić czoła poważnym problemom, a alkoholizm jest jednym z nich. Autorka w przystępny, ale też emocjonujący sposób przedstawiła taką walkę o to by MY nie rozpadło się na JA i TY, a także o to by pomiędzy nie pojawił się KTOŚ inny... 

Po tak burzliwym i głośnym debiucie liczę na to, że Sandra Sotomska, bo tak brzmi prawdziwe imię i nazwisko  autorki,  jeszcze nie raz  uraczy nas równie barwną opowieścią o życiu. 

Czym kierować się przy wyborze  lakieru do włosów? Nietypowe zastosowania lakierów. Szeroka gama produktów Ronney.

Czym kierować się przy wyborze lakieru do włosów? Nietypowe zastosowania lakierów. Szeroka gama produktów Ronney.

Gumy, pianki, musy, żele i lakiery to zaledwie część dedykowanych włosom produktów, których celem jest utrwalenie  fryzury i utrzymanie jej nienagannego wyglądu przez wiele godzin. Dzisiaj skupimy się na tych ostatnich. Wspólnie poznamy sposoby na ich aplikację oraz odkryjemy czym kierować się przy wyborze tego idealnego. Jako posiadaczka krótkiej fryzury mogę sobie pozwolić na odrobinę szaleństwa unosząc swoje włosy u nasady lub tworząc totalny nieład. Zdecydowanie ta druga opcja podoba mi się bardziej, ale do jej wykonania potrzebuję kosmetyków o przedłużonej trwałości i naprawdę skutecznym działaniu. Niestety większość żeli i gum powoduje u mnie nadmierne przetłuszczanie dlatego w większości przypadków byłam zmuszona zrezygnować z ich dalszego stosowania. Obecnie posiadam jedną pomadę z pomocą której udaje mi się uzyskać zadowalający mnie efekt. W większości przypadków "ratuję się" lakierem do włosów z kilku prostych powodów. 


PLUSY LAKIERÓW DO WŁOSÓW

  • łatwy sposób aplikacji, 
  • szybkie działanie = oszczędność czasu
  • szeroka gama produktów o różnym przeznaczeniu i stopniu trwałości
  • niska cena przy wysokiej wydajności
  • możliwość poprawek lub zmian w fryzurze
  • łatwe usunięcie resztek z włosów* 
* W przypadku dobrych lakierów do włosów możliwe jest niemal całkowite ich wyczesanie .Zwłaszcza w przypadku krótkich fryzur.


Pierwszy lakier do włosów  powstał w latach 40. ubiegłego wieku. Jego bazę stanowiła naturalna żywica np. szelak. W latach 70. zaczęto eksperymentować z wykorzystaniem freonu jako gazu pędnego. Obecnie produkowane lakiery opierają się zwykle na mieszance żywic polimerowych rozpuszczonych w etanolu. Dodatkowo wzbogacane są o składniki odpowiadające za ochronę UV czy zapach. 


CZYM KIEROWAĆ SIĘ PRZY WYBORZE LAKIERU DO WŁOSÓW?



Pierwszym i najistotniejszym krokiem  jest ustalenie jakiego efektu oczekujemy po zastosowaniu produktu na włosy. Obecnie rynek kosmetyczny i fryzjerski bogaty jest w produkty różnych firm dedykowane do włosów o różniej gęstości lub borykające się  z  konkretnym problemem. Ja jako posiadaczka dość cienkich włosów o skłonnościach do przetłuszczania szukam kosmetyków nie obciążających ich zanadto. Zależy mi jednak na długotrwałym utrzymaniu włosów w ryzach, więc wśród lakierów po jakie sięgam zwykle znajdują się te oznaczane najwyższym numerem (odpowiadającym  największemu stopniowi utrwalenia). Unikam kosmetyków tworzących na włosach jednolitą taflę.




WŁAŚCIWOŚCI CZY ZAPACH?



A może jedno i drugie w parze? Jeszcze kilka lat temu w większości drogerii czy salonów fryzjerskich wybór był żaden. Jednakowy, mdlący zapach i przeznaczenie " do wszystkich typów". Na szczęście ten etap już dawno za nami, a co rusz na rynku pojawia się nowa marka. Dzisiaj chciałabym Wam przedstawić produkty Ronney. Przywędrowały one do Polski z Wielkiej Brytanii. W większości to produkty przeznaczone do włosów, ale na markę składają się także akcesoria przydatne w gabinetach kosmetycznych czy salonach fryzjerskich.Lakiery do włosów Ronney na tle innych podobnych kosmetyków wyróżnia zapach. Szeroka gama pozwala na dobranie odpowiedniego produktu wg gustu klienta. Nie bez znaczenia jest fakt, że każdy z  nich posiada inne właściwości pielęgnacyjne. Autentycznie różnią się one między sobą składem, co sprawdziłam. Lakiery aplikowane w sposób zgodny z przeznaczeniem utrwalają fryzurę jednocześnie jej nie sklejając. Warto pamiętać o wskazówkach producenta, ponieważ aplikacja zbyt blisko lub za daleko od włosów wpłynie na efekt końcowy. Wiem co mówię, bo za pierwszym razem zrobiłam swoim włosom małe kuku spowodowane zbyt małą odległością i trochę je zlepiłam.Lakierów używam obecnie codziennie, ale nie oznacza to, że każdorazowo muszę zmywać je z włosów z użyciem szamponu jak to miało miejsce przy użyciu drogeryjnych produktów. Te zdecydowanie  dobrze dają się wyczesać z włosów. A cały proces obywa się bezboleśnie. Zdaję sobie sprawę jednak z tego, że mam krótkie włosy i mogę sobie pozwolić na skorzystanie z takiej możliwości. Nie wiem jednak jak wyglądałoby to w przypadku posiadaczek długich włosów.  Czarne opakowania  dobrze prezentują się w każdej scenerii. Różnice w wyglądzie odnoszą się wyłącznie do kolorów napisów. Każdy z nich przeznaczony jest dla innej serii.Wśród 8 proponowanych dwie wersje zdecydowanie przypadły mi do gustu. Były to wersja z kwasem hialuronowym o lekko męskim aromacie oraz orzeźwiające owocowe nuty zamknięte w wersji z olejkiem Babassu. Chociaż to produkty profesjonalne ich cena jest wyjątkowo przyjemna dla portfela.Szczegółowe informacje dotyczące każdej z oferowanych wersji znajdziecie na Ronney.

  • Wersja klasyczna - lakier do włosów Extra Strong ( biały)
  • Wersja wzmacniająca z olejkiem z orzechów Makadamia - Macadamia Oil Restorative (złoty brąz)
  • Wersja  regenerująca z dodatkiem kwasów owocowych - Multi Frut Regenerating (żółty)
  • Wersja nawilżająca z dodatkiem kwasu hialuronowego - Hialuronic Acid Moisturizing - (niebieski)
  • Wersja rewitalizująca z dodatkiem witamin- Vitamin Complex Revitalizing (różowy)
  • Wersja energetyzująca z dodatkiem olejku Babassu - Energizing Babassu oil (pomarańczowy)
  • Wersja wzmacniająca zapobiegająca wypadaniu- Agains hair loos L-arginina ( fioletowy)
  • Wersja odbudowująca z dodatkiem keratyny - Keratina Redbuilding  (zielony) 


LAKIER DO WŁOSÓW INACZEJ...


Wiecie, że lakierów do włosów można używać w sytuacjach kryzysowych? Przydają się nawet podczas prania...

  1. Pomagają usunąć plamy po makijażu. Zabrudzone miejsce należy popsikać lakierem do włosów i ustawić pranie zgodnie z informacjami na metce.
  2. Wasze buty z połyskiem trochę zmatowiały? Bezpośrednio po wypastowaniu i polerce nanieś na nie odrobinę produktu.
  3. Z pomocą lakieru możemy też dłużej cieszyć się bukietem kwiatów. Ale tą metodę pewnie już znacie...
  4. Tak samo jak wykorzystanie lakieru przy ujarzmianiu niesfornych brwi...
  5. Ale może nie wiedziałyście, że popsikanie butów wewnątrz zapobiegnie ślizganiu się stopy.
  6. Dodatkowo odrobina lakieru zaaplikowana na papierowy ręcznik ułatwi usuwanie sierści z ubrań.


Ciekawa jestem jak wiele z Was używa lakierów regularnie. Jakie są Wasze typy? Znacie produkty Ronney?



Copyright © 2014 Praktycznie kosmetycznie. , Blogger